Hipgnosis wreszcie otrzymuje katalog w rodzaju tych, które zwykle rezerwuje się dla muzeów
Hipgnosis stworzyło tak wiele obrazów, które z czasem oderwały się od nazwy samego studia, że projektanci niemal zniknęli za własnym sukcesem. Pryzmat Pink Floyd, płonący biznesmeni z Wish You Were Here, dzieci z Houses of the Holy Led Zeppelin, wczesne solowe okładki Petera Gabriela oraz projekty dla 10cc, Wings, Genesis, Black Sabbath, The Police i wielu innych weszły do wizualnej pamięci rocka nawet wtedy, gdy słuchacze nigdy nie dowiedzieli się, kto je stworzył. Vinyl . Album . Cover . Art: The Complete Hipgnosis Catalogue Aubreya Powella, wydane przez Thames & Hudson w 2017 roku, naprawia ten problem, gromadząc wszystkie 372 okładki Hipgnosis w jednym chronologicznym obiekcie.
Kompletność nadaje książce funkcję, której żadna narracyjna biografia nie byłaby w stanie spełnić. To katalog w poważnym znaczeniu: gotowe prace można porównywać między latami, klientami i zmieniającymi się modami wizualnymi, włącznie z rutynowymi albo przejściowymi zleceniami, które retrospektywne albumy na stolik kawowy zwykle usunęłyby na rzecz dwudziestu arcydzieł. Powell dostarcza komentarza, materiał zmarłego Storma Thorgersona pozostaje obecny, a dodatkowe głosy, w tym Peter Gabriel i projektant Harry Pearce, poszerzają perspektywę. Dla RetroForge jest to centralne źródło referencyjne do ustalania, co Hipgnosis rzeczywiście stworzyło.
Pink Floyd dało młodemu studiu niezwykle dużą przestrzeń do eksperymentu
Storm Thorgerson i Aubrey Powell założyli Hipgnosis pod koniec lat sześćdziesiątych w sieci społecznej, która już wcześniej przecinała się z Pink Floyd. Wczesne zlecenia dla Floydów dały więc młodemu duetowi projektowemu coś, czego większość nowych studiów nie otrzymuje: powtarzalny dostęp do zespołu, którego publiczność rosła dokładnie w chwili, gdy konwencje okładki LP stawały się wyjątkowo elastyczne. Relacja ta ostatecznie przekształciła się w jedną z definiujących współprac projektant–zespół całej ery albumowej, ale chronologiczny katalog Powella jest cenny właśnie dlatego, że najwcześniejsze prace nie wiedzą jeszcze, dokąd ta współpraca doprowadzi.
Fotografia, kolaż, ilustracja, surrealistyczna inscenizacja, ręcznie wykonywane efekty i grafika użytkowa pojawiają się jako metody, a nie jeden stały styl firmowy. Hipgnosis wielokrotnie odchodziło od bezpiecznego założenia wytwórni płytowych, że okładka powinna wystarczająco wyraźnie pokazywać muzyków, by klient rozpoznał produkt. Okładka mogła zamiast tego działać jak wizualna propozycja, budując atmosferę albo konceptualne napięcie jeszcze zanim słuchacz usłyszał pierwszą nutę. Pink Floyd byli niezwykle otwartym klientem, ponieważ ich publiczna tożsamość coraz mniej zależała od konwencjonalnej fotografii portretowej.
Koncept mógł stać się twarzą zespołu
Najważniejszym historycznie posunięciem Hipgnosis nie była konkretna sztuczka fotograficzna, lecz gotowość zastąpienia portretu ideą. W zwykłej logice produktu słynna twarz daje natychmiastowe rozpoznanie: widzisz artystę, identyfikujesz płytę, rozumiesz, co jest sprzedawane. Hipgnosis regularnie proponowało coś ryzykowniejszego. Relacja między obrazem i muzyką mogła być symboliczna, pośrednia, humorystyczna albo celowo tajemnicza, zmuszając nabywcę do życia z niejednoznacznością zamiast nagradzać natychmiastowe rozpoznanie.
Format LP czynił takie podejście praktycznym. Dwunastocalowa okładka mogła pozostawać fizycznie obecna przez cały czas odtwarzania płyty, dając obrazowi przestrzeń do oglądania, rozszyfrowywania i stopniowego przyswajania. Miniatury w serwisach streamingowych nagradzają natychmiastową czytelność; okładka LP mogła przez lata pozostawać dziwna. Vinyl . Album . Cover . Art pokazuje, jak konsekwentnie Hipgnosis wykorzystywało tę przestrzeń, zamieniając konceptualne opakowanie w drugi system artystyczny otaczający muzykę. Forma katalogowa pokazuje też, że była to regularna praktyka zawodowa, a nie seria odizolowanych błysków inspiracji.
*The Dark Side of the Moon* dowodzi, że najprostszy obraz Hipgnosis może być najtrwalszy
Pryzmat z The Dark Side of the Moon jest niemal surowy w porównaniu z wieloma rozbudowanymi fotografiami studia: czarne pole, wiązka białego światła, pryzmat i widmo. Ta oszczędność wizualna stanowi część osiągnięcia. Obraz naturalnie łączy się z wieloletnim wykorzystaniem światła w występach Pink Floyd i z technologicznym światem otaczającym płytę, a jednocześnie nie ilustruje dosłownie żadnego tekstu ani członka zespołu. Rezultat stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych okładek albumowych w historii.
Katalog pomaga też poprawić leniwy nawyk przypisywania każdego słynnego obiektu Hipgnosis jednej osobie. George Hardie wykonał grafikę pryzmatu na podstawie konceptu kojarzonego z Thorgersonem i Powellem, a podobne współprace powtarzają się przez całą historię studia. Fotografowie, ilustratorzy, asystenci, modele i wyspecjalizowani wykonawcy brali udział w poszczególnych projektach. Nazwa Hipgnosis może ukrywać te osoby w taki sam sposób, w jaki słynna nazwa zespołu ukrywa muzyków sesyjnych. Poważna strona RetroForge powinna więc korzystać z katalogu do identyfikowania współtwórców tam, gdzie potwierdzają to dowody, zamiast pozwalać, by kredyt studia działał jak magiczna pojedyncza ręka.
*Wish You Were Here* pokazuje, ile pracy kryło się pod pozornie niemożliwą fotografią
Obraz dwóch biznesmenów ściskających sobie dłonie, gdy jeden z nich płonie, jest idealnym przykładem fizycznej kultury produkcyjnej Hipgnosis. Po dziesięcioleciach reprodukcji scena wydaje się konceptualnie prosta, lecz wymagała prawdziwego kaskadera, kontrolowanego ognia i praktycznego zainscenizowania obrazu, którego symboliczna siła zależała od jednoczesnego wrażenia codzienności i niemożliwości. Rezultat sugeruje nieobecność, nieszczerość, ryzyko i korporacyjny rytuał bez dosłownego tłumaczenia tematów albumu.
Ta fizyczność ma znaczenie w epoce przyzwyczajonej do niemal bezwysiłkowego cyfrowego kompozytowania. Wiele okładek Hipgnosis, które dziś wyglądają jak pomysły możliwe do zbudowania w programie graficznym, powstawało poprzez pracę na lokacji, rekwizyty, modeli, ręczne kolorowanie, techniki ciemniowe i znaczną ilość planowania produkcyjnego. Nadaje to katalogowi wartość wykraczającą poza samo projektowanie graficzne. Jest dowodem na to, jak wytwarzano surrealistyczne efekty wizualne, zanim kultura cyfrowa sprawiła, że niemożliwe zestawienia stały się tanie. Gotowa okładka może wyglądać bezproblemowo; historyczny proces taki nie był.
Led Zeppelin ujawnia relację z klientem kryjącą się za mitologią
Praca Hipgnosis dla Led Zeppelin pokazuje kolejny wymiar historii projektowania: grafika albumowa nie jest wolną sztuką powstającą bez akceptacji, budżetu czy terminów. Własna mitologia zespołu była już niezwykle silna, więc projektanci musieli proponować obrazy zdolne współistnieć z publicznością oczekującą tajemnicy, skali i celowego niedopowiedzenia. Houses of the Holy, fotografowane wokół Giant's Causeway w Irlandii Północnej i przekształcone za pomocą złożonej obróbki kolorystycznej, stało się jedną z najsłynniejszych odpowiedzi studia.
Wartość katalogu polega na ustawianiu takich arcydzieł obok zwykłych realiów zawodowych. Klienci akceptują i odrzucają koncepty. Wytwórnie wpływają na praktyczne decyzje. Lokacje kosztują, harmonogramy się rozpadają, a pomysły wizualne trzeba zmieniać, gdy coś, co brzmiało genialnie podczas rozmowy, przestaje działać po skierowaniu na to aparatu. Chronologiczna struktura sprawia, że projektowanie wygląda jak wielokrotnie wykonywana praca, a nie mitologia, w której każda słynna okładka pojawia się od razu w gotowej formie. To znacznie zdrowszy sposób rozumienia studia, którego reputacja inaczej może stać się niemal nadprzyrodzona.
Peter Gabriel pokazuje, jak obraz może stać się metadanymi
Pierwsze solowe albumy Petera Gabriela są oficjalnie zatytułowane jego nazwiskiem, lecz słuchacze rutynowo rozróżniają je przez okładki: Car, Scratch, Melt i Security. Hipgnosis uczestniczyło w tej wizualnej sekwencji, tworząc niezwykły przypadek, w którym opakowanie przejęło funkcję nazewniczą zwykle pełnioną przez tekst. Oficjalny tytuł praktycznie znika, a obraz staje się na tyle charakterystyczny, że organizuje katalog w potocznej mowie.
To coś więcej niż pamiętne kierownictwo artystyczne. To budowanie marki działające semantycznie. Słuchacz może poprosić o „album Melt” i zostać zrozumiany, choć słowo to nie jest oficjalnym tytułem płyty. Dla RetroForge jest to jeden z najczytelniejszych przykładów wpływu projektowania wizualnego na sposób indeksowania i zapamiętywania muzyki. Relacja łączy także Hipgnosis bezpośrednio z szerszą fascynacją Gabriela obrazem, technologią i mediami. Opakowanie nie jest dodatkiem do gotowej płyty; współuczestniczy w jej tożsamości.
Pełna chronologia pokazuje, jak Hipgnosis zmieniało się razem z rockiem
Hipgnosis zaczynało u schyłku psychodelii i zostało mocno związane z rockiem progresywnym oraz album-oriented rock, lecz katalog ciągnie się aż do początku lat osiemdziesiątych. Ten dłuższy zakres jest kluczowy, ponieważ kultura wizualna wokół studia nie stoi w miejscu. Zmienia się fotografia, zmienia się typografia, zmieniają się oczekiwania klientów, a punk i post-punk rozwijają języki wizualne, które mogą wręcz wyglądać jak świadomy sprzeciw wobec kosztownego surrealistycznego spektaklu doprowadzonego przez Hipgnosis do perfekcji. Sam rynek LP również zaczyna się zmieniać.
Książka wybierająca wyłącznie największe przeboje designerskie ukryłaby znaczną część tego rozwoju, prezentując tylko okładki już uznane za ponadczasowe. Vinyl . Album . Cover . Art pozostawia słabsze, przejściowe i mniej znane prace obok kanonicznych obrazów, pozwalając obserwować, jak zawodowa praktyka reaguje na zmieniający się przemysł. Właśnie dlatego kompletne katalogi są historycznie użyteczne. Arcydzieła wyjaśniają reputację; zwykła praca wyjaśnia karierę.
Trzysta siedemdziesiąt dwie okładki są jednocześnie największym atutem i alarmem praw autorskich
Thames & Hudson oraz rekordy biblioteczne konsekwentnie opisują tom jako reprodukujący kompletny katalog 372 okładek Hipgnosis, co czyni książkę niezwykłym archiwum wizualnym. Ta sama kompletność tworzy oczywistą pokusę dla strony internetowej, której tematy tak mocno pokrywają się z obrazami. Pokusie trzeba się oprzeć. Reprodukcje pozostają chronionymi prawem autorskim okładkami albumów, fotografiami, ilustracjami i projektami. Fakt, że zostały wygodnie zebrane między dwiema okładkami, nie zamienia ich w zasoby do swobodnego ponownego użycia w sieci.
RetroForge może omawiać okładki, podawać twórców i używać grafiki albumowej w innych miejscach wyłącznie wtedy, gdy istnieje osobna zgodna z prawem podstawa. Nie powinno skanować katalogu, bo oznaczałoby to jedynie zamianę wygody w naruszenie praw. Sama okładka książki może pochodzić z autoryzowanych kanałów wydawcy albo afiliacyjnych zgodnie z obowiązującymi warunkami. Wszystko wewnątrz należy traktować jako powód do kupienia lub konsultowania książki, a nie darmową bibliotekę obrazów.
*Hipgnosis Portraits* rozwiązuje inny problem historii wizualnej
Thames & Hudson wyraźnie pozycjonowało katalog z 2017 roku jako towarzysza Hipgnosis Portraits Aubreya Powella z 2014 roku i to rozróżnienie jest redakcyjnie bardzo użyteczne. Vinyl . Album . Cover . Art należy wybrać wtedy, gdy pytanie dotyczy kompletności: jakie okładki Hipgnosis stworzyło, w jakiej kolejności i jak gotowy dorobek zmieniał się w czasie? Portraits wchodzi za gotowy produkt, do stykówek, sesji, odrzuconych pomysłów i procesu, dzięki któremu koncept zmieniał się w fotografię.
Ta różnica oznacza, że RetroForge nie musi zmuszać obu książek do rywalizacji o odznakę „najlepszej książki o Hipgnosis”. Można je polecać zgodnie z rzeczywistą ciekawością czytelnika. Katalog jest indeksem i przeglądem; Portraits archiwum procesu. Mind Over Matter zawęża perspektywę jeszcze bardziej do Pink Floyd. Razem tworzą wyjątkowo spójną małą półkę, na której każda książka rozwiązuje inny problem.
Co książka robi szczególnie dobrze
Kompletność, chronologia i duże kolorowe reprodukcje są oczywistymi zaletami, lecz głębsza wartość polega na możliwości oglądania studia projektowego jako działającej instytucji na przestrzeni czasu. Perspektywa Powella jest centralna, ale nie udaje, że cała twórczość należała wyłącznie do niego, a układ chronologiczny ułatwia wielokrotne korzystanie z książki. Przy 320 stronach tom jest wystarczająco obszerny, by działać jako źródło referencyjne, a zarazem nie staje się fizycznie nieporęczny, podczas gdy indeks 372 okładek daje redaktorom RetroForge wydajny sposób sprawdzania, czy konkretna okładka rzeczywiście należy do Hipgnosis.
Książka jest szczególnie mocna dla czytelników, którzy zauważyli podobną inteligencję wizualną u pozornie niepowiązanych artystów. Pink Floyd, Led Zeppelin, Peter Gabriel, Wings, 10cc i The Police zaczynają mieć więcej sensu jako część jednej historii projektowania, gdy cały katalog staje się widoczny w sekwencji.
Ograniczenia
Katalog nie jest pełną biografią projektantów, a nacisk naturalnie pada na gotowe okładki, nie na porzucone koncepty czy nieudane sesje, które tłumaczą, jak studio dotarło do finalnego obrazu. Czytelnicy zainteresowani przede wszystkim procesem powinni wybrać Hipgnosis Portraits. Książka kończy się również wraz z Hipgnosis, zamiast prowadzić przez całą późniejszą karierę Storma Thorgersona w innych strukturach zawodowych, a publikacja mocno oparta na obrazach może być wrażliwa na konkretne wydanie, jeśli przyszłe dodruki zmienią skalę albo reprodukcję kolorów.
Te granice należą do formy, a nie są wadami wymagającymi redakcyjnej naprawy. Vinyl . Album . Cover . Art działa właśnie dlatego, że zachowuje się jak katalog. Jego zadaniem jest uczynić dorobek widocznym i możliwym do nawigowania, a nie zamieniać każde zlecenie w rozdział biografii projektanta.
Dla kogo jest ta książka?
Fani Pink Floyd i Led Zeppelin mają najbardziej oczywiste punkty wejścia, ale projektanci graficzni, fotografowie, kolekcjonerzy płyt i wszyscy zainteresowani LP jako medium wizualnym mogą wynieść z niej jeszcze więcej. Książka jest szczególnie użyteczna dla osób, które raz po raz trafiają na uderzającą okładkę z lat siedemdziesiątych i zastanawiają się, czy odpowiadało za nią to samo studio. Dla RetroForge jest to jeden z centralnych tytułów całej gałęzi poświęconej grafice albumowej, ponieważ tak wiele stron artystów, albumów i projektowania może naturalnie do niej prowadzić.
Uwaga o wydaniu
Thames & Hudson wydało książkę w twardej oprawie w 2017 roku.
320 stron. 480 ilustracji według metadanych NYPL. 372 okładki Hipgnosis w katalogu. ISBN 9780500519325.
W aktualnych badaniach nie pojawiło się żadne ważne późniejsze wydanie zrewidowane.
Znajdź egzemplarz
To jednoznacznie najlepszy domyślny wybór katalogowy dotyczący Hipgnosis.
