Ray Davies czyni siebie niewiarygodną postacią we własnej autobiografii
Ray Davies mógł napisać taką chronologiczną autobiografię celebryty, w której dzieciństwo prowadzi do powstania zespołu, przebojów, sporów i późniejszej refleksji. Zamiast tego X-Ray: The Unauthorized Autobiography, po raz pierwszy opublikowane w Wielkiej Brytanii w 1994 roku, czyni sam akt pamiętania częścią fikcji. Młody badacz w przyszłej korporacyjnej Wielkiej Brytanii otrzymuje zadanie przeprowadzenia wywiadu ze starym, trudnym i niewiarygodnym „R.D.”, niegdyś słynnym muzykiem, którego historia stopniowo otwiera się w życie Raya Daviesa i The Kinks. Żart zawarty w podtytule wykonuje poważną pracę. „Nieautoryzowana autobiografia” pyta, czy człowiek kiedykolwiek może mieć pełną władzę nad własną przeszłością. W przypadku autora piosenek, którego najlepsze dzieła regularnie wykorzystują postacie, nostalgię, satyrę i samoukrywanie, podejście to wydaje się mniej literacką ozdobą, a bardziej przedłużeniem jego zwykłej metody artystycznej.
Przyszły rozmówca tworzy dystans między Rayem Daviesem a „Rayem Daviesem”
Fikcyjna rama pozwala Daviesowi traktować siebie jednocześnie jako autora, bohatera i postać. Młody rozmówca nie jest po prostu sztuczką opakowującą skądinąd standardowe wspomnienia; tworzy mechanizm, dzięki któremu sama pamięć staje się podejrzana. Konwencjonalna autobiografia sugeruje pośrednio, że narrator jest już gotów wyjaśnić, co naprawdę się wydarzyło. X-Ray stale pyta, co dzieje się wtedy, gdy człowiek udzielający wyjaśnień spędził całą karierę, zamieniając obserwację w opowieść. Davies może ukrywać się za „R.D.”, przesadzać, drwić z procesu i zmuszać czytelnika do zauważenia, jak buduje się biografię. To czyni książkę frustrującą jako dowód dokumentalny i niezwykle satysfakcjonującą jako literackie wspomnienia muzyczne. Nie jest to źródło o The Kinks, po które należy sięgać, gdy trzeba potwierdzić precyzyjną datę. Może natomiast najuczciwiej ze wszystkich ujawniać, jak śliska staje się samowiedza po dziesięcioleciach publicznej mitologii.
Muswell Hill staje się wyobrażoną geografią, a nie tłem
The Kinks należą do najbardziej geograficznie brytyjskich wielkich zespołów lat sześćdziesiątych, a Davies wielokrotnie pisał o ulicach, pubach, domach, klasie społecznej, podmiejskich rutynach i zanikających formach powojennej Anglii. Muswell Hill staje się więc czymś więcej niż lokalizacją biograficzną. To część wyobrażonego terytorium, z którego piosenki takie jak „Autumn Almanac”, „Dead End Street” i The Kinks Are the Village Green Preservation Society czerpią emocjonalną siłę. Angielskość Daviesa rzadko jest prostą tożsamością patriotyczną. Istnieje poprzez pomieszczenia, nawyki i ludzi, których zwyczajne życie może stać się źródłem czułości, satyry albo cichej rozpaczy. X-Ray jest wartościowe dlatego, że ten obserwacyjny tryb pozostaje aktywny, gdy Davies zwraca się ku własnej przeszłości. Życie zostaje opowiedziane tym samym instynktem, który sprawiał, że jego piosenki funkcjonowały jak miniaturowe światy społeczne.
„You Really Got Me” otwiera jedne drzwi, a Davies natychmiast przechodzi przez następne
Przełom The Kinks z 1964 roku, „You Really Got Me”, dał rockowi jedno z definiujących brzmień przesterowanej gitary, a gitara Dave'a Daviesa była centralna dla siły nagrania. „All Day and All of the Night” wzmocniło ten atak, ale pisanie Raya szybko wyszło poza surowy rock zakorzeniony w rhythm and bluesie i skierowało się ku satyrze społecznej, wpływom music hallu, melancholijnemu popowi, piosenkom postaci i intensywnie angielskiej tematyce. Ten rozwój czyni The Kinks wyjątkowo trudnymi do streszczenia. Zespół, który pomógł ustanowić riff hardrockowy, stworzył również Village Green; grupa zdolna do brutalnej bezpośredniości nagrała też „Waterloo Sunset”. X-Ray nie rozwiązuje tych sprzeczności w czystą tezę o karierze. Davies wplata je w autoportret, w którym sama tożsamość artystyczna pozostaje niestabilna, a występ, pamięć i postać nieustannie na siebie nachodzą.
Ray i Dave zamieniają historię rodzeństwa w stały klimat zespołu
Żadna historia The Kinks nie może pominąć braci Davies. Ray stał się dominującym autorem piosenek i starszym autorytetem twórczym, podczas gdy Dave wnosił kluczową tożsamość gitarową, własne piosenki i efektowną kontr-obecność. Ich rywalizacji nie można sprowadzić do zwykłego konfliktu kolegów z pracy, ponieważ relacja rodzinna poprzedza zespół i przetrwała każdy muzyczny spór. X-Ray naturalnie przedstawia tę historię przez psychologiczną pogodę Raya, co sprawia, że You Really Got Me Nicka Hasteda jest tak ważnym uzupełnieniem. Zewnętrzny biograf może porównywać samokreację Raya z pamięcią Dave'a i świadectwami pozostałych członków. Niezgoda nie jest problemem, który należy zredagować. Stanowi część historii The Kinks, a obie książki stają się bardziej użyteczne, gdy ich niekompatybilne perspektywy pozostają widoczne.
Sława produkuje przeszkody zamiast jednego gładkiego wzlotu
Kariera The Kinks regularnie opiera się schludnej trajektorii kojarzonej z innymi gigantami British Invasion. Konflikt na scenie, problemy z managementem, spory związane z trasami, zakaz występów w Stanach Zjednoczonych w połowie lat sześćdziesiątych, zmiany personalne i gwałtowne zwroty komercyjne stoją obok niezwykłego ciągu świetnych piosenek. Rezultat może wydawać się niemal anty-Beatlesowski: zamiast jednej eskalującej drogi ku globalnej dominacji instytucjonalnej The Kinks regularnie napotykają bariery, a mimo to tworzą niezwykłą muzykę pod ich ciężarem albo po ich przejściu. Autobiografia naturalnie filtruje te systemy przez doświadczenie jednostki, co jest kolejnym powodem, by X-Ray zestawiać z historią zewnętrzną. Davies może opowiedzieć czytelnikowi, jak te przeszkody odczuwał i jak później przekształcił je w narrację. Hasted może rekonstruować więcej otaczającej je maszynerii.
Katalog końca lat sześćdziesiątych sprawia, że fabularyzowana autobiografia wydaje się nieunikniona
Mniej więcej od 1966 roku Davies stworzył niezwykły ciąg dzieł obejmujący „Sunny Afternoon”, „Dead End Street”, „Waterloo Sunset”, Something Else, Village Green i Arthur. Piosenki często zamieszkują przestrzeń, w której nostalgia jest jednocześnie czuła i podejrzliwa, bohaterowie kurczowo trzymają się rutyny, wyobrażając sobie ucieczkę, a zwyczajne angielskie miejsca zyskują ciężar emocjonalny znacznie większy niż ich fizyczna skala. Ta tematyczna złożoność pomaga wyjaśnić, dlaczego X-Ray działa poprzez fikcyjną ramę. Autor, który zbudował reputację na niewiarygodnych narratorach i miniaturowych dramatach społecznych, niemal zdradziłby własną sztukę, gdyby nagle przedstawił całkowicie przejrzystą relację z samego siebie. Książka czyni samomitologizację widoczną, zamiast udawać, że można ją usunąć.
„Unauthorized” jest głównym argumentem, a nie tylko wydawniczym żartem
Podtytuł kwestionuje założenie, że człowiek ma niepodważalną władzę nad własną biografią. Davies wie, co pamięta, lecz nie może znać doświadczenia każdej innej osoby związanej z tymi samymi wydarzeniami, a nawet własne wspomnienia są filtrowane przez zakłopotanie, humor, urazę i samoobronę. Nadając narratorowi i strukturze wywiadu jawnie fikcyjny charakter, wysuwa ten problem na pierwszy plan. Rezultat przyciągnął uwagę literacką wykraczającą poza zwykłe rockowe wspomnienia, ponieważ sama forma staje się argumentem o biografii. Dla RetroForge oznacza to konieczność zachowania gatunku książki w precyzyjny sposób. Nazwanie X-Ray po prostu „autobiografią Raya Daviesa” usunęłoby dokładnie to, co czyni ją odrębną.
Co książka robi szczególnie dobrze
Forma jest oczywistym osiągnięciem. Urządzenie przyszłego rozmówcy czyni samo pamiętanie częścią historii, a proza Daviesa niesie obserwacyjny instynkt znany z jego pisania piosenek. Wczesna historia The Kinks zyskuje atmosferę emocjonalną zamiast samej chronologii, a książka pokazuje, że wspomnienia muzyka mogą stać się kolejnym projektem artystycznym, a nie raportem sporządzonym po zakończeniu kariery. Jest również znakomitym studium krytyki źródeł. Im bardziej przekonujący jest autoportret Daviesa, tym ważniejsze staje się pamiętanie, że prawda literacka, pamięć osobista i historia dokumentalna są kategoriami nakładającymi się, lecz nie identycznymi.
Ograniczenia
Każdy szukający kompletnej, niezawodnej chronologii The Kinks będzie sfrustrowany, ponieważ fikcyjna rama celowo destabilizuje granicę między pamięcią a wynalazkiem. Książka skupia się również silniej na wcześniejszych dekadach, zamiast tworzyć współczesny przegląd całej kariery, a czytelnik pozostaje uwięziony wewnątrz wyjątkowo indywidualnego punktu widzenia Daviesa, nawet gdy wie, że pozostali uczestnicy opowiedzieliby tę historię inaczej. Niczego z tego nie należy „naprawiać”, przepisując tożsamość książki na bezpieczniejszą. To właśnie dlatego You Really Got Me powinno stać obok niej.
Dla kogo jest ta książka?
Fani The Kinks, którzy znają już podstawową strukturę kariery, czytelnicy zainteresowani eksperymentalną autobiografią i każdy zafascynowany narracyjnym głosem Raya Daviesa powinni uznać X-Ray za wyjątkowo satysfakcjonujące. Jeśli celem jest ustalenie, co przydarzyło się The Kinks w porządku chronologicznym, zacznij od Hasteda. Jeśli celem jest zrozumienie, jak Ray Davies zamienia własną przeszłość w coś zachowującego się jak piosenka Raya Daviesa, jest to książka niezbędna.
Uwaga o wydaniu
Brytyjskie wydanie Viking/Penguin ukazało się we wrześniu 1994 roku.
Amerykańskie wydanie Overlook Press pojawiło się w 1995 roku i jest powszechnie katalogowane na około 420 stron.
Metadane sprzedawców różnią się znacznie między egzemplarzami w twardej i miękkiej oprawie.
Znajdź egzemplarz
Na rynku dominują starsze egzemplarze, dlatego AbeBooks jest szczególnie użyteczne. Wyraźnie pokazuj rynek i rok wydania.
