Trzy i pół godziny wreszcie daje George'owi Harrisonowi wystarczająco dużo miejsca, by przestał być „cichym Beatlesem”
Określenie „cichy Beatle” przetrwało, ponieważ było krótkie, rozpoznawalne i użyteczne dla kultury medialnej, która redukowała cztery skomplikowane osobowości do łatwo odróżnialnych typów. John mógł być intelektualnym buntownikiem, Paul melodyjnym czarodziejem, Ringo sympatycznym perkusistą, a George tym cichym. George Harrison: Living in the Material World Martina Scorsesego potrzebuje 208 minut częściowo dlatego, że ten skrót trzeba rozmontować, zanim biografia zacznie być interesująca.
Film miał premierę w Londynie 2 października 2011 roku, a w HBO w dwóch częściach 5 i 6 października. Oficjalne archiwum George'a Harrisona obecnie umieszcza wydanie domowe pod rokiem 2012, co jest rozróżnieniem historii wersji wartym zachowania zamiast wciskania całego dzieła w jedną datę.
Olivia Harrison zapewniła Scorsesemu dostęp do fotografii, filmów domowych i materiałów archiwalnych, podczas gdy przyjaciele, rodzina i współpracownicy składają świadectwa obejmujące całe życie Harrisona. Dokument może więc przejść od Liverpoolu i Hamburga przez Beatlemanię, muzykę indyjską, All Things Must Pass, Concert for Bangladesh, HandMade Films, ogrodnictwo, praktykę duchową i późniejsze lata bez traktowania Beatlesów jako jedynego okresu wymagającego poważnego wyjaśnienia. Harrison pozostaje Beatlesem w otaczającej go pamięci historycznej. Osiągnięciem filmu jest sprawienie, że ten fakt staje się tylko jedną częścią człowieka.
Lata Beatlesów stają się bardziej odkrywcze, gdy frustracja może istnieć obok przywileju
Dołączenie do Beatlesów dało Harrisonowi niezwykłą szansę, ale jednocześnie umieściło go w jednym z najbardziej konkurencyjnych środowisk kompozytorskich, jakie można sobie wyobrazić. Produktywność i dominacja Lennona oraz McCartneya oznaczały, że Harrison rozwijał się jako autor piosenek w zespole, gdzie przestrzeń na albumach była już mocno zajęta. Późniejsze klasyki takie jak „Something” i „Here Comes the Sun” sprawiają, że jego dojrzewanie wygląda na nieuniknione. Dokument przywraca część frustracji kryjącej się pod tym rezultatem.
Harrison mógł być dumny z grupy, zafascynowany jej możliwościami muzycznymi i jednocześnie coraz bardziej zirytowany ograniczeniem własnego materiału. To znacznie użyteczniejsze niż narracja, w której spokojnie czeka na pozwolenie, by zostać songwriterem.
Napięcie pomaga później wyjaśnić skalę All Things Must Pass. Lata nagromadzonego materiału stają się dostępne, gdy Beatlesi przestają działać jako brama, przez którą muszą przechodzić jego piosenki. Długi format Scorsesego pozwala solowemu przełomowi zabrzmieć jak uwolnienie bez sprowadzania Beatlesów do roli złoczyńców. Udany zespół może być jednocześnie twórczym domem i ograniczeniem.
Ravi Shankar zmienia wyobrażenie Harrisona o muzykalności znacznie głębiej, niż sugeruje stereotyp sitaru
Relacja George'a Harrisona z muzyką indyjską bywa kompresowana do brzmienia sitaru na płytach Beatlesów. Ikonografia wizualna jest zbyt kusząca, ale głębszy efekt był filozoficzny i muzyczny.
Ravi Shankar nie tylko nauczył Harrisona egzotycznego instrumentu. Otworzył przed nim tradycję klasyczną, której dyscyplina, historia i duchowy kontekst podważały założenie, że zachodni sukces popowy stanowi najwyższą możliwą formę osiągnięcia muzycznego.
Tytuł dokumentu bezpośrednio wskazuje napięcie pomiędzy materialnym a duchowym. Harrison posiadał ogromne bogactwo i sławę, jednocześnie coraz mocniej interesując się ograniczeniami obu tych rzeczy. Relacja wymaga ostrożnej ramy, ponieważ zachodnia kontrkultura lat 60. często konsumowała indyjską religię i muzykę poprzez romantyzujące uproszczenia. Zaangażowanie Harrisona stało się głębsze i trwalsze niż psychodeliczna moda, ale wciąż podchodził do tych tradycji z uprzywilejowanej pozycji niezwykle sławnego brytyjskiego muzyka. Film Scorsesego działa najlepiej, kiedy Shankar pozostaje nauczycielem i artystą we własnym prawie, a nie rekwizytem w duchowym rozwoju Harrisona.
„Within You Without You” i późniejszy materiał inspirowany Indiami ujawniają problem, który Harrison stworzył dla publiczności Beatlesów
Gdy Harrison wprowadził silny wpływ indyjskiej muzyki klasycznej na albumy Beatlesów, słuchacze musieli zdecydować, czy te utwory należą do tożsamości zespołu, czy są pobocznymi wyprawami zajmującymi cenne miejsce na płycie. To napięcie jest historycznie użyteczne.
Ogromna publiczność Beatlesów dała indyjskim instrumentom i ideom bezprecedensową widoczność w zachodniej kulturze pop, ale ekspozycja nie oznacza zrozumienia. Wielu słuchaczy po raz pierwszy zetknęło się z sitarem, tablami czy strukturami o indyjskim rodowodzie jako psychodelicznym kolorem, a nie elementami o wiele starszej tradycji muzycznej. Wytrwałość Harrisona stopniowo sprawiła, że te zainteresowania w jego karierze stały się czymś więcej niż nowinką. Dokument może pokazać rozwój rozłożony na lata, zamiast traktować rok 1966 jak jeden nagły moment „odkrycia Wschodu”. Strona Screening Room powinna użyć tej sekcji do linkowania w stronę Raviego Shankara i indyjskiej muzyki klasycznej, zamiast pozwolić Beatlesom pozostać centrum każdego połączenia. Najważniejszym aktem ciekawości Harrisona było podążenie za wpływem z powrotem do jego źródła.
Eric Clapton pojawia się wewnątrz jednego z najbardziej przesadnie romantyzowanych osobistych trójkątów w historii rocka
Przyjaźń Harrisona z Erikiem Claptonem i miłość Claptona do Pattie Boyd doczekały się nieskończonej liczby powtórzeń, ponieważ słynne piosenki, słynni muzycy i skomplikowane małżeństwo tworzą nieodpartą biografię. Scorsese ma dostęp do Claptona i rodzinnego archiwum Harrisona, co pozwala omawiać tę historię z niezwykłą bliskością. Niebezpieczeństwo polega na zamianie emocjonalnej krzywdy w uroczą rockową anegdotę. Uczucia Claptona przyczyniły się do powstania piosenek kojarzonych z Layla and Other Assorted Love Songs, a Harrison i Clapton mimo osobistych komplikacji utrzymali niezwykłą przyjaźń. Jej trwałość jest interesująca właśnie dlatego, że trudno ją wyjaśnić zwykłymi założeniami o zdradzie. Film nie musi wymagać od widza podziwu dla tego układu. Może udokumentować, że zaangażowane osoby wypracowały relacje, których późniejsza forma była bardziej skomplikowana niż skandaliczny skrót. Widoczna zdolność Harrisona do przebaczenia staje się częścią duchowego tematu filmu bez dowodzenia, że praktyka duchowa czyniła go emocjonalnie prostym.
*All Things Must Pass* brzmi jak obfitość, ponieważ Harrison wreszcie ma miejsce, by wypuścić obfitość
Potrójny album z 1970 roku stał się centralnym dowodem, że songwriting Harrisona wyrósł poza przestrzeń dostępną w Beatlesach. Piosenki gromadzone przez poprzednie lata mogły wreszcie zostać nagrane na wielką skalę, a produkcja Phila Spectora stworzyła wokół nich gęsty świat dźwiękowy. Dokument ma wystarczająco dużo czasu, by traktować płytę zarówno jako triumf, jak i obiekt późniejszej ambiwalencji.
Podejście Wall of Sound Spectora nadało albumowi rozmach, ale Harrison później wyrażał mieszane odczucia wobec części produkcji. Współczesne remiksy i wydania rocznicowe ostatecznie próbowały ujawnić większą separację w aranżacjach.
Ta historia wersji ma znaczenie, ponieważ kanonizacja potrafi zamrozić płytę w momencie premiery. Sam Harrison z czasem słyszał ją inaczej. Film przywraca również sieć ludzi wokół albumu, w tym muzyków, których wkład sprawia, że określenie „solowy album George'a Harrisona” jest strukturalnie niepełne. Kariera solowa nadal zależy od współpracowników. Rozpad Beatlesów zmienia to, kto kontroluje centrum, a nie to, czy inni ludzie mają znaczenie.
Concert for Bangladesh pokazano jako działanie humanitarne i lekcję o tym, jak trudne potrafi być działanie humanitarne
Harrison i Ravi Shankar zorganizowali 1 sierpnia 1971 roku Concert for Bangladesh w odpowiedzi na kryzys humanitarny związany z wojną o niepodległość Bangladeszu i ogromnym kryzysem uchodźczym w Indiach. Wydarzenie stało się jednym z fundamentalnych przykładów wykorzystania wielkiej rockowej sławy do międzynarodowej pomocy. Ujawniło również praktyczne problemy związane z pieniędzmi, prawami, podatkami i dystrybucją. Scorsese może umieścić koncert wewnątrz etycznego i duchowego rozwoju Harrisona bez udawania, że dobre intencje automatycznie tworzyły sprawne systemy.
Ta złożoność łączy się bezpośrednio z osobną stroną Screening Room poświęconą The Concert for Bangladesh. Film koncertowy zachowuje występy; Living in the Material World może wyjaśnić, dlaczego Harrison się zaangażował i jak później rozumiał wydarzenie. Linkowanie krzyżowe zapobiega zmuszaniu jednego filmu do kompletnego uniesienia obu historii.
Kariera Harrisona jako producenta filmowego udowadnia, że biografia muzyczna może pominąć ogromną część jego życia kulturalnego
HandMade Films wyrosło po tym, jak Harrison pomógł sfinansować Monty Python's Life of Brian, gdy tradycyjni inwestorzy się wycofali. To, co zaczęło się częściowo jako niezwykły gest wsparcia dla przyjaciół, rozwinęło się w firmę produkcyjną związaną z charakterystycznym zestawem brytyjskich filmów. Rozmówcy tacy jak Terry Gilliam i Eric Idle pozwalają dokumentowi zbadać tę część Harrisona bez traktowania jej jako celebryckiej ciekawostki. Historia ma znaczenie, ponieważ pokazuje, że jego twórczy wpływ po Beatlesach wykraczał daleko poza płyty.
Produkcja filmowa stworzyła również nową relację z ryzykiem. Finansowanie filmów materialnie różni się od pisania piosenek, a późniejsza historia HandMade obejmowała problemy finansowe i zarządcze komplikujące idealistyczną opowieść o początkach. Ponownie wraca napięcie materialne-duchowe. Harrison mógł wspierać sztukę, którą kochał, i jednocześnie wikłać się w struktury biznesowe zdolne powodować poważny stres. Człowiek poszukujący dystansu wobec materialnych obsesji nadal odpowiadał za firmy, prawa i pieniądze. Sprzeczność jest ciekawsza niż idealna konsekwencja.
Formuła 1 i ogrodnictwo sprawiają, że późniejszy Harrison wygląda mniej jak emerytowany muzyk, a bardziej jak człowiek odzyskujący prywatne pasje
Obecność Jackie'ego Stewarta pozwala Scorsesemu zbadać głębokie zainteresowanie Harrisona sportami motorowymi, podczas gdy Friar Park i ogrodnictwo tworzą kolejny wątek późniejszego życia. Te zainteresowania mogą wyglądać ekscentrycznie po wstawieniu do dokumentu rockowego, i właśnie dlatego są ważne.
Biografia muzyczna ma tendencję do traktowania każdej niemuzikcznej aktywności albo jako odpoczynku między albumami, albo jako materiału do następnego albumu, ale życie Harrisona ma więcej sensu, kiedy prywatne zainteresowania mogą istnieć bez konieczności produkowania piosenek. Friar Park staje się domem, studiem, ogrodem i prywatnym światem odrębnym od Beatlemanii; choć posiadłość jest materialnie wystawna, relacja Harrisona z ogrodnictwem i miejscem wydaje się autentycznie zakotwiczająca. Bogactwo i duchowa ostrożność pozostają w napięciu przez cały film, a tytuł nigdy nie sugeruje, że Harrison całkowicie rozwiązał tę sprzeczność.
Atak z 1999 roku nie pozwala duchowości stać się wygodnym tematem biograficznym
30 grudnia 1999 roku intruz włamał się do Friar Park i zaatakował George'a oraz Olivię Harrison. Harrison został wielokrotnie ugodzony nożem, a Olivia interweniowała podczas napaści. Wydarzenie jest przerażające w każdej biografii, ale nabiera szczególnego ciężaru w filmie zainteresowanym śmiertelnością i praktyką duchową. Słabszy dokument mógłby zamienić przetrwanie w dowód, że wiara ochroniła Harrisona.
Film Scorsesego lepiej służy konkretna ludzka reakcja. Działania Olivii mają materialne znaczenie, a późniejsze refleksje Harrisona można rozumieć jako interpretację po przeżyciu, a nie nadprzyrodzone wyjaśnienie oferowane przez sam film. Incydent niszczy również iluzję, że wycofanie się z życia publicznego automatycznie tworzy bezpieczeństwo. Sława dociera do prywatnej przestrzeni nawet wtedy, gdy człowiek próbuje się od niej oddalić. Nadaje to późniejszym częściom ciężar, którego żadna planowana narracja kariery nie mogłaby dostarczyć.
Dostęp Olivii Harrison czyni dokument intymnym i z konieczności rodzinnym
Olivia Harrison była producentką i centralną partnerką archiwalną. Jej udział otworzył filmy domowe, fotografie i prywatne materiały, które w przeciwnym razie pozostałyby niedostępne. To jedna z największych zalet filmu. To także punkt widzenia.
Rodzinne archiwa nie stają się neutralne, gdy wchodzi do nich wielki reżyser. Wybory dotyczące prywatności, relacji i akcentów nadal pozostają pod wpływem ludzi chroniących spuściznę bohatera. To samo dotyczy udziału Dhaniego Harrisona.
Nie należy przedstawiać tego cynicznie. Rodziny posiadają dowody, do których osoby z zewnątrz nie mają dostępu, i wiedzę emocjonalną, której dziennikarze nie potrafią odtworzyć. Odpowiedzialna pozycja historyczna polega po prostu na jednoczesnym rozpoznaniu intymności i mediacji. Scorsese zostaje wpuszczony do prywatnego archiwum. Nadal robi film z wybranych pomieszczeń.
Dwuczęściowa struktura telewizyjna dzieli życie przez Beatlesów czyściej, niż prawdopodobnie dzielił je sam Harrison
HBO pokazało dokument przez dwa wieczory, a obecne serwisy streamingowe często zachowują strukturę dwóch odcinków. Część pierwsza mocno koncentruje się na dzieciństwie i Beatlesach; część druga przechodzi przez dekady po Beatlesach. Podział jest praktyczny i historycznie intuicyjny. Jednocześnie wzmacnia dokładnie tę granicę, którą film próbuje komplikować.
Harrison nie stał się innym człowiekiem w kwietniu 1970 roku. Muzyka indyjska, duchowość, frustracja kompozytorska i przyjaźnie przekraczają linię rozpadu zespołu. Najsilniejsze przejścia filmu pozwalają więc ideom z lat Beatlesów kontynuować się w okresie solowym, zamiast traktować obie części jako oddzielne kariery.
Czasy trwania różnią się nieznacznie między platformami, ponieważ dwa odcinki są mierzone niezależnie. Pełne dzieło jest szeroko katalogowane jako 208 minut. RetroForge powinno przechowywać osobno czas pełnego filmu oraz czasy odcinków na konkretnych platformach.
Zainteresowanie Scorsesego duchowością czyni Harrisona innym bohaterem filmu muzycznego niż Dylan czy The Band
Dokumenty muzyczne Martina Scorsesego regularnie badają artystów, których publiczne tożsamości przechodzą w kulturową mitologię, ale Harrison stawia przed nim inny problem. Historia nie dotyczy wyłącznie muzyki i sławy. Harrison przez dekady otwarcie kwestionował, czy światowe osiągnięcia mogą go zaspokoić. Wieloletnie zainteresowanie Scorsesego religią i duchowym konfliktem czyni go szczególnie wrażliwym na ten temat, choć dokument nie jest argumentem teologicznym. Najbardziej produktywne momenty pozwalają duchowym aspiracjom Harrisona zderzać się ze zwykłą ludzką niespójnością: gniewem, pragnieniem, pieniędzmi, przyjaźnią i pracą. Biografia świętego pomniejszyłaby muzykę. Biografia tabloidowa ośmieszyłaby duchowe poszukiwanie. Film pozostaje między nimi.
Dokument jest długi, ponieważ Harrison przez całe życie był streszczany zbyt szybko
Trzy i pół godziny mogą wyglądać na przesadę w przypadku jednego muzyka. Publiczna historia Harrisona pokazuje, dlaczego ten czas jest użyteczny. Każdy krótszy film byłby kuszony, by szybko przejść od sukcesu Beatlesów do Indii, potem do All Things Must Pass, Bangladeszu i śmierci. Scorsese daje wystarczająco dużo miejsca, by produkcja filmowa, sporty motorowe, rodzina, ogrodnictwo i okresy bez wielkiej komercyjnej muzyki mogły istnieć jako życie, a nie dziury w dyskografii. Efekt nie ujawnia jednego definitywnego George'a Harrisona. Sprawia, że starego skrótu trudniej używać. To wystarczy.
Uwaga dotycząca oglądania i kolekcjonowania
Używaj pełnego dzieła o czasie 208 minut jako kanonicznej wersji. Zachowaj dwuczęściową premierę HBO z 5-6 października 2011 oraz oficjalne oznaczenie wydania domowego jako 2012 na stronie George'a Harrisona jako osobne pola dystrybucyjne. Platformy streamingowe mogą mierzyć obie części nieco inaczej i nie powinny nadpisywać czasu trwania całego dzieła.