Przejdź do treści
Kadr 061Long Strange Trip2017
Sala projekcyjna · Film 061

Long Strange Trip

Czterogodzinna historia, w której kultura publiczności staje się równie ważna jak sam zespół

ReżyseriaAmir Bar-Lev
Rok filmu2017
Czas trwaniapowszechnie katalogowany jako 238 minut; Amazon początkowo promował go jako dokument trwający około czterech godzin
Kraj
Dział archiwumPsychedelic Rock / Jam Band / Dokument artystyczny / Kultura fanowska

Cztery godziny zaczynają mieć sens, gdy dokument przyjmuje do wiadomości, że Grateful Dead nigdy nie byli tylko zespołem

Grateful Dead stanowią nietypowy problem dla biografii. Konwencjonalny dokument rockowy może opisać albumy, trasy koncertowe, zmiany składu i komercyjne kamienie milowe, lecz te kategorie nigdy w pełni nie wyjaśniają, dlaczego Dead przekształcili się w system społeczny wykraczający daleko poza muzyków stojących na scenie. Nagrywanie koncertów przez publiczność, wędrujący fani, improwizowane setlisty, niezależne praktyki biznesowe, kultura psychodeliczna i ogromna gospodarka objazdowych tras koncertowych z czasem same stały się częścią tematu.

Long Strange Trip Amira Bar-Leva odpowiada na to skalą. Na początku 2017 roku Amazon zapowiedział go jako bezprecedensowy, czterogodzinny dokument, podczas gdy pełnometrażowa wersja jest powszechnie katalogowana jako około 238 minut. Prime Video prezentuje materiał także w sześciu odcinkach, dzięki czemu historia o długości filmu może funkcjonować jako serial dokumentalny bez całkowitego zmieniania istoty projektu.

Ten czas trwania nie jest pobłażliwością tylko dlatego, że Dead grali długie utwory. Daje dokumentowi wystarczająco dużo miejsca, by pokazać, jak decyzje muzyczne generowały konsekwencje społeczne. Improwizacja wpływa na oczekiwania publiczności; te oczekiwania zachęcają do wielokrotnego przychodzenia na koncerty; powtarzalna obecność wspiera trasy; trasy tworzą mobilną kulturę; a ta kultura staje się w końcu czymś, czego zespół nie jest już w stanie w pełni kontrolować. Kiedy Jerry Garcia staje się niechętnym symbolicznym centrum tego systemu, historia dawno wykroczyła poza dyskografię.

Wczesna scena San Francisco ma znaczenie, ponieważ Dead zaczęli istnieć, zanim powstała instytucja Deadheadów

Dokument wraca do powstania zespołu w rejonie Bay Area w połowie lat 60., gdzie Warlocks przekształcili się w Grateful Dead w otoczeniu folku, bluesa, jug band music, psychodelicznych eksperymentów i społecznego świata Acid Tests Kena Keseya. Łatwo ten krajobraz romantyzować, ponieważ późniejsza historia uczyniła San Francisco jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc kontrkultury lat 60. Film Bar-Leva jest jednak bardziej użyteczny wtedy, gdy traktuje tę scenę jako działającą sieć, a nie mistyczne miejsce narodzin.

Jerry Garcia, Bob Weir, Phil Lesh, Bill Kreutzmann i Ron „Pigpen” McKernan wnieśli do grupy różne doświadczenia muzyczne i uczyli się na oczach publiczności. Dead nie zaczynali jako eksperci od dwudziestominutowych improwizacji. Powtórzenia, eksperymentowanie ze wzmocnionym dźwiękiem i niezwykle swobodne środowisko Acid Tests dały im czas na odkrycie języka scenicznego mniej zależnego od ustalonej długości utworu.

Kultura otaczająca zespół miała znaczenie, ponieważ zwykłe klubowe oczekiwania zniechęciłyby do części tych eksperymentów. Publiczność gotowa tańczyć przez wiele godzin, podczas gdy muzyka zmieniała kształt, otwierała inne możliwości. Przyszłej sceny Deadheadów jeszcze nie widać. Warunki, które ją umożliwią, już istnieją.

Charyzma Jerry'ego Garcii staje się problemem strukturalnym, ponieważ nie chce on być liderem, którego potrzebują inni

Jednym z najmocniejszych tematów dokumentu jest relacja Garcii z autorytetem. Jego muzyczne znaczenie i osobista charyzma czynią go oczywistym centrum, lecz wewnętrzna kultura Grateful Dead sprzeciwiała się tradycyjnemu językowi przywództwa. Wraz ze wzrostem publiczności ta sprzeczność staje się coraz bardziej niestabilna.

Fani, dziennikarze, a nawet ludzie z otoczenia organizacji chcą reprezentatywnej postaci. Garcia może odrzucać tytuł lidera, lecz nie jest w stanie uciec od samej roli. Jego gitara, głos i publiczny wizerunek pozostają na tyle centralne, że odpowiedzialność gromadzi się wokół niego niezależnie od formalnej hierarchii.

Bar-Lev wykorzystuje to napięcie, by wyjaśnić, dlaczego sława stała się psychologicznie skomplikowana. Antyautorytarna kultura Dead wytwarza postać traktowaną przez część publiczności niemal z religijną czcią, czyli dokładnie ten rodzaj hierarchii, którego grupa miała unikać.

Dokument nie musi oskarżać fanów o irracjonalny kult ani Garcii o hipokryzję. Duże społeczności mają skłonność do tworzenia symboli, zwłaszcza gdy jeden członek staje się najbardziej rozpoznawalnym nośnikiem emocjonalnej tożsamości grupy. Tragedia polega na rozbieżności między tym, co ludzie projektują na Garcię, a tym, co on sam chce lub potrafi unieść.

Muzykę da się właściwie wyjaśnić tylko wtedy, gdy improwizację traktuje się jako podejmowanie decyzji, a nie bezkształtną wolność

Dla osób z zewnątrz improwizacje Grateful Dead mogą brzmieć tak, jakby utwory po prostu trwały, aż ktoś zdecyduje się je zakończyć. Dokument konsekwentnie argumentuje za znacznie bardziej aktywnym procesem.

Występ Dead zależy od wspólnego nasłuchiwania kierunku. Garcia, Lesh, Weir, perkusiści i klawiszowcy mogą zmieniać harmonię, dynamikę i akcenty rytmiczne bez dyrygenta ogłaszającego zmianę. Wymaga to zaufania i tolerancji na porażkę. Improwizacja może stać się niezwykła właśnie dlatego, że równie dobrze może się nie udać.

To ryzyko odróżnia koncertową kulturę Dead od zespołów, których jakość sceniczna zależy od niezawodnego odtwarzania udanych aranżacji. Publiczność Dead coraz częściej pojawia się na kilku wieczorach z rzędu, ponieważ żaden pojedynczy koncert nie jest w stanie reprezentować tego, co robi zespół.

Ten muzyczny fakt ma konsekwencje ekonomiczne. Fan nie kupuje jednego biletu, by usłyszeć ustalony show. Powtórzenie staje się wartościowe, ponieważ zawiera różnicę. Długi czas trwania dokumentu daje tej zasadzie wystarczająco dużo miejsca, by ujawniła się na przestrzeni dekad, zamiast sprowadzać ją do komentarza jednego krytyka, że zespół lubił jamować.

Nagrywanie koncertów staje się jedną z najbardziej radykalnych decyzji biznesowych w rocku właśnie dlatego, że początkowo nie było pomyślane jako strategia biznesowa

Grateful Dead zasłynęli z tolerowania, a później formalnego umożliwiania publiczności nagrywania koncertów pod określonymi warunkami. Powstała w ten sposób kultura wymiany taśm pozwalała występom na żywo krążyć szeroko bez zamieniania każdego nagrania w konwencjonalny produkt komercyjny.

Z perspektywy tradycyjnego przemysłu fonograficznego może to wyglądać na autodestrukcję. Po co pozwalać publiczności wymieniać muzykę, którą potencjalnie można sprzedać?

Model koncertowy Dead komplikował tę zależność. Taśmy rozpowszechniały znajomość repertuaru koncertowego i pogłębiały zaangażowanie fanów. Nagranie jednego wieczoru mogło skłonić kogoś do przyjścia na następny, ponieważ kolejny koncert nie miał być identyczny.

Nie oznacza to, że darmowy obieg magicznie stworzył doskonały model biznesowy. Prawa, wyznaczone strefy dla nagrywających, późniejsza dystrybucja cyfrowa i komercyjne wydawnictwa archiwalne wprowadzały granice. Historyczne znaczenie polega na tym, że dzielenie się materiałem przez publiczność stało się częścią kultury zespołu na długo przed tym, jak wymiana plików uczyniła podobne argumenty nieuniknionymi w całej branży. Film Bar-Leva jest szczególnie wartościowy wtedy, gdy taśmy traktuje jako infrastrukturę społeczną. Łączą ludzi, których nie było w danej sali.

Wall of Sound pokazuje, jak antykorporacyjny zespół może stworzyć projekt inżynieryjny bardziej przesadny niż niejedna korporacyjna trasa

Wall of Sound Grateful Dead z 1974 roku pojawił się już w The Grateful Dead Movie. Long Strange Trip może osadzić ten system w znacznie szerszej historii.

Wall dążył do jakości dźwięku z niemal nierozsądną ambicją. Ogromne zestawy głośnikowe, oddzielne funkcje wzmacniania i technicznie skomplikowane środowisko sceniczne próbowały rozwiązać problemy, z którymi zdaniem zespołu standardowe systemy koncertowe radziły sobie źle. Rezultat był muzycznie imponujący i finansowo brutalny.

Ta sprzeczność ma znaczenie, ponieważ kulturę alternatywną często wyobraża się jako mniejszą i prostszą od głównego nurtu rozrywki. Dead dowodzą czegoś przeciwnego. Odrzucenie konwencjonalnych rozwiązań branżowych może prowadzić do systemów jeszcze bardziej złożonych, ponieważ grupa próbuje rozwiązywać problemy zgodnie z własnymi zasadami. Wall of Sound przyczynił się ostatecznie do tego, że regularne trasy stały się nie do utrzymania, co było jednym z powodów przerwy w 1974 roku. Idealizm może jednocześnie tworzyć inżynieryjną doskonałość i logistyczną katastrofę. Szersza skala dokumentu pozwala potraktować system jako przykład powtarzającego się wzorca w historii Dead: wolność tworzy infrastrukturę, a infrastruktura ostatecznie tworzy ograniczenia.

Śmierć Pigpena pokazuje, jak szybko pierwotna tożsamość zespołu stała się historią

Ron McKernan, znany jako Pigpen, był centralną postacią najwcześniejszej tożsamości Dead dzięki bluesowi, organom, harmonijce i sposobowi występowania odmiennemu od psychodelicznej improwizacji, z którą grupa została później najmocniej skojarzona. Pogarszające się zdrowie i śmierć w 1973 roku usunęły fundamentalną osobowość muzyczną w chwili, gdy zespół już znacznie odchodził od swojego wczesnego brzmienia. Późniejsza historia Dead może sprawiać, że Pigpen wygląda jak prolog, ponieważ grupa działała jeszcze ponad dwie dekady po jego śmierci. Dokument przywraca proporcje, poświęcając pierwszemu okresowi wystarczająco dużo miejsca, by jego obecność naprawdę miała znaczenie.

To powtarzający się problem w historiach długo działających zespołów. Przetrwanie reorganizuje znaczenie wokół ludzi, którzy pozostają. Czterogodzinny film może poświęcić wystarczająco dużo czasu okresowi sprzed 1973 roku, by strata wydawała się zmianą strukturalną, a nie biograficzną ciekawostką.

Europa 1972 staje się momentem, w którym zespół, ekipa i rodziny przez chwilę wyglądają jak jeden podróżujący organizm

Europejska trasa z 1972 roku stała się jednym z najbardziej cenionych okresów koncertowej historii Grateful Dead, utrwalonym przez album Europe '72 i rozbudowane późniejsze wydawnictwa archiwalne. W kategoriach dokumentalnych trasa jest użyteczna, ponieważ pokazuje organizację w skali możliwej do ogarnięcia. Muzycy, partnerzy, dzieci i ekipa podróżują razem, a granica między profesjonalnym przedsięwzięciem i rozszerzoną rodziną staje się niezwykle cienka. W takim układzie współistnieją ciepło i kruchość.

Rodzina w trasie może tworzyć zaufanie, którego zwykłe relacje pracownicze nie zapewniają. Może też utrudniać oddzielenie konfliktu od życia prywatnego. Gdy organizacja Grateful Dead rośnie, nieformalne systemy działające w małej grupie stają się trudne do utrzymania. Film zestawia tę wczesną podróżującą wspólnotę z ogromną instytucją, która powstaje później. Wzrost nie oznacza jedynie większej liczby fanów. Zmienia sposób pracy wszystkich ludzi blisko zespołu.

Fenomenu Deadheadów nie da się już zbyć, gdy film pozwala fanom wyjaśnić samych siebie

Zewnętrzne komentarze o Deadheadach często opierają się na karykaturze: tie-dye, narkotyki, niekończące się trasy i ludzie porzucający zwyczajne życie, by podążać za zespołem. Bar-Lev daje kulturze fanowskiej wystarczająco dużo czasu, by pokazać jej wewnętrzną różnorodność.

Ludzie przychodzą dla muzyki, wspólnoty, rytuału, przyjaźni, ucieczki i możliwości, że koncert okaże się czymś niezwykłym. Nie każdy uczestnik doświadcza sceny w ten sam sposób i nie każdy jej aspekt jest łagodny. Rozwój kultury parkingowej i podróżujących społeczności tworzy nieformalne gospodarki, sieci społeczne i ostatecznie praktyczne problemy związane z tłumami bez biletów oraz presją na obiekty. Właśnie tutaj decyzja filmu, by traktować fanów jako część głównej opowieści, staje się niezbędna. Pod koniec lat 80. i w latach 90. Grateful Dead nie da się już rozumieć po prostu jako sześciu muzyków, którzy przypadkiem mają ogromną publiczność. Publiczność sama stała się jedną z historycznych sił zespołu.

„Touch of Grey” zamienia subkulturę w masowy sukces i natychmiast destabilizuje system

Sukces „Touch of Grey” i albumu In the Dark w 1987 roku dał Grateful Dead poziom widoczności w głównym nurcie odmienny od wszystkiego, czego doświadczyli wcześniej. Dla zespołu, który utrzymywał się przez dziesięciolecia, komercyjny przełom brzmi jak nieskomplikowana nagroda. Dokument pokazuje, dlaczego nią nie był.

Nowa publiczność zwiększyła zapotrzebowanie na miejsca koncertowe i rozszerzyła otaczającą scenę szybciej, niż istniejące struktury mogły ją komfortowo wchłonąć. Grupa stała się atrakcją stadionową, podczas gdy część jej kultury nadal opierała się na założeniach wypracowanych w znacznie mniejszej skali. To jedno z ciekawszych odwróceń w historii rocka. Wiele zespołów przez lata walczy o popularność. Grateful Dead zbudowali już działający system alternatywny, a następnie musieli przetrwać sytuację, w której stali się popularniejsi, niż system ten był w stanie obsłużyć. Sukces staje się kolejną formą presji.

Śmierć Brenta Mydlanda odsłania emocjonalny koszt historii składu często redukowanej do listy klawiszowców

Pozycja klawiszowca w Dead zmieniała się wielokrotnie, a dyskografie potrafią sprowadzić te zmiany do ciągu nazwisk: Pigpen, Keith Godchaux, Brent Mydland, Vince Welnick i inni. Long Strange Trip ma wystarczająco dużo czasu, by uczynić Brenta Mydlanda czymś więcej niż markerem składu. Jego lata w grupie były znaczące, a śmierć w 1990 roku wpłynęła na emocjonalną i muzyczną równowagę zespołu.

Ma to znaczenie, ponieważ późniejsze dyskusje fanów łatwo stają się techniczne: epoki, setlisty, preferowane brzmienia klawiszy. Dokument może przywrócić fakt, że zmiany personalne często wynikają ze śmierci, uzależnień i relacji międzyludzkich, a nie abstrakcyjnej ewolucji muzycznej. Zespół trwa, ponieważ instytucja potrafi absorbować straty. To, że trwa dalej, nie sprawia, że strata staje się mniejsza.

Uzależnienie Garcii staje się nierozłączne ze sprzecznością publiczności domagającej się nieustannego dostępu do kogoś, kto coraz mniej bezpiecznie może go zapewniać

Późniejsze rozdziały dotyczą zdrowia Garcii, używania heroiny i presji otaczającej ogromny harmonogram tras zespołu. Dokument unika najsłabszego wniosku typowej biografii rockowej, w której uzależnienie przedstawia się wyłącznie jako osobistą autodestrukcję oderwaną od środowiska. Garcia pozostawał odpowiedzialny za własne wybory. Środowisko również miało znaczenie.

Setki pracowników, ogromna publiczność i cała gospodarka tras koncertowych zależały od ciągłego działania zespołu. Dłuższa przerwa miałaby konsekwencje finansowe i emocjonalne dla wielu ludzi. Jednocześnie kontynuowanie działalności nakładało coraz większe wymagania na muzyka, którego stan fizyczny się pogarszał. Powstaje system zdolny rozpoznać zagrożenie, ale mający trudność z zatrzymaniem się. Problem jest większy niż jeden zły nawyk, ponieważ sukces przerodził się w zależność organizacyjną. Długi format Bar-Leva pozwala, by ta zależność narastała stopniowo.

Film kończy się na Garcii, ponieważ nazwa Grateful Dead skończyła się tam, ale kultura wyraźnie nie

Jerry Garcia zmarł 9 sierpnia 1995 roku, po czym pozostali członkowie zdecydowali, że nie będą dalej występować pod nazwą Grateful Dead. Muzyka, kultura publiczności i działalność archiwalna trwały jednak poprzez inne konfiguracje, wydawnictwa, spotkania i późniejsze projekty, przez co zakończenie to zasadniczo różni się od prostego rozpadu zespołu. Centralna organizacja ustaje, lecz kultura, którą pomogła stworzyć, pozostaje wystarczająco aktywna, by Long Strange Trip stał się dokumentem Amazona ponad dwadzieścia lat później, a archiwalne wydawnictwa Grateful Dead wciąż znajdowały odbiorców. Ostatecznym osiągnięciem Bar-Leva jest pokazanie, dlaczego to trwanie nie powinno dziwić: przez trzy dekady Dead stopniowo rozdzielali część swojej tożsamości wśród publiczności, więc nie wszystko, co należało do zespołu, zniknęło, gdy nazwa przestała koncertować.

Informacja o oglądaniu i kolekcjonowaniu

Używaj około 238-minutowej pełnometrażowej wersji z 2017 roku jako dzieła kanonicznego, jednocześnie zachowując sześcioczęściową prezentację streamingową Amazona jako strukturę wydania/serii. Sundance gościł światową premierę w styczniu 2017 roku; późniejsza dystrybucja obejmowała pokazy kinowe oraz premierę na Amazonie.

Odkrywaj dalej

Kontynuuj w grafie wiedzy RetroForge

Wybrane ścieżki do ludzi, płyt, wydarzeń i idei poszerzających muzyczny kontekst.