Historia punka opowiedziana przez pokój pełen ludzi, którzy rzadko zgadzają się, kto cokolwiek wymyślił
Please Kill Me pomogło ugruntować historię mówioną jako niemal idealną formę dla pewnych typów scen muzycznych. Legs McNeil i Gillian McCain nie stają nad punkiem i nie dostarczają jednego wypolerowanego wyjaśnienia tego, co się wydarzyło. Gromadzą głosy, aż scena zaczyna kłócić się sama ze sobą. Iggy Pop, Lou Reed, Nico, Richard Hell, Patti Smith, Dee Dee i Joey Ramone, Debbie Harry, David Johansen, Wayne Kramer, Danny Fields, Malcolm McLaren oraz wielu innych muzyków, menedżerów, fotografów i uczestników pojawia się przez świadectwa, które potrafią być zabawne, jadowite, interesowne, sprzeczne i niespodziewanie poruszające.
Książka ukazała się po raz pierwszy nakładem Grove Press w 1996 roku i rozrastała się w wydaniach jubileuszowych, a edycja dwudziestolecia z 2016 roku dodała fotografie oraz posłowie autorów. To właśnie ta wersja jest najczystszą ogólną rekomendacją RetroForge. Jej prawdziwe znaczenie leży jednak w metodzie. Punk wyłania się nie jako ruch zarządzany przez jeden manifest, lecz jako sieć ludzi, których wspomnienia zachodzą na siebie, nie ustalając jednej oficjalnej historii początku. Hałas pomiędzy tymi wspomnieniami jest częścią historii.
Chronologia zaczyna się, zanim ktokolwiek może bezpiecznie nazwać tę muzykę punkiem
Jedną z największych zasług książki jest cofnięcie historii do lat sześćdziesiątych. Velvet Underground, Stooges, MC5, Factory Warhola, Detroit i Nowy Jork pojawiają się zanim CBGB stanie się emblematem rozpoznawalnym przez późniejszą publiczność. Gdy punk połowy lat siedemdziesiątych zyskuje w końcu stabilną nazwę, wiele jego brzmień, postaw i sieci społecznych ma już poprzedników z bezpośrednimi ludzkimi połączeniami z późniejszą sceną.
Ma to znaczenie, ponieważ brytyjska mitologia punkowa może sprawiać, że rok 1976 wygląda jak Rok Zero. Please Kill Me opiera się tej prostocie, nie negując zarazem znaczenia Sex Pistols, Clash ani specyficznie brytyjskiej eksplozji, która nastąpiła później. Późniejsze określenie „proto-punk” istnieje właśnie dlatego, że historia potrzebowała sposobu nazwania ciągłości widocznej z perspektywy czasu. McNeil i McCain czynią tę ciągłość społeczną, nie tylko muzyczną: ludzie widzieli wcześniejsze zespoły, znali uczestników i przenosili idee do kolejnych pomieszczeń.
Wpływ Velvet Underground podróżuje przez ludzi, nie przez abstrakcyjne drzewo genealogiczne
Pierwotny zasięg komercyjny Velvet Underground był ograniczony w porównaniu z późniejszą skalą reputacji. Miejskie pisanie Lou Reeda, drony Johna Cale'a, niekonwencjonalna perkusja Moe Tucker i kontekst Factory dostarczyły modelu muzyki zdolnej odrzucać konwencjonalne piękno, zachowując ogromną ambicję artystyczną. Please Kill Me jest cenne dlatego, że wpływ pojawia się jako przeżywana transmisja, a nie tylko podobieństwo pomiędzy płytami.
Ktoś słyszy zespół. Ktoś zna krąg Warhola. Ktoś jest obecny w Max's Kansas City albo później przenosi pewną postawę do innego projektu. To duża zaleta historii mówionej: może ujawnić ludzkie trasy, którymi podróżuje kulturowe przyzwolenie. Linia od Velvet Underground do punka nie jest więc strzałką krytyka narysowaną po dekadach. To zestaw nakładających się życiorysów, których późniejsze świadectwa mogą być chaotyczne, ale których sama bliskość ma znaczenie.
Detroit dowodzi, że proto-punk już wcześniej mieścił niekompatybilne polityki i estetyki
Stooges i MC5 zajmują kluczowe miejsce w prehistorii książki, a różnice między nimi nie pozwalają zamienić proto-punka w jedną wspólną receptę. Iggy Pop dostarcza części najbardziej pamiętnych świadectw, ponieważ jego fizyczne występy i osobista historia ucieleśniają rodzaj niebezpieczeństwa później kojarzonego z punkiem. MC5 oferują inną drogę przez wysokoenergetyczny rock silniej związany z retoryką polityczną i kulturą rewolucyjną.
Te impulsy nie są wymienne. Późniejsza mitologia punkowa miała zawierać zarówno nihilizm, jak i politykę, indywidualną autodestrukcję i zorganizowany sprzeciw, ale nigdy nie tworzyły one jednego stabilnego programu ideologicznego. Detroit jest więc niezbędne właśnie dlatego, że komplikuje przekonanie, iż punk miał jedną istotę czekającą tylko na nazwę. Głośność, agresja i konfrontacja mogły służyć zupełnie różnym celom kulturowym.
New York Dolls zamieniają glamowy spektakl w punkowy wrak
New York Dolls tworzą kolejny niezbędny most. Ich ubrania i teatralna prezentacja łączą glam bezpośrednio z punkiem, podczas gdy surowy rock and roll odrzuca rozwlekłą złożoność kojarzoną z rockiem progresywnym, nie rezygnując z nadmiaru show-biznesowego. Johnny Thunders i Jerry Nolan później stają się centralnymi postaciami narkotykowej mitologii nowojorskiego punka, a komercyjna porażka zespołu ostatecznie okazuje się historycznie produktywna w sposób, którego sukces na listach mógłby nie przynieść.
Zaangażowanie Malcolma McLarena tworzy szczególnie ważne połączenie transatlantyckie, ponieważ jego późniejsza praca z Sex Pistols pomaga przenosić idee, stylizację i mitologię między Nowym Jorkiem a Londynem. Nie oznacza to, że brytyjski punk został po prostu zaimportowany z Ameryki. Please Kill Me jest najbardziej użyteczne wtedy, gdy sceny rozumie się jako współdziałające sieci, a nie narody rywalizujące o patent na bunt.
CBGB ma znaczenie jako miejsce, które umieszcza radykalnie różne zespoły w fizycznej bliskości
CBGB zostało skomercjalizowane do tego stopnia, że jego logo może dziś podróżować całkowicie niezależnie od wiedzy o samym klubie. Historia mówiona pomaga przywrócić lokal do kontekstu społecznego i fizycznego. Television, Patti Smith Group, Ramones, Blondie, Richard Hell i Talking Heads nakładają się w jednej scenie, choć brzmią wyraźnie inaczej. Słowo punk początkowo obejmuje więc coś znacznie luźniejszego niż sugeruje późniejsza definicja gatunkowa.
Krótkość i szybkość Ramones nie przypomina rozbudowanej gitarowej interakcji Television; Patti Smith wnosi poezję i rockowy performans; Blondie chłonie pop; Talking Heads rozwijają inną wrażliwość szkoły artystycznej i nowojorskiego śródmieścia. Lokal tworzy bliskość oraz przepływ publiczności, nie produkując jednego brzmienia. Dla RetroForge jest to ważny model historii sceny: geografia może łączyć artystów nawet wtedy, gdy późniejsze etykiety gatunkowe znów ich rozdzielają.
Sprzeczność jest największą przyjemnością książki i największym zagrożeniem faktograficznym
Konwencjonalny historyk zwykle próbuje porównywać świadectwa i rozstrzygać sporne wydarzenia. McNeil i McCain często pozwalają, by kilka wersji pozostało obok siebie. Kto co zrobił, kto z kim spał, kto wymyślił określenie, kto ukradł pomysł i kto był obecny przy słynnej chwili może stać się kłótnią rozwijającą się na przestrzeni kilku stron.
To czyni książkę ekscytującą, ponieważ pamięć pojawia się jako konflikt, a nie zostaje wypolerowana do konsensusu. Oznacza też, że Please Kill Me trzeba używać ostrożnie jako źródła faktograficznego. Cytat dowodzi, że uczestnik coś powiedział albo tak coś pamiętał; nie dowodzi automatycznie, że samo wydarzenie przebiegło dokładnie w opisany sposób. RetroForge powinno zachowywać atrybucję wszędzie tam, gdzie twierdzenie pozostaje sporne, i oprzeć się pokusie wybierania anegdoty wyłącznie dlatego, że tworzy najlepszy tekst.
Pikantne historie działają jako rozrywka, bo ludzki koszt może na chwilę zniknąć
Narkotyki, seks, przemoc, bieda i śmierć przewijają się przez całą książkę, a uczestnicy często opisują destrukcyjne zachowanie z niezwykłym wyczuciem komediowym. Ta szczerość jest częścią powodu, dla którego historia mówiona pozostaje tak czytelna. Może jednak tworzyć niewygodny efekt, w którym autodestrukcja staje się zabawna, bo ocalały narrator potrafi perfekcyjnie opowiedzieć puentę.
Czytelnik wie, że kilka osób z tej historii umrze, czasem młodo, czasem po długich okresach uzależnienia. Ta sama anegdota może więc jednocześnie działać jako rozrywkowa mitologia sceny i dowód kultury zdolnej pochłaniać ludzi. Odpowiedzialny artykuł RetroForge powinien zachować to napięcie zamiast wydobywać z książki wyłącznie najzabawniejsze historie grozy. Chaos miał znaczenie między innymi dlatego, że miał konsekwencje.
Wielka Brytania wynosi słowo punk na skalę światową i natychmiast rozpoczyna kolejny spór o początki
Późniejsze części przenoszą się do Wielkiej Brytanii przez Malcolma McLarena, Sex Pistols i szerszą eksplozję punkową. W tym miejscu sama terminologia staje się przedmiotem sporu. McNeil był związany z magazynem Punk w Nowym Jorku, natomiast brytyjskie media później zastosowały to słowo wobec bardzo widocznego ruchu młodzieżowego z własnymi warunkami politycznymi, modą i publicznymi konfrontacjami.
Amerykańskie centrum Please Kill Me nadaje tej relacji transatlantyckiej konkretny kąt widzenia i nieuchronnie daje brytyjskiemu punkowi mniej głębi interpretacyjnej, niż potrafiłaby wyspecjalizowana historia brytyjska. England's Dreaming Jona Savage'a staje się idealnym uzupełnieniem, ponieważ rekonstruuje brytyjską scenę na jej własnych warunkach. Razem obie książki nie pozwalają żadnej stronie Atlantyku zawłaszczyć słowa i pokazują, jak szybko etykiety kulturowe mogą zostać wynalezione na nowo po wejściu do innego środowiska narodowego.
Wydania jubileuszowe rozbudowują obiekt bez zmiany typu źródła
Oryginalna książka Grove Press ukazała się w 1996 roku i liczyła 424 strony. Wydanie Abacus z 1997 roku reklamowało dodatkowe świadectwa, po czym w 2006 roku pojawiła się jubileuszowa edycja dziesięciolecia Grove z posłowiem i materiałem dodatkowym. Wydanie dwudziestolecia ukazało się w 2016 roku i jest katalogowane na 448 stron, z nowymi fotografiami oraz posłowiem McNeila i McCain.
Metadane cyfrowe potrafią być chaotyczne, a różne rekordy pokazują znacznie odmienne paginacje, dlatego RetroForge powinno wiązać liczbę stron z dokładnym formatem zamiast traktować tytuł jako jeden uniwersalny obiekt fizyczny. Dla zwykłego czytelnika rekomendacja pozostaje jednak prosta: wydanie dwudziestolecia z 2016 roku prezentuje dojrzałą, łatwo dostępną wersję projektu bez zamieniania wciąż powszechnej książki w polowanie kolekcjonerskie.
Co książka robi szczególnie dobrze
Głos jest definiującym osiągnięciem książki. Nikt nie zostaje przetłumaczony na prozę jednego historyka, dlatego klasa społeczna, próżność, humor i uraza pozostają słyszalne. Prehistoria od Velvet Underground przez Stooges, MC5 i New York Dolls jest szczególnie cenna, ponieważ pokazuje powstawanie sceny poprzez rzeczywiste relacje, a nie retrospektywnie skonstruowaną teorię gatunku.
Książka jest również wyjątkowo czytelna pomimo ogromnej obsady. Jeszcze ważniejsze, uczy pożytecznej lekcji historycznej: sprzeczność nie zawsze musi zostać wyeliminowana. Czasami sama niezgoda jest dowodem tego, jak sceny pamiętają i mitologizują własne początki. Dzięki temu Please Kill Me jest jednym z najlepszych możliwych przykładów rozróżnienia RetroForge między świadectwem ustnym a niezależnie zweryfikowanym faktem.
Ograniczenia
Historia mówiona nie jest zweryfikowaną transkrypcją rzeczywistości. Uczestnicy przesadzają, zapominają, występują przed rozmówcą, powtarzają historie i rozliczają stare rachunki, natomiast najbardziej charyzmatyczne głosy mogą zagłuszać cichsze osoby, które mogły być równie ważne. Pikantny materiał grozi także zdominowaniem rozmowy o muzykalności i metodzie twórczej, ponieważ narkotyki i osobista katastrofa naturalnie generują mocniejsze anegdoty.
Amerykańskie centrum oznacza, że brytyjski punk otrzymuje mniej szczegółowej interpretacji kulturowej niż w poświęconych mu historiach brytyjskich. Żadne z tych ograniczeń nie zmniejsza znaczenia książki. Określają właściwy sposób jej używania: jako żywą sieć świadectw, które należy przypisywać i porównywać, a nie wydobywać z niej jak z niekwestionowanej bazy faktów.
Dla kogo jest ta książka?
Każdy zainteresowany punkiem, proto-punkiem, Velvet Underground lub Nowym Jorkiem lat siedemdziesiątych powinien traktować ją jako pozycję niemal obowiązkową. To szczególnie mocna kolejna książka po biografii Lou Reeda Bockrisa, ponieważ jedno indywidualne życie nagle otwiera się w znacznie większą sieć społeczną, przez którą podróżował wpływ. Przeczytaj później Jona Savage'a dla historii brytyjskiej, a pozornie proste pytanie o to, gdzie zaczął się punk, stanie się znacznie ciekawsze od jakiejkolwiek jednozdaniowej odpowiedzi.
Znajdź egzemplarz
Domyślna rekomendacja: wydanie dwudziestolecia z 2016 roku.
