Przejdź do treści
Okładka książki Psychedelia and Other Colours — Rob Chapman
Okładka za pośrednictwem Open Library · ISBN 9780571282746
Czytelnia · Książka 020

Psychedelia and Other Colours

Rob Chapman

Psychodelia to środowisko kulturowe, a nie lista efektów

Pierwsze wydanie2015
WydawcaFaber & Faber
Wybrane wydanieISBN 9780571282746
Psychodelia i kontrkulturaPink FloydSyd BarrettThe Beatles

Psychodelia to środowisko kulturowe, a nie lista efektów

Psychedelia and Other Colours Roba Chapmana wykonuje większy skok pojęciowy niż otaczające ją biografie artystów, ponieważ jej tematem nie jest jeden zespół ani jedno życie, lecz całe odmienione środowisko kulturowe. Książka, wydana przez Faber & Faber w 2015 roku i licząca w pierwszym wydaniu znacznie ponad sześćset stron, śledzi muzykę psychodeliczną równolegle ze sztuką, światłem, projektowaniem, performansem, narkotykami, filmem, literaturą, technologią i starszymi nurtami istniejącymi zanim „psychedelic” stało się sprzedawalną etykietą gatunkową. Ta szerokość jest sednem projektu. Wąska historia mogłaby zacząć się około 1965 roku, przejść przez San Francisco i Londyn, zatrzymać przy Sgt. Pepper i zakończyć, gdy idealizm końca lat 60. ustąpił twardszym realiom lat 70. Chapman odmawia tak uporządkowanej osi. Interesują go prekursory, sceny równoległe, różnice narodowe i długie życie psychodelicznych sposobów patrzenia po ich rzekomym końcu, co czyni tę książkę szczególnie cenną dla sieciowego podejścia RetroForge do historii kultury.

Zanim psychodeliczny rock miał nazwę

Jednym z najmocniejszych argumentów książki jest to, że kultura psychodeliczna nie pojawiła się w gotowej formie dopiero wtedy, gdy rockowi muzycy zetknęli się z LSD. Chapman cofa się do eksperymentów ze światłem, środowisk immersyjnych, surrealizmu i form kultury wizualnej lub sensorycznej, które wyprzedzały późniejszą estetykę psychodelii. Dzięki temu historia nie staje się chemicznie deterministyczna. LSD było dla ruchu niezwykle ważne, ale jaskrawych kolorów, dezorientacji i przeciążenia zmysłów nie da się wyjaśnić wyłącznie stwierdzeniem, że artyści brali kwas. Istniały już składniki takie jak abstrakcja, lunaparki, ilustracja fantastyczna, kino eksperymentalne, dźwięk elektroniczny, modernistyczne wzornictwo, tradycje mistyczne i techniki nastawione na przeciążanie lub destabilizowanie percepcji. Narkotyki przyspieszyły i przeorganizowały to pole, zamiast tworzyć je od zera. Dla RetroForge jest to istotne rozróżnienie, bo pozwala naturalnie połączyć muzykę psychodeliczną ze sztuką wizualną, kinem, technologią i historią performansu bez sprowadzania każdego wpływu do bezpośredniego skutku odurzenia.

Ameryka i Wielka Brytania nie przeżywały tego samego doświadczenia

Chapman szczególnie dobrze rozdziela amerykańską i brytyjską historię psychodelii. San Francisco rozwijało się poprzez Merry Pranksters, Acid Tests, kulturę undergroundową, koncerty w salach tanecznych, Grateful Dead, Jefferson Airplane i ekosystem Fillmore, a wszystko to kształtowały konkretne warunki amerykańskie. Wielka Brytania poszła inną drogą, czerpiąc z baśni, music hallu, surrealizmu, obrazów dzieciństwa, szkół artystycznych, pirackiego radia, klubów undergroundowych i osobliwej nostalgii, która po przepuszczeniu przez psychodelię potrafiła stać się futurystyczna. To rozróżnienie wyjaśnia, dlaczego piosenki Syda Barretta nie brzmią po prostu jak angielskie wersje acid rocka z San Francisco oraz dlaczego Magical Mystery Tour, Soft Machine i brytyjska sztuka plakatowa należą do formacji pokrewnej, ale odrębnej. Termin „rock psychodeliczny” staje się bardziej użyteczny, gdy traktuje się go jako rodzinę lokalnych kultur o nakładających się technikach, a nie jeden wielki pstrokaty worek, do którego można wrzucić każdą płytę z 1967 roku.

Pokazy świetlne jako część architektury muzyki

Psychodeliczny performans zmienił relację między dźwiękiem a przestrzenią wizualną. Projekcje płynów, pętle filmowe, stroboskopy i improwizowane systemy oświetleniowe mogły przemieniać kluby w środowiska immersyjne, a nie tylko w pomieszczenia, w których akurat grał zespół. Londyński UFO Club i amerykańskie sale taneczne korzystały z różnych technologii oraz języków wizualnych, ale oba typy miejsc współtworzyły kulturę, w której publiczność doświadczała muzyki i obrazu jednocześnie. Dziedzictwo tego podejścia daleko wykracza poza psychodelię. Coraz bardziej rozbudowana oprawa koncertowa Pink Floyd nie wzięła się znikąd, podobnie jak multimedialne systemy sceniczne, które później stały się normą w rocku stadionowym. Uwaga Chapmana poświęcona sztuce światła i performansowi sprawia więc, że książka jest użyteczna dla czytelników zainteresowanych projektowaniem miejsc, festiwalami, kulturą plakatu i technologią koncertową równie mocno jak samymi płytami. Przypomina również, że historyczną scenę muzyczną da się zrozumieć z zachowanego audio tylko częściowo, ponieważ pierwotne doświadczenie obejmowało pomieszczenia, projekcje, tłumy i fizyczne otoczenie, których nagrania nie mogą zachować.

Beatlesi jako część szerszej sieci

Każda historia brytyjskiej psychodelii musi zmierzyć się z Beatlesami, ponieważ ich skala komercyjna sprawia, że Revolver, "Strawberry Fields Forever", "Penny Lane", Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band i Magical Mystery Tour łatwo przytłaczają otaczającą je historię. Chapman traktuje ich jako centralny materiał dowodowy, ale nie pozwala, by stali się jedynymi wynalazcami kultury psychodelicznej. Ta równowaga ma znaczenie historyczne. Beatlesi dysponowali niezwykłymi zasobami, zasięgiem i dostępem do studia, lecz jednocześnie przyswajali idee z muzyki awangardowej, muzyki indyjskiej, eksperymentów taśmowych, sztuki wizualnej i szerszej kontrkultury. Ich innowacyjność ma więc najwięcej sensu w ramach sieci, a nie heroicznej opowieści o czterech muzykach dowodzących dekadą z centrum. Dla RetroForge takie ujęcie jest szczególnie wartościowe, ponieważ pozwala stronie o Beatlesach prowadzić dalej do artystów, projektantów, technologii i scen, które współtworzyły tę samą atmosferę kulturową.

Gdy utopijne obrazy nabrały ciemniejszych krawędzi

Jasna retrospektywna wersja lat 60. kompresuje psychodelię do kwiatów, kolorowych plakatów i optymistycznych haseł wspólnotowych, lecz historyczny okres zawierał znacznie ciemniejszy materiał. Eksperyment undergroundowy został skomercjalizowany; kultura narkotykowa wyrządzała szkody obok doświadczeń uznawanych za objawienia; konflikt polityczny się zaostrzał; policja i wewnętrzne sprzeczności kształtowały przestrzenie kontrkultury; a morderstwa Mansona zostały wplątane w amerykańską opowieść o rzekomym końcu niewinności hippisowskiej. Pełny tytuł Chapmana sugeruje wiele barw, ponieważ okresu nie da się sprowadzić do jaskrawego optymizmu. Odpowiedzialna historia RetroForge powinna utrzymać jednocześnie atrakcyjność i niebezpieczeństwo, unikając zarówno nostalgicznego raju, w którym wszyscy zostali wyzwoleni, jak i wersji paniki moralnej, w której eksperymentowanie nieuchronnie prowadziło do upadku. Szerokość książki ułatwia zachowanie tej równowagi, ponieważ muzyka, kultura wizualna, polityka i narkotyki pozostają jednym połączonym polem, zamiast rozdzielać się na osobne rozdziały romantyczne i ostrzegawcze.

Co robi szczególnie dobrze

Skala i oryginalność są oczywistymi mocnymi stronami. Opis Faber podkreśla zdolność Chapmana do łączenia amerykańskich prekursorów awangardowych z odrębną brytyjską historią, a współczesne pochwały często koncentrowały się na niezwykłym zasięgu książki. Jego wcześniejsza praca o Sydzie Barrettcie jest istotna, ponieważ już wtedy wykazał zainteresowanie rozkopywaniem brytyjskiej mitologii psychodelicznej bez ulegania prostym legendom. Psychedelia and Other Colours ma też rzadką zdolność generowania nowych połączeń historycznych co kilka stron. Sztuka światła może prowadzić do Soft Machine, muzyka surfowa do sitarów, radio do projektowania plakatów, San Francisco do angielskich lunaparków. To czyni książkę wyjątkowo płodną dla serwisu zbudowanego na wzajemnym linkowaniu, ponieważ czytelnik może wejść przez jeden zespół, a wyjść z mapą obejmującą festiwale, projektowanie wizualne, miejsca, instrumenty i prasę undergroundową.

Ograniczenia

Ta sama obfitość może męczyć. Książka przekraczająca sześćset stron nie jest właściwym wyborem dla czytelnika, który chce dwudziestu najważniejszych albumów psychodelicznych i krótkiego wyjaśnienia, dlaczego mają znaczenie. Boczne drogi są częścią doświadczenia, a zainteresowania Chapmana nieuchronnie wpływają na to, którym z nich poświęcono najwięcej miejsca. Współczesne pochwały nie były jednomyślne; część krytyki wskazywała, że książka skuteczniej gromadzi szczegóły, niż buduje jedną nadrzędną tezę. To uczciwy opis kompromisu. Książka jest najmocniejsza, gdy traktuje się ją jako ogromne połączone pole, a nie prosty argument z dowodami ustawionymi równo za tezą. Czytelnicy szukający zwięzłej chronologii mogą więc uznać zakres za nieporęczny, podczas gdy badacze i historycznie ciekawi słuchacze częściej zobaczą w tej samej gęstości jej główną zaletę.

Dla kogo jest ta książka?

Każdy, kto buduje poważne rozumienie kultury psychodelicznej lat 60., znajdzie tutaj tekst podstawowy. Czytelnicy Pink Floyd i Barretta zyskują kluczowy kontekst, fani Beatlesów widzą zespół przywrócony do większego ekosystemu, historycy festiwali otrzymują połączenia z Acid Tests, happeningami, klubami i kulturą publiczności, a projektanci i fotografowie dostają znacznie więcej niż muzyczną ścieżkę dźwiękową do epoki. Książka jest szczególnie użyteczna dla osób, których definicja psychodelii nadal zaczyna się i kończy na gitarowym fuzz, sitarach i jaskrawych okładkach, ponieważ Chapman stale rozszerza kategorię, aż obejmie środowiska, technologie i systemy wizualne, przez które muzyka była pierwotnie doświadczana.

Znajdź egzemplarz

Wydanie Faber z 2015 roku jest podstawowym punktem odniesienia. Późniejsze wydania w miękkiej oprawie lub wydania międzynarodowe mogą mieć inną paginację.

Odkrywaj dalej

Kontynuuj w grafie wiedzy RetroForge

Wybrane ścieżki do ludzi, płyt, wydarzeń i idei poszerzających muzyczny kontekst.