Czterdzieści pięć minut z momentu, w którym Genesis mogli stać się zupełnie innym zespołem
Kiedy Peter Gabriel opuścił Genesis w 1975 roku, grupa stanęła przed problemem większym niż znalezienie nowego wokalisty. Gabriel tak mocno związał się z teatralną tożsamością zespołu, że wielu słuchaczy zakładało, iż jego odejście usuwa centrum koncertowego widowiska. Maski, kostiumy, opowieści i wcielanie się w postacie pomogły uczynić Genesis wizualnie wyjątkowymi, a zwyczajowa narracja historii rocka sugerowała, że utrata takiego frontmana powinna wymusić albo rozpad, albo radykalną przemianę.
Genesis: In Concert rejestruje odpowiedź podczas trasy A Trick of the Tail w 1976 roku. Phil Collins, wcześniej najbardziej znany wewnątrz grupy jako perkusista i wokalista wspierający, śpiewa teraz partie prowadzące. Tony Banks, Mike Rutherford i Steve Hackett pozostają w swoich ustalonych rolach instrumentalnych. Były perkusista Yes i King Crimson Bill Bruford dołącza do składu koncertowego, aby Collins mógł w razie potrzeby odejść od zestawu i działać jako frontman.
Powstała w ten sposób konfiguracja istniała tylko przez jedną trasę. Już to czyni 45-minutowy film Tony'ego Maylama cennym, ale jego znaczenie wykracza poza samą rzadkość. Rejestruje Genesis w chwili, gdy odkrywają, że zmiana, po której wszyscy spodziewali się osłabienia zespołu, może otworzyć inną tożsamość sceniczną bez porzucania złożoności muzyki.
Phil Collins nie imituje Petera Gabriela
Oczywistym zagrożeniem w 1976 roku była imitacja. Genesis mogli próbować zachować dawną teatralną formułę, prosząc Collinsa, by zachowywał się jak Gabriel, odtwarzając maniery wokalne, narrację i sceniczną obecność, które publiczność kojarzyła już z utworami takimi jak „Supper's Ready” czy „The Carpet Crawlers”.
Collins obrał inną drogę. Jego głos był już znany z wcześniejszych nagrań Genesis, lecz jako frontman rozwinął bardziej rozmowną i humorystyczną relację z publicznością. Współczesne relacje z trasy wielokrotnie wskazują, że to podejście działało. Mógł śpiewać starszy materiał bez udawania, że osoba go wykonująca wcale się nie zmieniła.
Film uwidacznia tę transformację w sposób, którego albumy studyjne nie potrafią. A Trick of the Tail udowodniło, że Genesis mogą stworzyć przekonującą płytę po Gabrielu; Genesis: In Concert pokazuje, czy nowa konfiguracja potrafi także zająć scenę.
Odpowiedź jest złożona w produktywny sposób. Genesis pozostają muzycznie skomplikowani i wizualnie poważni, lecz relacja między wokalistą a publicznością staje się mniej tajemnicza. Collins wydaje się bardziej bezpośrednio dostępny, a ponieważ zasadniczo pozostaje perkusistą, jego ciało odnosi się do rytmu muzyki inaczej niż oparta na wcielaniu się w postacie teatralna gra Gabriela.
Zmiana ta nie czyni koncertu mniej progresywnym. Zmienia miejsce, z którego pochodzi teatralna energia.
Bill Bruford zamienia problem personalny w muzyczną szansę
Collins nie mógł stać z przodu sceny jako główny wokalista i jednocześnie wykonywać wszystkich partii perkusyjnych wymaganych przez repertuar Genesis. Zespół potrzebował więc dodatkowego perkusisty na trasę, a Collins wybrał Billa Bruforda.
Decyzja stworzyła niezwykły tymczasowy skład. Bruford opuścił Yes po Close to the Edge i odegrał centralną rolę w transformacji King Crimson w połowie lat siedemdziesiątych. Jego język rytmiczny wyraźnie różnił się od sposobu gry Collinsa, ale obaj perkusiści czuli się swobodnie w nietypowych metrach, rozbudowanych formach i muzyce, w której perkusja pełni funkcję konstrukcyjną, a nie jedynie utrzymuje tempo.
Układ pozwalał też Collinsowi wracać do perkusji podczas fragmentów instrumentalnych. To jedna z największych wizualnych przyjemności filmu. Genesis potrafią przejść od konwencjonalnej konfiguracji z frontmanem do sekcji, w których dwóch najbardziej charakterystycznych brytyjskich perkusistów progresywnych swojej epoki znajduje się razem na scenie.
Genesis Archive identyfikuje koncerty w Glasgow i Stafford z lipca 1976 roku jako źródła filmowane przez Tony'ego Maylama i wymienia Bruforda obok Banksa, Collinsa, Hacketta i Rutherforda. Trasa zakończyła się bezpośrednio później, a okres Bruforda z zespołem pozostał krótki.
Dzięki temu materiał jest wyjątkowo skoncentrowanym świadectwem historycznym. Skład nie trwał wystarczająco długo, by stać się zwyczajny.
Film zachowuje zespół pomiędzy dwiema dobrze znanymi epokami
Historia Genesis jest często dzielona zbyt czysto na okres Gabriela i okres Collinsa. Film z 1976 roku komplikuje ten podział, ponieważ niemal wszystko na scenie należy do obu tych światów.
Steve Hackett nadal jest w grupie, więc zespół zachowuje język gitarowy związany z albumami takimi jak Foxtrot, Selling England by the Pound i The Lamb Lies Down on Broadway. Tony Banks pozostaje głównym architektem harmonicznym. Mike Rutherford wciąż przechodzi między rolami basowymi i gitarowymi. Collins zmienił pozycję, ale nie przestał być perkusistą, który pomógł zdefiniować wcześniejszy zespół.
Set sięga po materiał z obu stron odejścia Gabriela. Utwory z A Trick of the Tail stoją obok starszej muzyki, pozwalając widzowi usłyszeć ciągłość zamiast czystego zerwania. „The Carpet Crawlers”, fragmenty związane z The Lamb Lies Down on Broadway, „The Cinema Show” i część „Supper's Ready” istnieją obok nowszych utworów takich jak „Entangled” oraz instrumentalnej siły „Los Endos”.
Repertuar pokazuje coś, co studyjne dyskografie potrafią ukryć. Muzycy nie wchodzą w nową epokę, kasując poprzednią. Scena Genesis z 1976 roku jest negocjacją dotyczącą tego, jak starsze kompozycje mogą przetrwać zmianę wokalisty i jak nowsze utwory mogą funkcjonować obok materiału mocno związanego z nieobecnym frontmanem. Krótki czas trwania filmu Maylama kompresuje tę zmianę w szczególnie wyraźny historyczny kadr.
Genesis zachowali teatralność, nawet gdy kostiumy przestały nieść opowieść
Wizualna gra Petera Gabriela nigdy nie była jedynym teatralnym elementem Genesis. Światło, tempo koncertu i rozbudowane kompozycje tworzyły już wcześniej silną architekturę sceniczną. Po odejściu Gabriela elementy te stały się łatwiejsze do zauważenia, ponieważ kostiumy przestały dominować opisy widowiska.
Genesis: In Concert pokazuje, ile dramaturgii mieszka w samych aranżacjach. Długie utwory stopniowo zmieniają intensywność, harmonie klawiszowe budują napięcie zanim rozwiąże je linia gitarowa, a fragmenty instrumentalne mogą funkcjonować niemal jak sceny. Efekty wizualne i montaż filmu czasami wzmacniają tę atmosferę, ale podstawowa struktura pozostaje muzyczna.
Szczególnie istotne jest to podczas „Supper's Ready”. Utwór był tak mocno kojarzony z występami Gabriela, że dalsze granie go mogło wyglądać jak próba zamieszkania w cudzym teatrze. Collins traktuje jednak wokal jako element kompozycji, a instrumentalna tożsamość grupy przenosi dużą część dramatycznego ciężaru.
Rezultat jest użyteczną korektą powszechnego przekonania, że Genesis przeszli z teatru do prostego rockowego występu w momencie odejścia Gabriela. Transformacja była stopniowa. W 1976 roku grupa nadal działała wewnątrz długich progresywnych struktur wcześniejszego okresu, nawet gdy sceniczna osobowość zmieniała się wokół nich.
45-minutowy czas trwania jest jednocześnie siłą i frustracją filmu
Trasa A Trick of the Tail zawierała znacznie szerszy repertuar niż gotowy film. Dane Genesis Archive wymieniają set obejmujący między innymi „Dance on a Volcano”, medley z The Lamb, „The Cinema Show”, „Robbery, Assault and Battery”, „White Mountain”, „Firth of Fifth”, „Entangled”, „Squonk”, „Supper's Ready”, „I Know What I Like” i „Los Endos”.
Film kompresuje ten świat do około 45 minut. Nie może więc funkcjonować jako kompletny zapis koncertu. Kilku ważnych utworów brakuje lub występują wyłącznie we fragmentach, a montaż siłą rzeczy wybiera określony obraz trasy.
Krótkość ma jednak zaletę. Film porusza się wystarczająco szybko, by ujawnić charakter składu bez wymagania od widza wielogodzinnej rekonstrukcji pełnego koncertu. Działa jako skoncentrowany wizualny zapis przemiany.
Dla poważnej historii Genesis brakujący materiał nadal ma znaczenie. Nagrania audio i późniejsze wydania archiwalne pomagają uzupełniać luki pozostawione przez film. Właściwym podejściem nie jest więc traktowanie Genesis: In Concert jako „koncertu z 1976 roku”, lecz jako jednego zmontowanego filmu złożonego z występów w Glasgow i Stafford, z zachowaniem tego rozróżnienia w setlistach i relacjach bazodanowych.
Glasgow i Stafford należą do końca trasy, a nie do początku eksperymentu
Filmowane koncerty odbyły się pod koniec trasy A Trick of the Tail w lipcu 1976 roku. Genesis zdążyli już zabrać konfigurację z Collinsem na froncie przez Amerykę Północną i Europę, dając zespołowi czas, by nauczyć się, jak nowy układ sceniczny zachowuje się w realnych warunkach.
Moment jest ważny, ponieważ film nie pokazuje pierwszej nerwowej próby zastąpienia Gabriela. Pokazuje system, który przetrwał trasę i osiągnął poziom pewności wystarczający, by stanąć przed kamerami.
Genesis Archive identyfikuje Glasgow Apollo 9 lipca oraz New Bingley Hall w Stafford 10 lipca jako daty zdjęciowe filmu. Występ w Stafford był również ostatnim koncertem okresu Bruforda jako perkusisty koncertowego Genesis.
Czyni to film retrospektywnym w bardzo bezpośrednim sensie. Kamery dokumentują skład niemal w ostatnim możliwym momencie przed kolejną zmianą. Chester Thompson miał później zostać głównym perkusistą koncertowym, Steve Hackett odejść po następnym cyklu studyjno-koncertowym, a Genesis kontynuować ewolucję ku innemu balansowi między progresywną strukturą a bardziej zwięzłym pisaniem piosenek. W chwili zarejestrowanej w 1976 roku żadna z tych późniejszych tożsamości nie była jeszcze w pełni obecna.
Późniejsza historia wydań domowych jest mniej satysfakcjonująca, niż film na to zasługuje
Genesis: In Concert nigdy nie otrzymał tak prostej historii restauracji jak niektóre słynniejsze filmy koncertowe. Pojawiał się na późniejszych formatach wideo i ostatecznie wszedł do archiwalnych pakietów Genesis, lecz dyskusje fanów i kolekcjonerów od dawna zwracają uwagę na ograniczenia źródeł używanych dla części wydań cyfrowych.
Ta historia przypomina, że status kanoniczny filmu wewnątrz społeczności fanów nie gwarantuje idealnego zachowania. 45-minutowy film koncertowy może przetrwać na tyle szeroko, by pozostać znany, a mimo to nie otrzymać restauracji wracającej do pierwotnych materiałów, jakiej współcześni widzowie coraz częściej oczekują.
Dla RetroForge praktyczna rekomendacja jest prosta. Strona powinna identyfikować konkretne wydanie, do którego prowadzi link, i unikać twierdzenia, że każdy DVD czy plik cyfrowy reprezentuje nowy transfer z oryginalnych elementów filmowych, jeśli nie zostało to zweryfikowane.
Sam film pozostaje niezbędny, ponieważ żadna kwestia restauracyjna nie zastąpi tego, co zawiera: Genesis ze Steve'em Hackettem nadal w składzie, Philem Collinsem świeżo ugruntowanym jako główny wokalista i Billem Brufordem zajmującym koncertowe miejsce za perkusją jedyny raz w historii zespołu. Ta kombinacja istniała wystarczająco krótko, by zachowany materiał Tony'ego Maylama miał wyjątkową wagę.
Uwaga dotycząca oglądania i kolekcjonowania
Używaj około 45-minutowego filmu z 1977 roku jako kanonicznej encji filmowej i zapisuj jego koncerty źródłowe osobno jako Glasgow i Stafford w lipcu 1976 roku. Każde późniejsze wydanie DVD lub cyfrowe powinno posiadać własne informacje o transferze, zamiast automatycznie być opisywane jako nowa restauracja.