Jim Jarmusch nazywa Stooges największym zespołem rockandrollowym w historii i rozsądnie nawet nie próbuje udawać neutralności
Ryzyko otwarcie czułego dokumentu jest oczywiste. Jeśli reżyser już na starcie uważa temat za wielki, film może zamienić się w dwugodzinną ceremonię potwierdzania wielkości. Jim Jarmusch unika większości tej pułapki, ponieważ Gimme Danger bardzo konkretnie pokazuje, dlaczego mu zależy.
Magnolia opisuje Stooges jako zespół z Ann Arbor, którego połączenie rocka, bluesa, R&B i free jazzu wywołało falę uderzeniową później uznaną za fundament punku i rocka alternatywnego. Cannes pokazało 108-minutowy film poza konkursem w 2016 roku. Współczesny katalog Sony nazywa go listem miłosnym Jarmuscha do Iggy'ego Popa i zespołu. To trafne określenie. Film nie bada, czy Stooges zasługują na historyczne znaczenie. Próbuje zrozumieć, jak komercyjnie niestabilny zespół z Michigan stworzył język, który inni muzycy wciąż odkrywali po rozpadzie jego pierwszej kariery. To pytanie jest ciekawsze od neutralności.
Ann Arbor i Detroit mają znaczenie, bo Stooges wyłaniają się z regionalnej kultury ostrzejszej, niż sugeruje późniejsza etykieta punku
Stooges powstali w orbicie Ann Arbor i Detroit pod koniec lat 60. Środowisko obejmowało MC5, radykalną politykę, kulturę przemysłową, blues, zespoły garażowe i muzykę eksperymentalną. Stooges nie pojawiają się więc znikąd jako prymitywni przodkowie punku. Należą do regionalnego ekosystemu, który już cenił głośność, konfrontację i formy muzycznego ekstremum. Kontekst Jarmuscha jest użyteczny, ponieważ późniejsze historie punku z Nowego Jorku i Londynu potrafią przeciągnąć Stooges do przodu tak mocno, że 1969 rok istnieje tylko jako prehistoria 1976. Zespół był współczesny psychodelii, hard rockowi i wpływom free jazzu. Brzmiał inaczej niż duża część tej muzyki. Nadal należał do tego samego momentu. Proto-punk jest późniejszą etykietą. Sami Stooges próbowali po prostu stworzyć coś, co wtedy wydawało się konieczne.
Jim Osterberg musiał wymyślić Iggy'ego Popa, najpierw odkrywając, jak nudno perkusista może wyglądać zza zestawu
Zanim został frontmanem Stooges, Jim Osterberg grał na perkusji we wcześniejszych zespołach, między innymi Iguanas i Prime Movers Blues Band. Jego przejście od perkusisty do frontmana jest jedną z najbardziej odkrywczych zmian tożsamości w dokumencie. Siedzenie za zestawem dało mu inną perspektywę na to, jak wykonawcy wyglądają z tyłu sceny. Iggy staje się niemal odpowiedzią na bezruch. Ciało jest teraz instrumentem, który wszyscy widzą. Późniejsza sceniczna ekspresja wykorzystuje ruch, konfrontację, odsłonięcie i fizyczne ryzyko na tyle agresywnie, że stają się częścią tożsamości muzyki. Nie znaczy to, że sceniczna persona jest fałszywa. Jest zaprojektowana. Podobnie jak Joe Strummer i David Bowie gdzie indziej w Screening Room, Osterberg pokazuje, że skonstruowana tożsamość może stać się autentycznym narzędziem artystycznym. Iggy to coś, czego Jim nauczył się robić.
Gitara Rona Ashetona działa, bo rozumie on, że powtórzenie może stać się zagrożeniem
Wczesne gitarowe brzmienie Stooges nie zależy od wirtuozerskiej złożoności. Ron Asheton używa riffów, fuzzu, powtórzenia i przestrzeni do budowania nacisku. Ta prostota stała się ogromnie wpływowa, ponieważ późniejsi muzycy punkowi mogli usłyszeć możliwość zamiast technicznego strażnika bramy. Piosenka nie wymagała instrumentalisty na poziomie konserwatorium, by uzyskać fizyczną moc. Dokument jest najmocniejszy, gdy minimalizm zespołu przedstawia jako muzyczną inteligencję, a nie dowód, że ledwie umieli grać. Powtórzenie jest wyborem. Prostotę można zaprojektować. Fakt, że tak wiele późniejszych zespołów kopiowało pozorną łatwość, pokazuje, jak trudno sprawić, by ograniczony materiał brzmiał nieuniknienie.
Scott Asheton i Dave Alexander dowodzą, że Stooges byli zespołem rytmicznym, zanim krytycy punku sprowadzili wszystko do gitar i postawy
Perkusja Scotta Ashetona i bas Dave'a Alexandra nadają wczesnym nagraniom ciężar. Zespół można opisywać przez Iggy'ego i Rona, bo te postacie są natychmiast widoczne. Sekcja rytmiczna wyjaśnia, dlaczego riffy się nie rozpadają. Gra Scotta ma wystarczającą siłę, by wspierać niestabilne sceniczne zachowanie Iggy'ego, jednocześnie utrzymując muzykę na ziemi. Bas Alexandra wnosi hipnotyczną jakość do wczesnych utworów, zamiast traktować instrument jak niewidzialną maszynę grającą prymy. Jest to szczególnie ważne na Fun House, gdzie zespół coraz bardziej brzmi jak jednostka rytmiczna pchana ku free jazzowi, a nie konwencjonalna grupa garażowa. Historia proto-punku skupiona wyłącznie na postawie pomija połowę wynalazku. Stooges czynią powtórzenie cielesnym.
John Cale wchodzi do debiutu, bo awangardowy Nowy Jork i prymitywny rock Środkowego Zachodu nigdy nie były tak oddzielone, jak udają późniejsze gatunki
John Cale wyprodukował pierwszy album Stooges po pracy z Velvet Underground. To połączenie jest historycznie idealne i muzycznie skomplikowane. Stooges często chwali się za surową bezpośredniość. Cale wywodził się z kompozycji eksperymentalnej, dronów i artystycznego środowiska wokół Velvet Underground. Ich spotkanie pokazuje, że prymitywizm i awangarda nie są przeciwieństwami. Oba mogą odrzucać konwencjonalny rockowy profesjonalizm z różnych powodów. Brzmienie debiutu pozostaje bardziej kontrolowane, niż sugerowałaby późniejsza reputacja zespołu, a spory o materiał i produkcję należą do historii sesji. Najważniejsze połączenie jest kulturowe. Nowojorski art rock i garażowa agresja Michigan rozpoznają coś w sobie nawzajem, zanim punk połączy te wartości bardziej jawnie. RetroForge powinno bezpośrednio połączyć to z dokumentem The Velvet Underground.
*Fun House* staje się najgłębszym osiągnięciem Stooges, bo studio zaczyna zachowywać się jak sala koncertowa pod ciśnieniem
Drugi album przesuwa się w stronę bardziej surowego, bezpośredniego brzmienia. Saksofon Steve'a Mackaya pcha zespół ku energii free jazzu, szczególnie w późniejszym materiale. Kolejność nagrań coraz bardziej przypomina kontrolowaną utratę kontroli. To jeden z powodów, dla których Fun House stał się tak wpływowy. Zachowuje powtórzenie, jednocześnie destabilizując środowisko wokół niego. Dokument może umieścić album w karierze, która nadal ponosi komercyjne porażki. Późniejsza kanonizacja tworzy iluzję, że arcydzieła ogłaszają się sukcesem. Fun House nie uratował Stooges. Jego historyczne znaczenie rosło, gdy oryginalny zespół już zmierzał ku rozpadowi. Wpływ i żywotność to różne waluty.
Usunięcie Dave'a Alexandra pokazuje, jak autodestrukcja może wyglądać jak autentyczność sceny, dopóki zespół naprawdę nie musi działać
Picie Alexandra coraz bardziej przeszkadzało w koncertach i został wyrzucony z zespołu w 1970 roku. Zmarł w 1975 roku w wieku dwudziestu siedmiu lat z powodu powikłań związanych z chorobą spowodowaną alkoholem. Późniejsza mitologia punku może wchłonąć to w romantyczny obraz uszkodzonych outsiderów. Dokument staje się bardziej odpowiedzialny, gdy konsekwencja pozostaje praktyczna. Zespół nie może niezawodnie koncertować, jeśli członek nie potrafi wystąpić. Autodestrukcja przestaje być pozycją estetyczną, gdy inni ludzie zależą od tego, czy koncert się odbędzie. Stooges wielokrotnie zbliżają się do tej granicy. To, co dla publiczności wydaje się niebezpieczne, wewnątrz organizacji może stać się niewykonalne.
James Williamson zmienia język gitary, bo druga wersja Stooges staje się ostrzejsza, a nie tylko cięższa
James Williamson ostatecznie dołącza do zespołu i staje się centralny dla okresu Raw Power. Jego podejście do gitary wyraźnie różni się od wcześniejszej gry Rona Ashetona. Riffy stają się ostrzejsze, bardziej agresywne i bliższe późniejszemu językowi hard punku. Ta zmiana personalna tworzy jeden z najbardziej użytecznych argumentów filmu przeciwko traktowaniu Stooges jak jednego nieruchomego brzmienia. Pierwsze dwa albumy i Raw Power są powiązane. Nie są wymienne. Obecność Williamsona zmienia pisanie piosenek, aranżację i wewnętrzną hierarchię. Ron Asheton przechodzi w późniejszej konfiguracji na bas, co również miało oczywiste konsekwencje osobiste. Zespoły ewoluują poprzez wybory, które bywają muzycznie produktywne i społecznie bolesne. Stooges nie są wyjątkiem.
David Bowie pomaga *Raw Power* wejść do historii, ale mitologia albumu nie powinna robić z niego sekretnego autora
Relacja Bowiego z Iggym Popem i Stooges stała się centralna dla późniejszego okresu zespołu. Pomógł stworzyć możliwości wokół Raw Power i zmiksował wydany album w trudnych okolicznościach. Związek jest historycznie ważny. Łatwo go przecenić. Stooges napisali i wykonali muzykę. Bowie nie wymyślił ich agresji ani nie uratował pustego projektu, narzucając z zewnątrz własny geniusz. Późniejsza przyjaźń i współpraca z Iggym pogłębiają relację. Dla RetroForge najczystsze podejście to traktować Bowiego jako ważnego pośrednika, współpracownika i późniejszego partnera, nie zamieniając Stooges w przypis do kariery Bowiego. Ich wpływ był już wystarczająco realny, by go przyciągnąć.
Danny Fields staje się kluczowy, bo sceny potrzebują ludzi gotowych rozpoznać wartość, zanim potwierdzi ją rynek
Danny Fields pojawia się jako ważny świadek i człowiek branży, którego kariera łączy Stooges z szerszą historią kontrkultury i punku. Tacy ludzie mają znaczenie, ponieważ muzyka undergroundowa nie dociera do wytwórni, prasy i klubów poprzez spontaniczne odkrycie. Rzecznicy dokonują przedstawień, walczą o komercyjnie trudne zespoły i tworzą możliwości, zanim rynek dostarczy jakiegokolwiek dowodu, że wysiłek się opłaci. Ta infrastruktura rzadko otrzymuje glamour wykonawców, dlatego dokument zyskuje głębię historyczną, pokazując, jak wiele historii punku zależy od łączników. Scena jest siecią, zanim stanie się gatunkiem.
Zespół ponosi tyle komercyjnych porażek, że późniejszy wpływ zaczyna wyglądać niemal absurdalnie
Pierwszy okres Stooges nie daje stabilnej kariery, jakiej późniejszy wpływ zdawałby się wymagać. Płyty sprzedają się skromnie. Używanie narkotyków się pogarsza. Składy się zmieniają. Grupa się rozpada. To centralna historyczna ironia dokumentu. Gdyby wpływ był widoczny od razu, ktoś zbudowałby wokół zespołu trwałą machinę. Zamiast tego młodsi muzycy stopniowo słyszą to, czego pierwotny rynek nie wiedział, jak nagrodzić. Ramones, Sex Pistols, Sonic Youth i niezliczeni inni odnajdują użyteczne idee. Stooges stają się fundamentalni częściowo po porażce. Historia jest pełna artystów, których naśladowcy dziedziczą większy rynek niż wynalazcy. List miłosny Jarmuscha jest więc również filmem o opóźnionym uznaniu.
Historia narkotykowa Iggy'ego nie powinna stać się wyjaśnieniem jego scenicznej intensywności
Wczesna kariera Stooges obejmowała poważne używanie narkotyków, a uzależnienie Iggy'ego Popa stało się częścią rozpadu zespołu. Niebezpieczny mit pojawia się, gdy późniejsi widzowie traktują odurzenie jako źródło jego ekstremalnego zachowania scenicznego, mimo że fizyczny język występu istniał już jako inteligencja sceniczna, a narkotyki coraz bardziej utrudniały funkcjonowanie. Uzależnienie nie jest techniką twórczą; może współistnieć z kreatywnością, a potem niszczyć warunki, w których kreatywność jest możliwa. Czułość Jarmuscha wobec zespołu czyni precyzję szczególnie ważną, ponieważ Stooges byli fascynujący mimo szkód, a nie dlatego, że szkoda automatycznie tworzy fascynującą muzykę.
Reunion z 2003 roku dowodzi, że wpływ może wrócić do pierwotnego ciała bez odtwarzania młodości
Stooges reaktywowali się na początku XXI wieku, ponownie łącząc Iggy'ego z Ronem i Scottem Ashetonami, a później angażując także Steve'a Mackaya i Mike'a Watta. Coś, co łatwo mogło stać się teatrem dziedzictwa, pozwoliło zespołowi, którego pierwotna kariera komercyjna była niestabilna, doświadczyć publiczności częściowo stworzonej przez jego własny późniejszy wpływ. Młodsze pokolenia znały już płyty, więc powrót na scenę nie wymagał przekonywania świata, że materiał ma znaczenie. Siła historyczna przesunęła się: pytanie brzmiało teraz, jak grać piosenki traktowane jak kanon po tym, gdy ich konsekwencje przerosły pierwotny zespół.
Śmierć Rona Ashetona i późniejsza śmierć Scotta Ashetona nadają materiałom z reunionu kolejną warstwę emocjonalną, której film tanio nie wykorzystuje
Ron Asheton zmarł w 2009 roku. Scott Asheton zmarł w 2014. Gdy Gimme Danger trafił do widzów w 2016 roku, Iggy i James Williamson należeli do głównych ocalałych głosów mogących bezpośrednio opowiedzieć ważne rozdziały. Jarmusch wykorzystuje archiwalne wywiady i świadectwa, by zachować znaczenie nieobecnych członków. Przyjaźń filmu z Iggym mogła sprawić, że cała historia zapadnie się wokół jedynej ocalałej gwiazdy. Film nie unika całkowicie tej grawitacji. Podejmuje jednak poważny wysiłek, by Stooges pozostali zespołem. To historycznie właściwa decyzja. Iggy stał się najsłynniejszym członkiem. Muzyka nie pochodziła od jednej osoby.
Animacja Jamesa Kerra wprawia brakującą historię w ruch, nie udając, że rysunki są dowodem dokumentalnym
Film używa zabawnej animacji i popkulturowych wstawek. To jeden z najbardziej charakterystycznych chwytów Jarmuscha. Metoda uznaje niedobór archiwum bez traktowania każdej luki jak tragedii. Niektóre historie po prostu nie mają użytecznego materiału filmowego. Animacja może nadać rytm i humor, jednocześnie otwarcie sygnalizując, że obraz jest interpretacją. To lepsze niż inscenizowane rekonstrukcje zaprojektowane tak, by wyglądały jak archiwum. Widz zawsze wie, że film się bawi. Historia Stooges potrafi przetrwać żart.
Czas trwania 108 minut jest wyjątkowo stabilny
Cannes, Film at Lincoln Center, IFFR i inne ważne źródła festiwalowe/katalogowe podają 108 minut. Rok jest równie jasny: 2016.
Magnolia rozpoczęła amerykański cykl premierowy 28 października 2016. Dzięki temu Gimme Danger jest odświeżająco prosty po kilku partiach chaosu wersji. Historyczna złożoność znajduje się w zespole. Metadane zachowują się dobrze.
Czułość dokumentu jest siłą, bo Stooges nigdy nie potrzebowali kolejnego filmu udającego, że cool wymaga emocjonalnego dystansu
Jarmusch wyraźnie kocha zespół. Iggy zna filmowca. Rezultat zawiera ciepło niezwykłe dla tematu kojarzonego z konfrontacją. To ciepło nie udomawia muzyki. Pozwala Stooges być zabawnymi. Prymitywne, wyrafinowane, absurdalne i wpływowe mogą zmieścić się w jednym filmie. Zespół staje się ważniejszy, gdy jest mniej posągowy.
Uwaga dotycząca oglądania i kolekcjonowania
Użyj 108-minutowego filmu z 2016 roku jako dzieła kanonicznego. Cannes pokazało go poza konkursem w sekcji Midnight Screenings, a Magnolia/Amazon rozpoczęły główną amerykańską premierę kinową 28 października 2016.