Przejdź do treści
Kadr 086Head1968
Sala projekcyjna · Film 086

Head

Autodestrukcyjna satyra popowa, w której wyprodukowany dla telewizji zespół próbuje zniszczyć wizerunek, dzięki któremu stał się sławny

ReżyseriaBob Rafelson
Rok filmu1968
Czas trwania86 minut
Kraj
Dział archiwumFilm psychodeliczny / Satyra popowa / Kontrkultura / The Monkees

The Monkees wykorzystują swój pierwszy film fabularny, by zaatakować powód, dla którego ktokolwiek ich zna

Większość filmów z zespołami popowymi chroni produkt. Jasno przedstawiają osobowości, oferują atrakcyjne wykonania piosenek, tworzą komediowe przeszkody i przed napisami końcowymi oddają gwiazdy widowni w rozpoznawalnym stanie. Head Boba Rafelsona traktuje cały ten kontrakt jak coś, co należy rozerwać.

Criterion nazywa film fantazyjnym początkiem i haniebnym końcem wielkoekranowej kariery The Monkees, podczas gdy AFI odnotowuje jego nowojorską premierę 6 listopada 1968 roku i czas trwania 86 minut. Odrestaurowane wydanie Criterion trwa 85 minut. Bob Rafelson debiutował wówczas jako reżyser pełnometrażowego filmu, a Jack Nicholson współtworzył scenariusz i produkował dzieło na wiele lat przed tym, jak został jednym z centralnych aktorów Nowego Hollywood.

The Monkees zostali stworzeni dla telewizji przez Rafelsona i Berta Schneidera. Micky Dolenz, Davy Jones, Michael Nesmith i Peter Tork stali się później prawdziwym zespołem nagrywającym i koncertującym, a jednocześnie pozostawali uwięzieni w oskarżeniu, że są produktem sztucznie skonstruowanym. Head nie broni ich grzecznie. Bierze to oskarżenie, zamienia je w architekturę filmu i pyta, co się dzieje, gdy produkt zyskuje dość samoświadomości, by znienawidzić pudełko, do którego go włożono.

Serial telewizyjny się kończy, więc film niszczy telewizję od środka studia

AFI zauważa, że Head powstał po zakończeniu serialu The Monkees po dwóch sezonach. Moment jest kluczowy, ponieważ film pojawia się, gdy mechanizm, który stworzył pierwotny wizerunek grupy, już zaczyna się rozpadać. Bezpieczniejsza produkcja mogłaby użyć kina do zachowania telewizyjnej formuły. Rafelson i Nicholson robią coś dokładnie odwrotnego.

Reklamy, gatunki filmowe, dekoracje studyjne, materiały wojenne, boks, sceny pustynne, romantyczna fantazja i sekwencje występów przerywają się nawzajem, nie budując konwencjonalnej przygody. The Monkees raz po raz odkrywają, że każdy świat, w którym się znajdują, jest kolejną konstrukcją. Scenografie się rozpadają. Sceny zaczynają się od nowa. Bohaterowie zdają się wiedzieć, że znajdują się wewnątrz rozrywki. Struktura filmu zamienia problem zespołu w formę. Jeśli The Monkees są wytworzonymi obrazami, film będzie wciąż pokazywał ściany fabryki wokół nich.

Skok otwierający film sugeruje, że ucieczka może być niemożliwa nawet wtedy, gdy bohaterowie dosłownie wyrzucają się z kadru

Film zaczyna się od Micky'ego Dolenza biegnącego przez publiczną uroczystość i skaczącego z Golden Gate Bridge. Sekwencja natychmiast odrzuca nieszkodliwą komedię, której oczekiwano od telewizyjnego zespołu. Woda, zwolnione tempo i "Porpoise Song" tworzą coś bliższego psychodelicznym obrazom śmierci i odrodzenia niż tradycyjnemu otwarciu popowego filmu. Później film zatacza koło i wraca do tego obrazu, przez co ucieczka wydaje się rekurencyjna, a nie skuteczna. Ta zapętlona struktura jest jedną z najważniejszych idei dzieła. Zespół może uciec z jednego planu tylko po to, by wejść na następny. Może odrzucić jeden komercyjny wizerunek i odkryć, że sam akt odrzucenia stał się nową rozrywką. Wolność staje się kolejną sceną, którą ktoś może sfotografować. Film zbyt dobrze rozumie utowarowienie, by zaoferować czyste wyjście.

"Porpoise Song" brzmi tak, jakby Goffin i King napisali muzykę pogrzebową dla telewizyjnej marki

Gerry Goffin i Carole King napisali "Porpoise Song", jeden z najbardziej charakterystycznych utworów soundtracku. Muzyka ma wielką, melancholijną psychodeliczną skalę, daleką od pogodnego telewizyjnego wizerunku nadal kojarzonego z The Monkees. Ten kontrast sprawia, że piosenka działa niemal jak nekrolog prostszej wersji zespołu.

Soundtrack szerzej pokazuje też, dlaczego pod koniec lat 60. coraz trudniej było odrzucać The Monkees jako ludzi, którzy nie są muzykami. Nesmith, Tork, Dolenz i Jones wykształcili silniejsze tożsamości muzyczne, walcząc jednocześnie o większą kontrolę nad nagrywaniem. Film nie zamienia ich w konwencjonalny "poważny" zespół rockowy. Pozwala muzyce współistnieć z satyrą. To ciekawsze, bo powaga nigdy nie była jedyną drogą do artystycznej autonomii. Zespół może żartować z samego siebie i jednocześnie tworzyć mocne nagrania.

"Circle Sky" zmienia występ na żywo w dowód, że zespół potrafił zrobić coś, czemu zaprzeczał argument o sztucznie wyprodukowanym wizerunku

Criterion wyróżnia sekwencję "Circle Sky" jako jeden z najpotężniejszych momentów filmu, a utwór Michaela Nesmitha wykonywany jest z agresją ostro kontrastującą z telewizyjną reputacją grupy. Gdy koncertowa intensywność zderza się z coraz bardziej niepokojącymi obrazami politycznymi i kulturowymi, sekwencja przestaje być prostym dowodem, że The Monkees potrafią grać. Head rozumie już, że "udowadnianie autentyczności" jest kolejną pułapką, ponieważ prawdziwy występ na żywo nadal może zostać zmontowany, opakowany i sprzedany przez tę samą machinę rozrywkową, której zespół nie znosi. Muzycy demonstrują umiejętności, a film nadal pyta, co właściwie znaczy dowód, gdy obraz należy już do kamery.

Obrazy wojny w Wietnamie niszczą możliwość istnienia popowego absurdu poza historią

AFI odnotowuje wykorzystanie w filmie materiałów związanych z okrucieństwami wojny w Wietnamie. To jedne z najbardziej drażniących momentów filmu, ponieważ przerywają rozrywkę obrazami niosącymi konsekwencje niewspółmiernie większe niż problemy kariery The Monkees. Zestawienie może wydawać się niesmaczne. Właśnie tak ma działać.

Amerykańska telewizja końca lat 60. potrafiła umieścić relacje wojenne, reklamy, sitcomy i gwiazdy popu w tej samej domowej maszynie. Widz zmienia kanał, a radykalnie różne rzeczywistości stają się równymi prostokątami na ekranie. Head zamienia to doświadczenie medialne w kolizję. Film nie twierdzi, że frustracja The Monkees związana ze sławą jest moralnie równoważna wojnie. Oskarża system rozrywki zdolny wchłonąć oba zjawiska jako widowisko. To argument znacznie mroczniejszy, niż sugerowały początki grupy.

Scenariusz Jacka Nicholsona jest ważny, bo pokazuje Nowe Hollywood wchodzące przez popowy projekt, którego nikt nie wiedział jak sprzedać

Rafelson, Nicholson i Schneider wkrótce mieli zostać powiązani ze zmieniającą się amerykańską kulturą filmową wokół BBS Productions i filmów takich jak Easy Rider czy Five Easy Pieces. Head znajduje się bezpośrednio przed tym przełomem. Criterion umieszcza go w America Lost and Found: The BBS Story właśnie dlatego, że film należy do przejścia od starszych hollywoodzkich struktur w stronę luźniejszego kina skierowanego do młodszej widowni. The Monkees stają się mało prawdopodobnym poligonem doświadczalnym. Film może używać fragmentacji, autoreferencji, antywojennych obrazów i absurdu, bo konwencjonalny musical nie wydaje się już właściwy dla tej chwili kulturowej. Komercyjna porażka nie unieważniła eksperymentów. Sprawiła, że film wyglądał jak ślepa uliczka, dopóki późniejsze kino nie ujawniło, jak wiele jego instynktów należało do przyszłości. Nieudany film The Monkees staje się częścią prehistorii Nowego Hollywood. To niezwykłe odwrócenie.

Camea sprawiają, że kultura popularna przypomina magazyn, z którego można wyciągnąć dowolną zużytą ikonę do kolejnej sceny

Victor Mature pojawia się jako "The Big Victor". Annette Funicello wchodzi z wcześniejszego świata popowego kina. Bokser Sonny Liston, Frank Zappa i inni przemieszczają się przez film bez potrzeby istnienia jednego stabilnego fikcyjnego uniwersum, które uzasadniałoby ich obecność. Te występy działają, ponieważ Head jest już kolażem medialnym. Celebryta staje się surowcem. Starsza gwiazda może pełnić rolę symbolu, żartu albo fragmentu wizualnego zamiast bohatera wymagającego tradycyjnego rozwoju. Jest w tym coś z późniejszego sposobu, w jaki kultura internetowa traktuje obrazy gwiazd, tyle że tutaj wszystko powstaje przez fizyczną produkcję filmową, dostęp do studia i montaż, a nie przez przeszukiwalne cyfrowe archiwa. Film wydaje się nowoczesny częściowo dlatego, że zakłada, iż widz rozpozna kulturowe fragmenty bez potrzeby ich objaśniania. Rozpoznanie staje się kolejną formą montażu.

Obraz czarnego pudełka przedstawia tezę filmu tak bezpośrednio, że subtelność przestaje być potrzebna

The Monkees raz po raz napotykają zamknięcie. Pudełka, plany i przestrzenie produkcyjne zmieniają przemysł rozrywkowy w architekturę. Można by oskarżyć te obrazy o nadmierne objaśnianie tematu. Film nie jest jednak specjalnie zainteresowany subtelnym realizmem. Jego formą jest logika kreskówki zastosowana do kryzysu medialnego. Kiedy zespół próbuje się wyrwać, sama ucieczka jest wystarczająco widoczna, by stać się kolejnym sprzedawalnym obrazem. Pudełko pozostaje, ponieważ publiczność nadal chce, by The Monkees byli The Monkees. To sprzeczność, której nie rozwiąże żadna renegocjacja kontraktu. Artystyczna niezależność nie usuwa oczekiwań widowni.

Kampania marketingowa zawiodła częściowo dlatego, że nikt nie potrafił zdecydować, którą publiczność ostrzec, a którą zaprosić

Historia produkcji AFI odnotowuje, że Columbia później zmieniła kampanię promocyjną. Początkowe reklamy skłaniały się ku psychodelicznemu, undergroundowemu wizerunkowi kierowanemu do bardziej wyrafinowanej publiczności. Późniejsze materiały przesunęły się w stronę młodszych fanów The Monkees. Z perspektywy czasu problem jest oczywisty. Film atakuje oczekiwania fanowskiej widowni, a jednocześnie jest prawie niemożliwy do sprzedania bez nazwy zespołu. Starsi odbiorcy kontrkultury, podejrzliwi wobec sztucznie skonstruowanego popu, mogli odrzucić The Monkees przed zobaczeniem filmu. Młodsi fani mogli być zdezorientowani albo zrazić się wrogością wobec znanego wizerunku. Produkt zostaje więc uwięziony dokładnie przez ten sam problem marketingowy, który opisuje fabuła. Head staje się samospełniającą przepowiednią. Film mówi, że The Monkees nie mogą uciec od swojego komercyjnego obrazu. Wyniki kasowe pomagają to udowodnić.

Album soundtrackowy nie jest po prostu wersją LP filmu

AFI odnotowuje wydanie soundtracku przez Colgems w 1968 roku. Album łączy piosenki, dialogi i materiał soundtrackowy w strukturze powiązanej z filmem, ale niebędącej odpowiednikiem jego oglądania. Rozróżnienie jest ważne, ponieważ Head należy do projektów, w których tytuł, soundtrack i film łatwo zlać w jeden obiekt. Piosenki mogą funkcjonować niezależnie. Znaczenie filmu w dużej mierze zależy od montażu i przerwań. Słuchacz znający wyłącznie soundtrack nie zna automatycznie filmu. Widz znający film może pamiętać utwory inaczej ze względu na obrazy, które zostały do nich dołączone. Oba media powinny pozostać powiązane i oddzielne.

Restauracja Criterion pozwala naprawdę sprawdzić kultową reputację zamiast tylko ją powtarzać

Wydanie Criterion korzysta z odrestaurowanego transferu HD stworzonego z interpozytywu 35 mm, z odnowionym oryginalnym mono oraz opcjonalną zrekonstruowaną prezentacją surround. Ma to znaczenie, ponieważ filmy kultowe są wyjątkowo podatne na sytuację, w której ich reputacja rośnie, a jakość obrazu pogarsza się wraz z kolejnymi kopiami. Słabe emisje telewizyjne i stare kasety mogą sprawić, że eksperymentalne zdjęcia wyglądają przypadkowo źle. Dobra restauracja nie gwarantuje, że film jest dobry. Daje widzowi uczciwą możliwość samodzielnej oceny. Head szczególnie na tym korzysta, bo kolor, cięcie i wizualna gęstość są częścią argumentu. Im wyraźniejszy staje się wytworzony wizerunek, tym łatwiej patrzeć, jak The Monkees próbują go rozerwać.

Współczesna reputacja filmu nie powinna zacierać tego, jak celowo nieprzyjazny on pozostaje

Późniejsza krytyka często celebruje Head jako film wyprzedzający swoje czasy. To określenie może stać się kolejnym sposobem udawania, że każdy dezorientujący lub irytujący wybór był potajemnie genialny. Film nadal jest szorstki. Niektóre żarty szybko umierają. Część odniesień mocno zależy od kultury 1968 roku. Struktura może wydawać się powtarzalna, bo każde uwięzienie produkuje kolejną jego wersję. Te słabości są nierozłączne ze szczerością projektu. Gładszy film prawdopodobnie zdradziłby temat. The Monkees chcieli wydostać się z pudełka. Head odmawia zbudowania im ładniejszego.

Informacje o oglądaniu i kolekcjonowaniu

Użyj restauracji Criterion jako preferowanej współczesnej prezentacji. Zachowaj 85 minut dla wydania Criterion i 86 minut dla rekordu AFI. Film miał premierę w Nowym Jorku 6 listopada 1968 roku, krótko po zakończeniu serialu telewizyjnego The Monkees.