Książka o Hendrixie mniej zainteresowana trasą podróży niż jej konsekwencjami
Jeśli Charles R. Cross pyta, kim był Jimi Hendrix, Charles Shaar Murray bardziej interesuje się tym, co Hendrix znaczył. Crosstown Traffic: Jimi Hendrix and Post-War Pop zawiera materiał biograficzny, ale nie organizuje się przede wszystkim wokół dzieciństwa, tras, płyt i śmierci. Murray wykorzystuje Hendrixa jako kulturowe skrzyżowanie, na którym spotykają się elektryczny blues, R&B, soul, jazz, rock, technologia, czarna tożsamość, biała publiczność rockowa i awangarda. Książka ukazała się po raz pierwszy w 1989 roku i zdobyła Ralph J. Gleason Music Book Award; Faber zrewidował ją w 2001 roku, a Canongate wznowiło w 2012 ze zaktualizowanym wstępem. Ta długowieczność wiele mówi. Konwencjonalna biografia może się starzeć wraz z pojawianiem się nowych dokumentów, natomiast dobra krytyka pozostaje żywa, ponieważ jej argumenty nadal prowokują nowe sposoby słuchania muzyki. Dla czytelników znających już ogólny zarys życia Hendrixa może to być książka bardziej transformująca.
Dlaczego „gitarzysta rockowy” to zbyt mała kategoria
Nazwanie Hendrixa gitarzystą rockowym jest poprawne, ale skrajnie niepełne. Jego język muzyczny czerpał z elektrycznego bluesa, widowiskowości i rytmicznej dyscypliny R&B, soulu, jazzu, współczesnej praktyki studyjnej oraz nowych możliwości stworzonych przez granie z dużą głośnością. Murray traktuje tę hybrydowość poważnie i czyni przekraczanie granic główną zasadą organizującą: czarne i białe rynki, Ameryka i Wielka Brytania, tradycja i futuryzm, wirtuozeria i gra zespołowa, dziedzictwo bluesa i eksperyment elektroniczny przecinają się w twórczości Hendrixa. Właśnie dlatego prosta linia rodowa od jednego gitarowego bohatera do następnego nie jest w stanie go wyjaśnić. Hendrix nie grał po prostu znanego języka blues-rocka z większą siłą techniczną; zmienił kulturowe i brzmieniowe założenia dotyczące tego, co może reprezentować gitarzysta elektryczny. Instrument stał się miejscem spotkania tradycji, które przemysł muzyczny i kultura krytyczna często wolały utrzymywać w osobnych kategoriach.
Blues jako żywa gramatyka, a nie muzealny eksponat
Omówienie bluesa przez Murraya jest szczególnie wartościowe, ponieważ autor odrzuca przekonanie, że szacunek dla tradycji wymaga stylistycznego konserwatyzmu. Hendrix potrafił grać w rozpoznawalnych formach bluesowych, jednocześnie otaczając je sprzężeniem zwrotnym, obrazowaniem science fiction, ekstremalnym wzmocnieniem i manipulacją studyjną. Tradycja pozostaje słyszalna, nie będąc zakonserwowana pod szkłem. To rozróżnienie pomaga wyjaśnić, dlaczego Hendrix mógł brzmieć radykalnie nowocześnie bez odcinania się od czarnej historii muzycznej. Blues funkcjonował jako część jego gramatyki, a nie kostium dziedzictwa zakładany wtedy, gdy utwór potrzebował „autentyczności”. Dla RetroForge jest to lepszy model pisania o wpływach w ogóle. Tradycje muzyczne trwają właśnie dlatego, że artyści je przekształcają, a obecność nowej technologii nie anuluje automatycznie ciągłości ze starszymi formami. Hendrix Murraya jest rewolucyjny częściowo dlatego, że rozumiał, jak wiele można zmienić bez udawania, że przeszłość zniknęła.
Czarny artysta wewnątrz kanonu rocka coraz częściej wyobrażanego jako biały
Jednym z najbardziej trwałych wkładów książki jest sposób potraktowania rasy. Rock był głęboko zadłużony wobec czarnych form muzyki amerykańskiej, lecz pod koniec lat sześćdziesiątych publiczność rockowa i środowisko krytyczne coraz częściej traktowały „rock” jako coś kulturowo odrębnego od współczesnego soulu i R&B. Hendrix pracował wcześniej jako muzyk akompaniujący w czarnym obiegu koncertowym, po czym po brytyjskim przełomie stał się ostatecznym gitarowym rewolucjonistą dla w dużej mierze białej publiczności rockowej. Murray analizuje, jak ta zmiana wpłynęła na sposób, w jaki Hendrix był słyszany, promowany i mitologizowany. Problemu nie można sprowadzić do pytania, czy poszczególni słuchacze byli uprzedzeni; chodzi o kategorie kulturowe, za pomocą których rynki przypisują muzyce tożsamość. Pedał fuzz można opisać technicznie, ale sama technologia nie wyjaśni, dlaczego ten sam dźwięk niesie inne znaczenia, gdy tworzy go czarny amerykański wykonawca wewnątrz gatunku zajętego zaciemnianiem własnych czarnych fundamentów.
Jazz, improwizacja i przyszłości, które nigdy nie stały się gatunkami
Murray opiera się również prostej genealogii prowadzącej od bluesa do rocka i kończącej się właśnie tam. Hendrix podziwiał muzyków jazzowych, a jego rytmiczna swoboda, instynkt improwizacyjny i coraz bardziej otwarte pojmowanie formy sugerowały możliwości wykraczające poza konwencjonalną architekturę piosenki rockowej. Nie oznacza to, że potajemnie był jazzmanem czekającym, by porzucić rock, i książka nie potrzebuje takiego twierdzenia, żeby połączenie miało sens. Chodzi raczej o to, że sztywne kategorie stają się coraz mniej przydatne przy artyście, którego muzykę później wiarygodnie zawłaszczały hard rock, funk, fusion i tradycje eksperymentalne. Ponieważ Hendrix zmarł młodo, słuchacze nieuchronnie spekulują, w jakich kierunkach mógłby pójść, ale najmocniejszy argument Murraya nie zależy od przewidywania nienapisanej przyszłości. Zachowane dzieło ma już wystarczającą przepuszczalność, by wyjaśnić, dlaczego tak wielu późniejszych muzyków z różnych scen usłyszało w nim przyzwolenie.
Technologia staje się interesująca dopiero wtedy, gdy ktoś zamieni ją w język
Wykorzystanie przez Hendrixa sprzężenia zwrotnego, głośności wzmacniacza, wah-wah, fuzz i efektów studyjnych jest centralne dla historii gitary, ale Murray nie traktuje sprzętu jak listy zakupów z innowacjami. Technologia staje się środkiem wyrazu, ponieważ Hendrix łączy ją z dotykiem, rytmem, kompozycją i fizyczną obecnością sceniczną. Gitara może szeptać, eksplodować, naśladować maszyny, rozmazywać się w hałas albo zachowywać niemal orkiestrowo, a ciało wytwarzające te dźwięki staje się częścią sposobu, w jaki interpretuje je publiczność. Hendrix nauczył się już widowiskowości w środowisku R&B, gdzie występ miał duże znaczenie, a następnie przesunął te konwencje w stronę rocka psychodelicznego tak daleko, że widowisko i eksperyment brzmieniowy stały się trudne do rozdzielenia. Ta perspektywa jest szczególnie cenna dla stron RetroForge poświęconych instrumentom. Sprzęt ma znaczenie, ale historyczne pytanie nigdy nie sprowadza się wyłącznie do tego, jakiego urządzenia użyto. Ciekawsze jest to, czego artysta nauczył publiczność słuchać i co nauczył ją widzieć, gdy urządzenie stało się częścią języka muzycznego.
Powojenna muzyka popularna to prawdziwy temat ukryty w podtytule
Horyzont Murraya sięga znacznie dalej niż lata 1966–1970. Hendrix staje się soczewką służącą do badania form kulturowych, które go ukształtowały, oraz wpływów rozchodzących się na zewnątrz po jego śmierci. Hard rock przejął moc i ekstremum brzmieniowe; funk mógł usłyszeć nowe możliwości rytmiczne i barwowe; jazz-rock reagował na otwartość improwizacyjną; późniejsi gitarzyści zaczęli traktować efekty jako część kompozycji; rock eksperymentalny odziedziczył zgodę na używanie hałasu jako znaczącego elementu zamiast błędu do usunięcia. Żadnego z tych zjawisk nie można przypisać wyłącznie Hendrixowi, a argument Murraya jest ciekawszy wtedy, gdy wpływ rozumie się jako udział w znacznie większej powojennej rozmowie muzycznej. Książka starzeje się więc inaczej niż biografia celebryty. Nowe dokumenty mogą zmieniać szczegóły życia, lecz pytanie o to, jak Hendrix przeorganizował relacje między czarną muzyką, rockiem, technologią i kulturą popularną, nadal pozostaje otwarte na debatę.
Dlaczego wydanie z 2012 roku jest praktycznym wyborem do czytania
Oryginalna publikacja z 1989 roku ma własną wartość historyczną, szczególnie dlatego, że rejestruje argument Murraya mniej niż dwie dekady po śmierci Hendrixa. Faber wydał zrewidowaną i rozszerzoną wersję w 2001 roku, a wznowienie Canongate z 2012 roku dodało zaktualizowany wstęp, pozwalając Murrayowi ponownie spojrzeć na Hendrixa po kolejnej dekadzie działalności archiwalnej i wpływu kulturowego. Metadane Google Books podają około 336 stron dla wydania Canongate, podczas gdy wersja Faber z 2001 roku ma około 326 stron zależnie od formatu. Dla zwykłego czytelnika wydanie z 2012 roku jest więc naturalnym wyborem, gdy jest dostępne, nie dlatego, że późniejsza data automatycznie czyni każdy argument lepszym, lecz dlatego, że prezentuje dojrzały tekst we współczesnych ramach. Starsze egzemplarze Faber pozostają użyteczne i kolekcjonerskie, ale metadane sprzedawcy powinny je identyfikować, zamiast traktować wszystkie wydania jako jeden wymienny przedmiot.
Co książka robi szczególnie dobrze
Największą siłą książki są idee. Murray pisze krytykę, a nie tylko układa chronologię, dzięki czemu rezultat potrafi zmienić sposób słuchania dobrze znanych nagrań Hendrixa. Jego podejście do rasy nie pozwala historii gitary stać się kulturowo nieważką, a zainteresowanie bluesem, jazzem i R&B osadza Hendrixa w tradycjach, od których standardowy biały kanon rockowy często go oddzielał. Sama gitara elektryczna wyłania się jako obiekt kulturowy, a nie wyłącznie techniczna maszyna, niosąc obok wysokości dźwięku i przesteru idee dotyczące rasy, męskości, technologii, widowiska i nowoczesności. Długowieczność książki jest kolejnym argumentem za nią. Studium docenione już przy pierwszym wydaniu w 1989 roku, które dekady później nadal warto było rewidować i wznawiać, wyraźnie stworzyło coś więcej niż chwilowy komentarz.
Ograniczenia
Czytelnicy potrzebujący kompletnej, szczegółowej biografii nie powinni używać Crosstown Traffic jako jedynego źródła. Murray zakłada pewną znajomość Hendrixa i bardziej interesuje się interpretacją niż dokumentowaniem każdej trasy, relacji czy sporu biznesowego. Krytyka z natury zaprasza również do niezgody w sposób obcy pracom stricte faktograficznym. Niektórzy czytelnicy odrzucą fragmenty argumentacji Murraya dotyczące gatunku, rasy czy wpływu i nie będzie to dowodem, że książka zawiodła. Jej zadaniem jest otwierać drogi przez Hendrixa, a nie zamykać sprawę. Właściwym uzupełnieniem jest więc solidna biografia, taka jak Room Full of Mirrors, która dostarcza chronologicznej konstrukcji, po której Murray może poruszać się swobodniej.
Dla kogo jest ta książka?
To książka o Hendrixie dla czytelników zainteresowanych historią czarnej muzyki, kulturą gitary, bluesem, jazzem, funkiem i polityką gatunku równie mocno jak szczegółami jednego słynnego życia. Użyteczne zestawienie jest proste: przeczytaj Room Full of Mirrors dla szerokiej ludzkiej chronologii, a potem Crosstown Traffic dla konsekwencji. 'Scuse Me While I Kiss the Sky Davida Hendersona dodaje kolejną cenną tradycję biograficzną, szczególnie w obszarze czarnego kontekstu kulturowego i świadectw z pierwszej ręki. W RetroForge książka Murraya powinna pojawiać się również poza półką Hendrixa, ponieważ jej argument naturalnie łączy się z historią gitary elektrycznej, rockiem psychodelicznym i szerszą powojenną kulturą popularną.
Znajdź egzemplarz
Do zwykłej lektury preferuj wznowienie Canongate z 2012 roku ze zaktualizowanym wstępem, gdy jest dostępne; starsze wydania Faber identyfikuj wyraźnie.
