Książka o Ziggy'm Starduscie, która pyta, skąd przybył kosmita, zanim wylądował
Większość biografii Davida Bowiego zaczyna od Davida Jonesa i prowadzi dalej przez kolejne etapy kariery. Ziggyology Simona Goddarda zaczyna gdzie indziej: od idei, która ostatecznie stała się Ziggym Stardustem. Wydana w 2013 roku książka nie jest ani pełną biografią Bowiego, ani konwencjonalnym studium powstawania The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars. Goddarda interesuje kulturowa konstrukcja postaci, dlatego śledzi książki, filmy, wykonawców, modę, tradycje teatralne, obrazy science fiction i archetypy gwiazd rocka, które gromadziły się wokół Bowiego, aż Ziggy mógł wyłonić się jako coś jednocześnie nowego i rozpoznawalnego.
To sprawia, że Ziggyology wyjątkowo dobrze pasuje do RetroForge. Standardowa biografia pyta, co robił Bowie; Goddard pyta, czym Bowie nasiąkał. H. G. Wells, Gustav Holst, Stanley Kubrick, Elvis Presley, Iggy Pop, Vince Taylor, japońskie tradycje performatywne i szybko zmieniająca się kultura wizualna rocka początku lat siedemdziesiątych stają się częścią tego wykopaliska. Rezultat zastępuje opowieść o samotnym geniuszu ciekawszym ujęciem oryginalności: Bowie nie stworzył Ziggy'ego z pustki, lecz połączył istniejące materiały tak przekonująco, że sama kombinacja stała się odrębnym obiektem kulturowym.
Archeologia popkultury polega na odtwarzaniu warstw, nie na odnalezieniu jednego tajnego źródła
Określenie Ebury opisujące książkę jako „pop archaeology” wyjątkowo trafnie oddaje metodę Goddarda. Archeologia nie oznacza tutaj kopania aż do znalezienia jednego ostatecznego źródła Ziggy'ego. Chodzi o rekonstruowanie warstw wpływów i nieudanych eksperymentów, które późniejsza mitologia zwykle spłaszcza. Przed Ziggym Bowie przeszedł już przez kulturę modów, pantomimę, folk, psychodeliczny pop, teatralny sposób śpiewania, science fiction i serię muzycznych oraz wizualnych tożsamości, które nie zdołały uczynić z niego stabilnej gwiazdy.
Te wcześniejsze próby mogą wyglądać niezręcznie, jeśli patrzy się na nie wyłącznie przez wiedzę o późniejszym sukcesie, jak gdyby „prawdziwy” Bowie cierpliwie czekał, aż reszta świata nadrobi zaległości. Goddard traktuje je natomiast jak laboratorium. Każda porzucona tożsamość uczyła Bowiego czegoś o prezentacji, oczekiwaniach publiczności i relacji między muzyką a personą. To jeden z najbardziej użytecznych argumentów książki, ponieważ przemienia porażkę w edukację artystyczną, zamiast zostawiać stertę młodzieńczych prób, które trzeba jak najszybciej minąć w drodze do Hunky Dory.
Science fiction daje Ziggy'emu atmosferę, ale nie dostarcza kompletnej fabuły
Ziggy Stardust jest tak silnie kojarzony z kosmosem, że słuchacze często próbują wydobyć z albumu jedną idealnie spójną narrację science fiction. Podejście Goddarda pomaga zrozumieć, dlaczego takie zadanie jest ostatecznie zbyt uporządkowane. Płyta zawiera obrazy apokaliptyczne, przybycie obcego, mesjanistyczny występ rockowy, celebryctwo i upadek, lecz nie zachowuje się jak precyzyjnie skonstruowana powieść science fiction, w której każdy wers odpowiada jednemu ustalonemu wydarzeniu.
Ta luźność była częścią siły postaci. Bowie mógł zasugerować cały świat bez objaśniania każdego mechanizmu, pozwalając publiczności i prasie samodzielnie wypełniać luki. Goddard umieszcza więc wokół Ziggy'ego 2001: A Space Odyssey, wcześniejsze „Space Oddity” Bowiego i szerszą tradycję przybyszów z kosmosu oraz technologicznego futuryzmu, nie twierdząc przy tym, że postać jest po prostu Majorem Tomem w innym kostiumie. Kosmos dostarcza dystansu i możliwości; mitologia gwiazdy rocka daje ziemskie ciało, przez które te idee stają się emocjonalnie czytelne.
Elvis, Vince Taylor, Iggy Pop i niestabilny archetyp gwiazdy rocka
Jednym z najmocniejszych wątków w wykopalisku Goddarda jest przekonanie, że Ziggy kompresuje kilka już istniejących wersji zniszczonej albo transformującej się gwiazdy rocka w jedną fikcyjną postać. Elvis Presley dostarcza obrazu wykonawcy, którego publiczna tożsamość potrafi zmienić kulturę masową. Vince Taylor, którego sceniczna persona i niestabilność osobista stały się legendarne, oferuje inny model gwiazdy rocka przytłoczonej własną rolą. Iggy Pop wnosi zupełnie inny rodzaj fizycznego niebezpieczeństwa, a Marc Bolan pokazuje, jak nagle w Wielkiej Brytanii mogła eksplodować glamowa sława.
Nie chodzi o to, że Ziggy „jest” którąkolwiek z tych osób. Goddard przekonuje najmocniej wtedy, gdy wpływy działają kumulatywnie. Bowie miał dostęp do rosnącego archiwum sposobów, dzięki którym wykonawca mógł stać się większy niż zwyczajna biografia, a Ziggy przeorganizował kilka takich mitów w jedno celowo niestabilne ciało. Postać wydaje się archetypowa właśnie dlatego, że publiczność znała już fragmenty języka, zanim Bowie ułożył je w nowej kolejności.
Japoński performans i moda są konkretnymi wpływami, a nie mglistą kategorią zwaną „Wschodem”
Wizualnej historii Ziggy'ego nie da się wyjaśnić samą muzyką. Zainteresowanie Bowiego japońskim performansem i modą nabierało coraz większego znaczenia, szczególnie poprzez teatralny makijaż i niezwykłe kostiumy projektowane później przez Kansai Yamamoto. Szersza metoda kulturowa Goddarda jest tu cenna, ponieważ zachęca do konkretu. Zbyt łatwo napisać, że Bowie odkrył „japoński styl”, i zostawić całą kulturę jako egzotyczny surowiec w historii zachodniego artysty.
Lepsze ujęcie nazywa projektantów, tradycje performatywne i sam proces kulturowego przekładu. Kabuki często pojawia się w dyskusjach o teatralnej prezentacji i makijażu, natomiast praca Yamamoto stała się nierozłączna z późniejszym scenicznym wizerunkiem Bowiego. Wizualna tożsamość Ziggy'ego nie była więc spontanicznym produktem wyobraźni jednego wykonawcy. Kształtowały ją moda, fotografia, fryzura, makijaż, teatr i interpretacja publiczności. Takie współautorstwo obrazu czyni postać historycznie ciekawszą, a nie mniej oryginalną.
Postać szybko staje się większa niż album noszący jej nazwę
Kolejną dużą zaletą Ziggyology jest odmowa traktowania LP jako kompletnego pojemnika na personę. Część materiału kluczowego dla koncertowego świata Ziggy'ego poprzedza album albo nie pasuje do prób rekonstruowania jednej stałej narracji. Wywiady, fotografie prasowe, zachowanie sceniczne i wizualna prezentacja rozbudowywały postać za każdym publicznym pojawieniem się Bowiego, natomiast publiczność tworzyła ciągłość między fragmentami, których artysta niekoniecznie kiedykolwiek ułożył w jedną szczegółową mitologię.
Tak właśnie działają popowe persony. Fotografia może stać się równie ważna jak tekst piosenki; fryzura może funkcjonować niemal jak logo; niejednoznaczny komentarz w wywiadzie może zostać wchłonięty do fikcyjnej tożsamości, aż późniejsza publiczność zacznie traktować go jako świadomie zaplanowany element narracji. Metoda Goddarda wyjątkowo dobrze pokazuje tę rozproszoną konstrukcję, ponieważ autor śledzi znaczenie między różnymi mediami, zamiast analizować wyłącznie piosenki. Dla RetroForge tworzy to naturalne mosty pomiędzy historią albumów, fotografią rockową, modą i kulturą celebrycką.
Mick Rock dostarcza wizualnego archiwum uzupełniającego wykopalisko Goddarda
Fotografie Micka Rocka tworzą jedno z najbardziej oczywistych połączeń z Moonage Daydream, a obie książki są znacznie bardziej użyteczne razem niż jako konkurenci. Rock intensywnie dokumentował Bowiego w okresie Ziggy'ego i pomógł stworzyć obraz, przez który kolejne pokolenia wyobrażają sobie tę postać. Moonage Daydream łączy jego fotografie z retrospektywnym komentarzem Bowiego, dając czytelnikowi zarówno materiał wizualny, jak i późniejszą interpretację samego bohatera wydarzeń.
Ziggyology działa w przeciwnym kierunku. Goddard rekonstruuje materiały kulturowe płynące ku Ziggy'emu, zanim fotografie stały się ikonami. Jedna książka wyjaśnia sieć wpływów; druga pokazuje wynikający z niej świat wizualny i pozwala Bowiemu spojrzeć na niego po latach. Mocna strona RetroForge powinna więc łączyć je bezpośrednio, ponieważ ich relacja pokazuje, jak różne typy źródeł mogą oświetlać ten sam obiekt kulturowy bez udawania, że wykonują tę samą pracę.
Finał w Hammersmith zamienia zarządzanie postacią w strategię artystyczną
Słynne ogłoszenie Bowiego w Hammersmith Odeon 3 lipca 1973 roku dało opowieści o Ziggym zakończenie niemal zbyt teatralne, by było prawdziwe. Ze sceny powiedział publiczności, że jest to ostatni koncert, jaki kiedykolwiek zagrają, a sformułowanie było na tyle szerokie, że część słuchaczy odczytała je jako możliwą zapowiedź zakończenia kariery. W praktyce oznaczało koniec koncertowej persony Ziggy'ego i konfiguracji Spiders.
Goddard traktuje tę chwilę jako dramat, ale jest ona równie odkrywcza jako strategia kariery. Ziggy odniósł tak wielki sukces, że postać zaczynała grozić przemianą w więzienie. Gdyby publiczność domagała się tej samej tożsamości bez końca, późniejsza zdolność Bowiego do transformacji zostałaby ograniczona. Zakończenie Ziggy'ego ujawniło więc coś kluczowego: artysta zamierzał pozostać większy niż persona, która uczyniła go sławnym. Zniszczenie jednej udanej tożsamości stworzyło przestrzeń dla reszty kariery Bowiego.
Co książka robi szczególnie dobrze
Skupienie jest najważniejszą zaletą książki. Pełna biografia Bowiego mogłaby poświęcić Ziggy'emu obszerny rozdział; Goddard daje materiałom kulturowym leżącym pod postacią wystarczająco dużo miejsca, by stały się właściwym tematem. Dzięki temu szczególnie skutecznie rozmontowuje mit samotnego geniusza bez pomniejszania osiągnięcia Bowiego. Wpływ jest traktowany jako materiał twórczy, a oryginalność polega na selekcji, kombinacji i transformacji, nie na udawaniu, że wcześniej nie istniał żaden poprzednik.
Książka tworzy również wyjątkowo bogatą sieć połączeń RetroForge. Science fiction, glam, fotografia, japońska moda i performans, Elvis, Iggy Pop, Vince Taylor, T. Rex i Bowie naturalnie mieszczą się wokół tej samej strony. Entuzjazm Goddarda sprawia, że ta obfitość pozostaje bliżej krytyki popkultury niż akademickiego katalogu, dzięki czemu książka zachowuje czytelność nawet wtedy, gdy kulturowe boczne ścieżki stają się rozbudowane.
Ograniczenia
Metoda asocjacyjna może czasami iść za daleko. Gdy książka zaczyna śledzić kulturowe echa, ciekawe podobieństwo może zacząć wyglądać niemal tak samo znacząco jak bezpośrednio udokumentowany wpływ. Czytelnik powinien więc odróżniać zbadaną interpretację Goddarda od matematycznej genealogii, w której każdy element Ziggy'ego ma jedno udowodnione źródło. Twórczość kulturowa rzadko bywa aż tak uporządkowana.
Książka jest również celowo wąska. Każdy szukający precyzyjnej chronologii sesji nagraniowych będzie potrzebował specjalistycznych źródeł o Bowiem, a osoba oczekująca pełnej kariery opuści narrację około 1973 roku. To konstrukcja, nie wada. Ziggyology działa właśnie dlatego, że odmawia stania się kolejną ogólną biografią Bowiego i skupia się na kulturowych mechanizmach stojących za jedną niezwykle udaną personą.
Dla kogo jest ta książka?
Czytelnicy Bowiego, którzy znają już ogólny zarys historii Ziggy'ego i chcą zrozumieć, co ją zasilało, skorzystają z Goddarda najbardziej. Książka szczególnie wynagradza zainteresowanie obrazem, zapożyczeniami kulturowymi, science fiction i procesem, w którym mitologia popowa staje się większa niż pojedynczy album. Warto zestawić ją z Moonage Daydream dla retrospektywnego głosu Bowiego i wizualnego archiwum Micka Rocka, a następnie przejść do Shock and Awe, by zobaczyć szerszy system glamowy otaczający tę postać.
Uwaga o wydaniu
Oryginalne wydanie Ebury Press ukazało się w 2013 roku i jest katalogowane jako vii + 341 stron oraz szesnaście nienumerowanych stron wkładek. Ilustrowane wznowienie z 2015 roku figuruje jako 352 strony. Nie są to radykalnie różne dzieła, dlatego dostępność, stan i cena mogą decydować o wyborze bez sztucznego tworzenia hierarchii między wydaniami.
Znajdź egzemplarz
Zarówno wydanie Ebury z 2013, jak i z 2015 roku jest rozsądnym egzemplarzem do czytania. AbeBooks może być przydatne, gdy starsze wydania w twardej oprawie są tańsze niż nowy nakład.
