Przejdź do treści

Archiwum osi czasu · 1969

In the Court of the Crimson King

King Crimson połączył w swoim debiucie skrajny ciężar, pastoralną powściągliwość i majestat Mellotronu w sekwencję, która nadała rockowi progresywnemu jedną z jego najczytelniejszych wczesnych form.

King Crimson występujący w Madrycie w 2016 roku
King Crimson występujący w Madrycie w 2016 roku — późniejsze wcielenie zespołu, którego debiut z 1969 roku przekształcił rock progresywny. Zdjęcie: Montserrat Boix / Wikimedia Commons · CC BY-SA 4.0 · Przekonwertowano do WebP i zmieniono rozmiar na potrzeby publikacji internetowej; bez zmian kompozycyjnych.

Płyta w kontekście

In the Court of the Crimson King zaczyna się tak, jakby słuchacz wszedł w sam środek stanu alarmowego. Przesterowana figura zespołowa, mocno uderzana perkusja i instrumenty stroikowe Iana McDonalda napędzają „21st Century Schizoid Man”, zanim utwór przełamie się w ściśle kontrolowane pasaże unisono. Przemoc nie stanowi całego albumu. Natychmiast po niej „I Talk to the Wind” usuwa niemal całe to ciśnienie. Kontrast ustanawia centralną metodę płyty: dramatyczne zmiany skali, barwy i gęstości ułożone jako części jednego trwałego doświadczenia.

Pierwotny King Crimson istniał krócej niż rok. Robert Fripp, Michael Giles, Greg Lake, Ian McDonald i autor tekstów Peter Sinfield zaczęli próby w styczniu 1969 roku, wypracowali niezwykle zdyscyplinowany set koncertowy i wydali jeden album studyjny, zanim skład się rozpadł. Szybkość tego wzlotu pomaga wyjaśnić charakter debiutu. Nie brzmi on jak muzycy stopniowo testujący nową tożsamość przed publicznością; brzmi jak przygotowany korpus dzieł przybywający w pełnej inscenizacji.

Kontekst historyczny

Kilku członków wywodziło się z Giles, Giles and Fripp, którego ekscentryczny pop z jazzowymi wpływami wzbudził niewielkie zainteresowanie komercyjne. Z Gregiem Lake’em na basie i wokalu oraz Peterem Sinfieldem dostarczającym teksty i kierunek wizualny nowa grupa zaostrzyła harmonogram prób i budowała materiał wokół kontrolowanej dynamiki, skomponowanych odcinków i improwizacji. Oficjalny debiut koncertowy odbył się w Speakeasy w kwietniu 1969 roku. W lipcu wystąpili na bezpłatnym koncercie The Rolling Stones w Hyde Parku przed ogromną publicznością.

Grupa najpierw próbowała nagrywać z producentem Tonym Clarke’em, znanym ze współpracy z The Moody Blues. Sesje te porzucono. Archiwum DGM podaje, że od 16 lipca zespół produkował się sam w Wessex Sound Studios, co oznaczało niezwykły poziom kontroli dla debiutanta. Inżynier Robin Thompson pracował z nimi, gdy przekładali sceniczne brzmienie zbudowane na głośności i fizycznej obecności na warstwy Mellotronu, instrumentów dętych drewnianych, głosów, gitar i perkusji.

Album ukazał się w październiku 1969 roku. Rock zawierał już rozbudowaną improwizację, elektroniczną pracę studyjną, harmonię jazzową, zapożyczenia klasyczne i ambitne suity. King Crimson nie wynaleźli tych składników. Debiut zaoferował ich niezwykle skoncentrowane ułożenie: pięć utworów tworzących łuk od mechanicznej paniki przez refleksję, lament i improwizacyjne zawieszenie po pseudośredniowieczną ceremonię.

Brzmienie i produkcja

„21st Century Schizoid Man” kompresuje kilka tożsamości w siedmiu i pół minuty. Wokal Lake’a jest elektronicznie przesterowany; McDonald przechodzi między saksofonem altowym a gęstym pisarstwem zespołowym; Giles traktuje skomponowaną środkową część z precyzją perkusisty jazzowego i ciężarem rockowego wykonawcy. Brzmienie gitary Frippa jest szorstkie, nie stając się bezkształtne. Siła utworu bierze się z ostrej granicy między zapisanymi figurami a otwartą intensywnością.

„I Talk to the Wind” używa fletu, miękkiej perkusji i zwartej harmonii wokalnej, tworząc niemal całkowite odwrócenie. „Epitaph” rozszerza następnie cichą stronę zespołu w tragedię. Akordy Mellotronu dostarczają orkiestrowej masy, lecz aranżacja pozostaje zakotwiczona w czystym wokalu Lake’a i miarowej grze Gilesa. „Moonchild” dzieli się na zwięzłą piosenkę i długą, oszczędną improwizację; jej niemal cisza pozostaje jednym z najbardziej wymagających przejść albumu.

Utwór tytułowy zamyka płytę Mellotronem, gitarą akustyczną, instrumentami dętymi drewnianymi i warstwowymi refrenami wokalnymi. Jego majestat jest celowo niestabilny. Obrazy dworów, dzwonów, błaznów i „karmazynowego króla” Sinfielda sugerują władzę oraz rytuał, podczas gdy aranżacja wielokrotnie pęcznieje poza skalę zwykłego zespołu rockowego. Ukryty fragment po pozornym końcu przełamuje czar studyjnym hałasem i swobodną grą — małe przypomnienie, że monumentalną fasadę złożyło pięć osób w jednym pomieszczeniu.

Kluczowe utwory

  1. 21st Century Schizoid ManPrzesterowany głos, saksofon, gitara i ściśle zapisane pasaże zespołowe zmieniają społeczny lęk w fizyczny dźwięk.
  2. I Talk to the WindFlet i powściągliwa gra zespołu odsłaniają pastoralną stronę, dzięki której cięższe momenty albumu wydają się większe.
  3. EpitaphMellotron, gitara akustyczna i kontrolowane wykonanie wokalne tworzą orkiestrową skalę ze środków zespołu rockowego.
  4. MoonchildKrótka nocna piosenka otwiera się w rozbudowaną improwizację zbudowaną z przestrzeni, odpowiedzi i skrajnie niskiej gęstości.
  5. The Court of the Crimson KingCeremonialny utwór zamykający, którego powtarzany temat Mellotronu nadaje albumowi najbardziej rozpoznawalną architekturę.

Oprawa graficzna i tożsamość wizualna

Barry Godber namalował dwie twarze okładki: postać z otwartymi ustami na zewnątrz i wizerunek Karmazynowego Króla wewnątrz. Godber był programistą komputerowym i przyjacielem Petera Sinfielda, a nie uznanym twórcą okładek. Obraz stał się jego jedyną okładką albumu; zmarł w 1970 roku.

Intensywność obrazu jest nierozłączna z pierwszymi sekundami płyty. Z przodu nie ma nazwy zespołu ani tytułu, które pośredniczyłyby w ekspresji. Otwarcie rozkładanej okładki ujawnia zupełnie inną twarz — szeroko otwarte oczy, uśmiech i niepokój — zmieniając oprawę z pojedynczego krzyku w konfrontację między paniką a władzą.

Dziedzictwo i wpływ

Album stał się punktem odniesienia dla rocka progresywnego ponieważ jego ambicję słychać w aranżacji, a nie jedynie ogłasza ją długi czas trwania. Późniejsze zespoły zapożyczyły ciężar Mellotronu, nagłe przejścia i ideę traktowania debiutu jako kompletnego oświadczenia estetycznego. Ciężka muzyka progresywna, prog symfoniczny i części wczesnego metalu znalazły w jego brzmieniu użyteczne możliwości.

Jego historyczna pozycja może prowokować przesadne twierdzenia, że wszystko zaczęło się tutaj. Trafniejsze spojrzenie uznaje zatłoczony krajobraz 1969 roku, nadal słysząc, jak decydująca była ta konkretna płyta. Wprowadziła techniki krążące przez jazz, muzykę klasyczną, rock psychodeliczny i studyjną awangardę do sekwencji o niezwykle wyrazistej tożsamości.

Co nastąpiło później

Pierwotny skład nie przetrwał roku. McDonald i Giles odeszli po amerykańskiej trasie, a Greg Lake wkrótce odszedł, by założyć Emerson, Lake & Palmer. Fripp i Sinfield kontynuowali King Crimson ze zmieniającym się personelem, czyniąc niestabilność częścią metody grupy zamiast jej zakłóceniem.

Późniejsza twórczość King Crimson stała się ostrzejsza, bardziej złożona rytmicznie i mniej zależna od ceremonii Mellotronu. Larks’ Tongues in Aspic, Starless and Bible Black oraz Red dokumentują inny skład dekady rozpoczynającej się w 1970 roku, a Discipline w 1981 roku ponownie przebudował zespół wokół zazębiających się gitar i cyklicznego rytmu. Debiut pozostał fundamentem, lecz nie szablonem, który Fripp chciał powtarzać.

Koncertowa reputacja przed płytą

Debiut King Crimson nie wyrósł z nieznanego projektu studyjnego. Zespół zaczął próby w styczniu 1969 roku i rozwijał się niezwykle szybko poprzez występy klubowe, w tym rezydencję w Marquee. Lipcowy występ w Hyde Parku, w programie prowadzonym przez The Rolling Stones, przedstawił niewydany materiał publiczności, którą archiwum DGM określa na ponad 500 000 osób. Na miesiące przed ukazaniem się albumu słuchacze i muzycy dyskutowali już o grupie, która zdawała się łączyć siłę hard rocka ze znacznie szerszym słownikiem.

Oddziaływanie koncertowe ma znaczenie, ponieważ płytę pamięta się często przede wszystkim za majestat Mellotronu. Ówczesny Crimson potrafił być również przerażająco fizyczny. „21st Century Schizoid Man” łączył przesterowany wokal, zwarte ataki zespołu, unisonowe pisarstwo pod wpływem jazzu i brutalnie niestabilną część środkową. Brzmiał mniej jak blues-rock ozdobiony wyrafinowaniem, a bardziej jak kilka systemów muzycznych zderzających się z pełną prędkością.

Pięciu muzyków, pięć różnych funkcji

Gitara Roberta Frippa jest centralna, lecz tożsamość albumu zależy od niezwykle rozdzielonego układu ról. Ian McDonald dostarcza instrumentów stroikowych i dętych drewnianych, klawiszy, wibrafonu oraz znacznej części barwy Mellotronu. Michael Giles gra z reaktywnością jazzmana, zamiast tylko zaznaczać ciężkie uderzenia. Głos Grega Lake’a nadaje apokaliptycznemu językowi Petera Sinfielda klarowność i ciężar, a jego bas często działa jak drugi instrument melodyczny. Słowa i kierunek wizualny Sinfielda rozszerzają grupę poza konwencjonalny skład wykonawczy.

Dlatego cichsze utwory nie są przerwami między ważnymi. „I Talk to the Wind” czyni delikatność strukturalnie konieczną po ataku otwarcia. „Epitaph” zmienia masę Mellotronu w lament, a nie pokaz technologii. „Moonchild” przechodzi od piosenki do niemal ciszy i swobodnej improwizacji, wymagając innego rodzaju uwagi, zanim utwór tytułowy przywróci ceremonię. Sekwencja traktuje kontrast jak architekturę.

Samodzielna produkcja

Wczesne sesje z producentem Tonym Clarke’em nie dały zespołowi oczekiwanego brzmienia. Od połowy lipca muzycy sami przejęli kontrolę — niezwykła decyzja dla debiutanta. Zachowana chronologia sesji DGM dokumentuje samodzielnie produkowane prace w Wessex od 16 lipca do 13 sierpnia. Samodzielna produkcja pozwoliła zachować skrajności, które ostrożniejszy zewnętrzny producent mógłby wygładzić: przeciążoną intensywność, wydłużony czas trwania, nagłe zmiany dynamiki i odcinki odmawiające proporcji piosenki popowej.

Proces nie był bezwysiłkowy, a oryginalny miks odzwierciedla ograniczenia warunków nagrywania. Ograniczenia te przyczyniają się jednak do zamkniętego, sprężonego charakteru albumu. Mellotron, instrumenty akustyczne i przesterowany dźwięk elektryczny nie zajmują neutralnej przestrzeni hi-fi; zdają się napierać na ściany nagrania. Płyta wydaje się monumentalna częściowo dlatego, że wyraźnie słychać, jak technologia jest zmuszana nieść więcej, niż jest dla niej wygodne.

Fundament rocka progresywnego, nie jego zbiór reguł

In the Court of the Crimson King stał się fundamentem rocka progresywnego, ponieważ pokazał, że album rockowy może utrzymać symfoniczną skalę, interakcję na poziomie jazzu, literackie obrazy i długą sekwencję bez utraty niebezpieczeństwa. Nie wynalazł każdego składnika. The Moody Blues, Procol Harum, The Nice, Soft Machine i inni przekroczyli już ważne granice. Crimson sprawił, że połączenie odczuwało się jak nowy środek ciężkości.

Niebezpieczeństwo nazywania go „pierwszym albumem progowym” polega na tym, że żywa sieć staje się jedną czystą historią początku. Bardziej użytecznym dziedzictwem jest przyzwolenie. Po październiku 1969 roku zespoły mogły wyobrażać sobie album jako kompletny system dramatyczny i nadal brzmieć konfrontacyjnie, a nie statecznie. Nawet King Crimson odmówili zamienienia tego przyzwolenia w formułę. Pierwotny skład rozpadł się po amerykańskiej trasie, a Fripp spędził kolejne dekady na wielokrotnym przebudowywaniu języka zespołu. Debiut otworzył drzwi, w których jego twórcy nie zamierzali stać wiecznie.

Powiązany odsłuch

Usłysz echo RetroForge

Notatki badawcze

Źródła i dalsza lektura

  1. In the Court of the Crimson King — długa perspektywa — DGM Live, David Singleton (3 November 2016)
  2. Wessex Studios: stereofoniczne podejścia The Court of the Crimson King i podejście 6 — DGM Live
  3. Trasa King Crimson i wydania specjalne świętują 50. rocznicę zespołu — The Recording Academy, Philip Merrill (17 January 2019)
  4. In the Court — chronologia sesji z 1969 roku — DGM Live, Sid Smith (31 December 2019)
  5. Pierwsze koncerty King Crimson w 1969 roku — DGM Live, Sid Smith (23 February 2014)
Odkrywaj dalej

Kontynuuj w grafie wiedzy RetroForge

Wybrane ścieżki do ludzi, płyt, wydarzeń i idei poszerzających muzyczny kontekst.

Artyści

Przewodniki po klasycznych albumach

Gatunki i sceny

  • Prog symfoniczny