Przejdź do treści
Kadr 040The Who: Live at the Isle of Wight Festival 19701970
Sala projekcyjna · Film 040

The Who: Live at the Isle of Wight Festival 1970

Film skupiony na jednym artyście, wyodrębniony z dużo większego archiwum Isle of Wight Murraya Lernera

ReżyseriaMurray Lerner
Rok filmu1970
Czas trwaniaokoło 85 minut
Kraj
Dział archiwumHard Rock / Rock Opera / Film koncertowy / The Who

Archiwum Murraya Lernera pozwala opuścić historię festiwalu i zostać z jednym zespołem

Message to Love wykorzystuje Isle of Wight Festival 1970 do opowiedzenia szerokiej historii o muzyce, tłumie, ekonomii i konflikcie kontrkulturowym. Film poświęcony wyłącznie The Who wykorzystuje znaczną część tego samego archiwum historycznego w zupełnie innym celu.

Kiedy kamery Murraya Lernera pozostają przy Rogerze Daltreyu, Pete'cie Townshendzie, Johnie Entwistle'u i Keithcie Moonie, otaczający festiwal staje się mniej ważny niż wewnętrzna mechanika zespołu znajdującego się blisko szczytu możliwości oryginalnego składu. Oficjalna strona The Who opisuje późniejsze wydanie jako niemal kompletny wizualny zapis ich występu, który rozpoczął się około 2:00 w nocy 30 sierpnia 1970 roku.

Sam czas rozpoczęcia jest niezwykły. Muzycy mieli już za sobą lata rozwijania jednego z najbardziej fizycznie wymagających widowisk scenicznych w rocku, a sam festiwal trwał od kilku dni. Mimo to występ nadal zawiera agresywną precyzję charakterystyczną dla okresu między Tommy a materiałem, który stanie się Who's Next.

Film nie jest więc po prostu materiałem bonusowym wyciętym ze słynnego dokumentu festiwalowego. Zmienia jednostkę historii. Message to Love pyta, co znaczył Isle of Wight. Live at the Isle of Wight Festival 1970 pyta, co The Who potrafili zrobić, gdy dostali wystarczająco dużo czasu ekranowego, by przestać reprezentować festiwal i zacząć reprezentować samych siebie.

*Tommy* stał się strukturą koncertową, a nie tylko albumem studyjnym

Do sierpnia 1970 roku The Who grali Tommy na trasach już znacznie ponad rok. Rock opera przeobraziła międzynarodową reputację grupy i zapewniła długą formę zdolną utrzymać znaczną część koncertu. Set z Isle of Wight zawiera rozbudowaną sekwencję z Tommy: "Overture", "It's a Boy", "Eyesight to the Blind", "Christmas", "The Acid Queen", "Pinball Wizard", "Do You Think It's Alright?", "Fiddle About", "Go to the Mirror", "Miracle Cure", "I'm Free" i "We're Not Gonna Take It", obok innych elementów reprezentowanych w różnych wydaniach filmu i audio.

Na scenie utwory te zachowują się inaczej niż na albumie studyjnym, ponieważ The Who wciąż są zasadniczo czteroosobowym zespołem rockowym. Możliwości orkiestrowe i overduby zastępują gitara Townshenda, bas Entwistle'a, perkusja Moona i głos Daltreya.

Redukcja nadaje kompozycji bardziej fizyczny charakter. Przejścia, które na płycie mogą wydawać się przede wszystkim narracyjne, stają się wyczynami koordynacji na żywo, podczas gdy utwory takie jak "Pinball Wizard" nabierają dodatkowej siły po prostu dlatego, że zespół grał je wystarczająco długo, by dokładnie wiedzieć, gdzie może pozwolić sobie na luz.

Film pokazuje, dlaczego Tommy był ważny dla The Who poza prestiżem albumu koncepcyjnego. Dał ich słynnie wybuchowemu show długi łuk bez zmuszania zespołu do porzucenia improwizacji.

Chaos Keitha Moona mieści się w systemie znacznie bardziej zdyscyplinowanym, niż sugeruje jego reputacja

Moon jest jedną z centralnych wizualnych atrakcji każdego zachowanego występu The Who. Jego ręce poruszają się bez przerwy, talerze wydają się permanentnie atakowane, a mimika sprawia, że podest perkusyjny wygląda jak kolejna linia frontu. Niebezpieczeństwo polega na pomyleniu widocznego chaosu z niezdyscyplinowaną grą.

Film z Isle of Wight pokazuje, jak ściśle perkusja Moona współpracuje z Townshendem i Entwistle'em. Moon często wypełnia miejsca, które inny perkusista pozostawiłby puste, ale zespół rozumie, jak organizować się wokół takiego podejścia. Bas Entwistle'a nierzadko pełni stabilizującą funkcję częściej kojarzoną z perkusją, podczas gdy szerokie akordy Townshenda zapewniają kolejną warstwę rytmiczną.

Ten nietypowy podział pracy rozwinął się przez lata intensywnego koncertowania. Czterej muzycy potrafią rozciągać "My Generation" czy "Magic Bus", ponieważ dzielą wystarczająco dużo wspólnego języka scenicznego, by rozpoznawać zmiany bez potrzeby trzymania się sztywnej aranżacji studyjnej.

Kamera czyni ten system widocznym. Ruch Moona przyciąga uwagę, ale najmocniejsze sekwencje pokazują, jak pozostali muzycy na niego reagują.

Dlatego oryginalne The Who tak trudno odtworzyć poprzez technicznie dokładne covery. Ich brzmienie zależy mniej od czterech odizolowanych partii niż od sposobu, w jaki tradycyjne obowiązki instrumentalne zostały między nimi rozdzielone na nowo.

Kostium szkieletu Johna Entwistle'a zamienia bezruch w jeden z najmocniejszych obrazów filmu

Oficjalny opis The Who szczególnie wspomina czarny kostium szkieletu Entwistle'a, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych szczegółów wizualnych koncertu. Strój działa dlatego, że osobowość sceniczna Entwistle'a jest tak odmienna od muzyków wokół niego. Daltrey wymachuje mikrofonem i porusza się po przodzie sceny. Townshend wykonuje windmille, skacze i fizycznie atakuje gitarę. Moon zamienia grę na perkusji w nieustanny ruch. Entwistle może przy nich wyglądać niemal nieruchomo.

Kostium szkieletu sprawia, że tego bezruchu nie da się przeoczyć. Wygląda teatralnie, nie zachowując się teatralnie.

Muzycznie kontrast jest jeszcze ostrzejszy, ponieważ jego gra na basie jest niezwykle aktywna. Szybkie przebiegi, melodyczny ruch i mocno wzmocnione brzmienie wypełniają przestrzeń, podczas gdy ciało pozostaje stosunkowo spokojne.

Ta sprzeczność między wizualną powściągliwością a instrumentalną złożonością jest jednym z najlepszych powodów, by The Who oglądać, a nie tylko słuchać. Rola Entwistle'a może koncepcyjnie ginąć pod bardziej znanymi obrazami Townshenda i Moona, dopóki kamera nie pokaże, jak wiele informacji wychodzi od najmniej animowanego wizualnie członka zespołu. Kostium szkieletu zamienia cichą obecność w wizualną kotwicę.

"Young Man Blues" pokazuje, dlaczego The Who potrafili sprawić, że zapożyczony materiał brzmiał całkowicie jak ich własny

"Young Man Blues" Mose'a Allisona stał się jednym z definiujących koncertowych wehikułów The Who, mimo że nie był kompozycją Townshenda. Wersja zespołu przekształca stosunkowo powściągliwy jazzowo-bluesowy język Allisona w coś fizycznie przytłaczającego.

Jest to forma interpretacji spokrewniona z tym, co Cream, Joe Cocker i inni artyści w pozostałych częściach Screening Room robili z cudzym materiałem, choć rezultaty są bardzo różne. Źródło pozostaje rozpoznawalne, ale aranżacja zostaje przebudowana zgodnie z mocnymi stronami wykonującego zespołu. Daltrey może zamienić tekst w konfrontację, Townshend tworzy eksplodującą przestrzeń akordową, bas Entwistle'a staje się niemal perkusyjny, a Moon nie pozwala rytmowi wygodnie osiąść.

Utwór jest szczególnie cenny w kontekście Isle of Wight, ponieważ wcześniej w 1970 roku The Who nagrali już słynną wersję na Live at Leeds. Porównanie wykonań pokazuje, jak repertuar koncertowy funkcjonuje poprzez wariację, a nie kopiowanie. Jedno słynne nagranie nie zamraża utworu. Kamera Lernera dodaje kolejny wymiar, pokazując fizyczne sygnały, za pomocą których zespół kształtuje te różnice.

Nowe piosenki wskazują w stronę *Lifehouse* i *Who's Next*, zanim którakolwiek z tych historii zdążyła się ustalić

Oficjalne materiały The Who zauważają, że "Water", "I Don't Even Know Myself" i "Naked Eye" należały do materiału rozwijanego wokół planowanej koncepcji Lifehouse. Ambitny projekt ostatecznie rozpadnie się w swojej pierwotnej formie, natomiast sesje z nim związane zasilą Who's Next.

Czyni to występ na Isle of Wight niezwykle cennym zdjęciem chwili. Zespół koncertuje z jednym dużym konceptem, Tommy, a jednocześnie już wprowadza muzykę związaną z inną konceptualną przyszłością, która nie rozwinie się zgodnie z planem.

Konwencjonalna narracja kariery ma tendencję do przedstawiania Who's Next jako czegoś nieuniknionego, ponieważ album stał się jednym z najbardziej cenionych w katalogu zespołu. W sierpniu 1970 roku droga do tej płyty wciąż była niestabilna. Nowe utwory są dowodami pracy w toku, a nie zapowiedziami stworzonymi dla późniejszych historyków.

To kolejny powód, dla którego filmy koncertowe skupione na konkretnym artyście są ważne. Kompilacja festiwalowa może całkiem rozsądnie wybrać tylko największe znane piosenki. Dłuższy film The Who może zachować materiał, którego znaczenie historyczne wynika częściowo z tego, czego zespół próbował później. Repertuar staje się dokumentem przejścia równie mocno jak występu.

Start o 2:00 w nocy sprawia, że trudno przecenić poziom koncentracji

Oficjalna strona The Who podaje, że zespół rozpoczął około drugiej w nocy. Harmonogramy festiwali często przesuwają się daleko poza zapowiedziane godziny, a ogromne składy potrafią wypchnąć wykonawców w pory absurdalne w normalnych warunkach trasy. Zagranie o tej godzinie setu zawierającego znaczną część Tommy, rozszerzone wersje utworów i fizycznie wymagające zachowanie sceniczne wymaga zawodowej wytrzymałości łatwej do przeoczenia, gdy ogląda się zmontowany film za dnia.

Zespół nie wygląda jak cztery osoby grzecznie kończące zobowiązanie przed snem. Show zachowuje agresję i ryzyko.

Szczególnie imponujące jest to w przypadku Daltreya i Moona. Śpiewanie z dużą intensywnością i perkusja w fizycznym stylu Moona są wyczerpujące nawet w idealnych warunkach, a środowisko festiwalu dodaje zimno, czekanie i logistyczną niepewność. Montaż filmu nieuchronnie kompresuje czas i usuwa martwe momenty, ale nie może sfingować podstawowej energii muzyków. Późna godzina staje się kolejnym przykładem tego, dlaczego wczesne wielkie festiwale były trudnymi środowiskami pracy, a nie tylko legendarnymi wydarzeniami kulturowymi.

Album audio jest pełniejszy niż oryginalny film, więc list utworów nie wolno scalać

Oficjalna dyskografia The Who wyjaśnia, że Murray Lerner odzyskał materiał filmowy w połowie lat 90., a oryginalne taśmy 8-ścieżkowe odnaleziono w archiwum Pete'a Townshenda. Negocjacje doprowadziły w 1996 roku do wydania podwójnego CD i VHS, a następnie późniejszych edycji DVD i winylowych.

Wydanie audio zawiera znacznie pełniejszy zapis koncertu niż najczęściej cytowany 85-minutowy film. Jego lista utworów obejmuje piosenki i fragmenty Tommy, których nie ma w oryginalnej prezentacji wideo.

To dokładnie ten rodzaj pułapki wspólnego tytułu, która może zepsuć bazę danych. Jeśli tracklista CD zostanie automatycznie skopiowana na stronę filmu, użytkownicy będą oczekiwać wykonań, których wideo nie zawiera. Oficjalna strona filmu The Who zauważa również, że reedycja z 2006 roku dodała bonusowe utwory, w tym "Substitute" i "Naked Eye", z których ten drugi był wcześniej dostępny w Message to Love Lernera, a także długi wywiad z Pete'em Townshendem. Te dodatki powinny pozostać materiałem bonusowym, a nie zostać po cichu wstawione do kanonicznej 85-minutowej sekwencji filmu. Dzieło ma jedno źródło koncertowe, ale kilka form redakcyjnych.

Kamera Lernera rejestruje The Who po Monterey i Woodstocku, lecz przed mitologią dziedzictwa

Do 1970 roku The Who byli już filmowani na Monterey i Woodstocku. Te wcześniejsze występy stały się częścią wizualnej mitologii zespołu, ale każdy był osadzony w większym filmie festiwalowym.

Wydanie z Isle of Wight korzysta z długości. Widzowie mogą pozostać przy metodzie scenicznej zespołu wystarczająco długo, by powtarzające się wzorce stały się oczywiste. Ruchy Townshenda nie są odizolowanymi ikonicznymi gestami; stanowią część sposobu, w jaki gra. Pozorna brawura Moona staje się czytelna jako język zespołowy. Spokój Entwistle'a przestaje wyglądać pasywnie. Przemiana Daltreya z wokalisty ery modów w dominującego rockowego frontmana staje się łatwiejsza do zobaczenia.

To długie skupienie rejestruje również zespół przed tym, zanim późniejsze narracje dziedzictwa osiadły wokół niego. Keith Moon żyje, Who's Next jeszcze się nie ukazał, do Quadrophenia pozostały lata, a The Who nie muszą jeszcze tłumaczyć własnej przeszłości poprzez trasy rocznicowe. Po prostu pracują. Wydanie filmu w połowie lat 90. przychodzi z wiedzą późniejszą, ale obrazy zachowują wcześniejszą niepewność.

Liczba widzów jest mniej użyteczna niż skala widoczna w samym wydarzeniu

Oficjalne materiały The Who, podobnie jak współczesna historia Isle of Wight Festival, powtarzały szacunek publiczności w okolicach 600 000. Inni historycy kwestionują tak wysokie wartości dla festiwalu z 1970 roku.

Film skupiony na jednym artyście nie potrzebuje dokładnej liczby, by przekazać skalę. Reflektory, ciemność i ogromne otoczenie festiwalowe jasno pokazują, że The Who grają dla olbrzymiego zgromadzenia. RetroForge powinien więc unikać przedstawiania 600 000 jako naukowo zmierzonej frekwencji, jednocześnie odnotowując, że oficjalne archiwum zespołu używa wartości zbliżonej do tej liczby.

Rozróżnienie jest ważne, ponieważ mitologia festiwalowa ma naturalną skłonność do pompowania liczb z upływem czasu. Odpowiedzialna strona może zachować twierdzenie i jego źródło bez udawania, że istnieje precyzyjny licznik z bramek wejściowych. Występ pozostaje niezwykły niezależnie od tego, czy rzeczywista publiczność była nieco mniejsza.

Film pokazuje, czym może stać się archiwum, gdy reżyser nie przestaje do niego wracać

Materiał Murraya Lernera z Isle of Wight ostatecznie zaowocował Message to Love oraz kilkoma filmami skupionymi na konkretnych artystach. Wydanie The Who jest jednym z najmocniejszych przykładów tego, jak ten sam surowy materiał historyczny może po dziesięcioleciach wspierać inną skalę redakcyjną.

Szeroki dokument wymaga reprezentatywnych wyborów, podczas gdy film poświęcony jednemu artyście może odzyskać czas i pozwolić jednemu występowi rozwinąć się znacznie pełniej. Wartość archiwum rośnie, gdy żadna wersja nie jest traktowana jako definitywna. Message to Love wyjaśnia festiwal poprzez konflikt i różnorodność. The Who: Live at the Isle of Wight Festival 1970 pozwala pojedynczemu występowi stać się na tyle immersyjnym, że festiwal niemal znika. Oba są prawdziwymi sposobami wykorzystania tego samego weekendu.

Dla serwisu zbudowanego wokół wzajemnego linkowania historii muzyki czyni to z nich idealną parę. Czytelnik może przejść od historii wydarzenia do historii występu bez udawania, że są tym samym artykułem.

Informacja o oglądaniu i kolekcjonowaniu

Jako podstawowe dzieło wizualne stosuj około 85-minutowy film skupiony na The Who, a pełniejszą tracklistę podwójnego CD z 1996 roku trzymaj oddzielnie. Reedycja wideo z 2006 roku dodaje bonusowe występy i wywiad z Pete'em Townshendem, które powinny pozostać dodatkami na poziomie konkretnego wydania.

Odkrywaj dalej

Kontynuuj w grafie wiedzy RetroForge

Wybrane ścieżki do ludzi, płyt, wydarzeń i idei poszerzających muzyczny kontekst.