Film festiwalowy ukończony dopiero wtedy, gdy jego historia zdążyła już skamienieć
Murray Lerner filmował Isle of Wight Festival w sierpniu 1970 roku z instynktem współczesnego wydarzeniu dokumentalisty, lecz Message to Love dotarł do publiczności jako ukończony pełnometrażowy film dopiero mniej więcej ćwierć wieku później. To opóźnienie nadaje mu niezwykłą podwójną perspektywę. Kamery należą całkowicie do roku 1970, kiedy Jimi Hendrix, the Doors, Joni Mitchell, Miles Davis, the Who, Leonard Cohen, Jethro Tull oraz Emerson, Lake & Palmer byli po prostu częścią nadzwyczajnego, aktualnego składu festiwalu. Gotowy film został jednak ukształtowany już po śmierciach, rozpadach zespołów, zmianach reputacji i procesie budowania kanonu, który zamienił wiele z tych występów w historyczne punkty odniesienia.
Surowy materiał zawiera więc niepewność, której ostateczny montaż nigdy nie może w pełni odzyskać. Hendrix wciąż żył. Jim Morrison wciąż stał na czele the Doors. Emerson, Lake & Palmer byli zdumiewającą nowością, a nie ustalonym rozdziałem historii rocka progresywnego. Elektryczny okres Milesa Davisa wciąż się rozwijał, zamiast być bronionym i ponownie ocenianym przez dziesięciolecia krytyki jazzowej. Lerner musiał w końcu wybierać z tego materiału już ze świadomością tego, co wydarzyło się później, a taka wiedza nieuchronnie wpływa na wagę nadawaną określonym twarzom i chwilom.
Tym, co chroni Message to Love przed staniem się jedynie pomnikiem pamięci, jest uwaga poświęcona samemu festiwalowi. Isle of Wight nie jest wyłącznie sceną, na której przypadkiem występują sławni ludzie. To ogromne, niestabilne wydarzenie społeczne i ekonomiczne, którego wewnętrzne spory stają się częścią filmu.
Gdy kultura festiwalowa przerosła własne ideały
Festiwale Isle of Wight rozrastały się w niezwykłym tempie. Współczesna organizacja festiwalu opisuje edycję z 1970 roku jako wydarzenie, które przyciągnęło ponad 600 000 osób, podczas gdy inne opracowania historyczne podają niższe liczby. Dokładna frekwencja pozostaje niepewna, lecz praktyczna rzeczywistość nie budzi wątpliwości: East Afton Farm musiało przyjąć populację znacznie większą niż cokolwiek, z czym organizatorzy wcześniejszych edycji na wyspie musieli sobie radzić.
Taka skala utrudniała utrzymanie dawnych kontrkulturowych założeń. Część ludzi przyjechała oczekując wspólnotowego zgromadzenia, na którym muzyka powinna być w zasadzie dostępna za darmo. Promotorzy stali wobec przeciwnej, materialnej rzeczywistości. Program z międzynarodowymi gwiazdami, wielkoskalowym nagłośnieniem, budową sceny, ochroną i transportem wymagał pieniędzy, umów i kontrolowanego dostępu. Spór o bilety stawał się więc sporem o to, czym kultura rockowa uważała samą siebie za będącą.
Kamery Lernera zachowują tę kłótnię, nie sprowadzając jej do późniejszego sloganu. Ludzie gromadzą się poza kontrolowanymi strefami. Ogrodzenia stają się przedmiotem protestu. Organizatorzy są coraz wyraźniej sfrustrowani. Tytuł filmu może obiecywać miłość, ale jego najmocniejszy materiał historyczny dotyczy momentu, w którym ideały wolności zderzają się z kosztami zorganizowania wydarzenia dla setek tysięcy ludzi.
Słynna, pełna gniewu przemowa konferansjera Rikkiego Farra do części tłumu krystalizuje ten problem. Jego wybuch jest niewygodny w odbiorze, ale mówi więcej niż starannie wygładzony montaż zachodów słońca i uśmiechniętych widzów. Organizatorzy próbują mówić językiem wspólnoty, jednocześnie egzekwując granice stref biletowanych i płacąc ogromne rachunki. Część publiczności upiera się, że muzyka należy do wszystkich. Żadna ze stron nie posiada rozwiązania zdolnego sprostać retoryce otaczającej wydarzenie.
Z perspektywy współczesnej kultury festiwalowej konflikt wydaje się niemal fundamentalny. Dzisiejsze festiwale w dużej mierze sformalizowały relację rynkową poprzez systemy biletowe, sponsorów, zróżnicowane poziomy dostępu i rozbudowane zabezpieczenia. W 1970 roku idea, że rock może pozostać poza tymi strukturami, była wciąż wystarczająco żywa, by wywołać realną konfrontację.
Hendrix na Isle of Wight bez mitologii ostatniego rozdziału
Występ Jimiego Hendriksa niesie dziś większy retrospektywny ciężar niż niemal jakakolwiek inna część filmu. W praktycznej chronologii festiwalu jego koncert odbył się we wczesnych godzinach 31 sierpnia, już po zapowiadanym niedzielnym programie, i stał się jego ostatnim wielkim brytyjskim występem festiwalowym. Hendrix zmarł w Londynie 18 września 1970 roku, niecałe trzy tygodnie później.
Ta wiedza może zniekształcać odbiór materiału. Zmęczony wyraz twarzy może zacząć wyglądać proroczo, problem techniczny może zostać zamieniony w dowód schyłku, a każdy udany fragment występu można oprawić jako ostateczny testament. Bardziej użyteczne jest pamiętanie, że Hendrix wciąż aktywnie pracował. Grał materiał będący w fazie rozwoju, poruszał się w ramach europejskiego harmonogramu i próbował występować w trudnych warunkach festiwalowych. Nic tej nocy nie mówiło muzykom ani publiczności, że historia wkrótce zamrozi ten koncert jako jedno z jego ostatnich wielkich publicznych wystąpień.
Archiwum Lernera zyskiwało na znaczeniu właśnie dlatego, że filmował tak wiele. Ten sam materiał z Isle of Wight posłużył później do wydań poświęconych konkretnie Hendrixowi, the Who, Milesowi Davisowi, Jethro Tull, Leonardowi Cohenowi, the Doors, Taste i innym. Te filmy zmieniają skalę dostępnych dowodów. Message to Love wykorzystuje poszczególne występy do opowiedzenia historii całego wydarzenia, podczas gdy późniejsze filmy koncertowe mogą uczynić tematem cały set albo jednego artystę.
To rozróżnienie sprawia, że szeroki film Lernera jest dobrym punktem wejścia, a nie ostatnim słowem. Pokazuje, jak festiwal odczuwało się jako całość, a następnie zaprasza widza do znacznie głębszego archiwum.
Joni Mitchell i kruchość wczesnej sceny festiwalowej
Set Joni Mitchell jest jednym z najczytelniejszych przykładów tego, jak fizycznie odsłonięci mogli być wykonawcy na wielkich, wczesnych festiwalach. Jej występ został zakłócony w atmosferze szerszych sporów o darmowy dostęp i politykę festiwalową, a jeden z protestujących wszedł na scenę. Mitchell w końcu zwróciła się bezpośrednio do publiczności, próbując ustanowić elementarną możliwość grania bez całkowitego pochłonięcia jej setu przez konflikt toczący się wokół wydarzenia.
Z perspektywy współczesnych stadionów scena wygląda zaskakująco. Dziś najwięksi wykonawcy są zwykle oddzieleni od większości publiczności strefami ochrony, barierkami, wysokością sceny i starannie kontrolowanym dostępem. Na Isle of Wight celebrycki status mógł być kulturowo ogromny, podczas gdy fizyczna granica wokół wykonawcy pozostawała stosunkowo krucha.
Doświadczenie Mitchell pokazuje również, dlaczego mylące jest mówienie o „tłumie” tak, jakby kilkaset tysięcy osób podzielało jedno stanowisko polityczne. Wśród publiczności byli aktywiści, oddani fani, przypadkowi odwiedzający, ludzie próbujący wejść bez płacenia, osoby, które zapłaciły, odurzeni widzowie, idealiści oraz wielu innych ludzi o zupełnie różnych motywacjach. Film Lernera staje się mocniejszy zawsze wtedy, gdy pozwala tym różnicom pozostać widocznymi, zamiast zamieniać całe zgromadzenie w jedną kontrkulturową osobowość.
Program zbyt szeroki, by zmieścić go w określeniu „classic rock”
Skład Isle of Wight był tak rozległy, że późniejsze kategorie gatunkowe niemal automatycznie go spłaszczają. Miles Davis był głęboko zanurzony w elektrycznej transformacji związanej z Bitches Brew i muzyką, która miała nadejść później. Joan Baez reprezentowała tradycję folku i pieśni politycznej. Joni Mitchell funkcjonowała w szybko zmieniającym się świecie singer-songwriterów. The Who znajdowali się u szczytu jednego rodzaju rockowej teatralności, podczas gdy Emerson, Lake & Palmer prezentowali inną wizję skali i technicznych ambicji. W programie znaleźli się także Free, Taste, Ten Years After, the Moody Blues, Jethro Tull, the Doors, Leonard Cohen i wielu innych.
Materiał koncertowy Lernera jest cenny między innymi dlatego, że opiera się wygodzie jednolitego brzmienia „rocka 1970”. Miles Davis pozostaje wyraźnie częścią elektrycznego pogranicza jazzu. Leonard Cohen potrafi zmniejszyć ogromny festiwal do rozmiaru czegoś intymnego. Mitchell nie potrzebuje tej samej fizycznej maszynerii ani języka muzycznego co the Who. Wydarzenie utrzymywało te różnice razem, ponieważ kategoria festiwalu była wystarczająco szeroka, by je pomieścić, a nie dlatego, że artyści byli muzycznie wymienni.
To czyni Message to Love szczególnie użytecznym w szerszej strukturze RetroForge. Film łączy Rock progresywny, folk, jazz, blues-rock, kulturę singer-songwriterów i historię festiwali, nie udając, że jeden gatunek wyjaśnia pozostałe.
Wiedza po fakcie pomaga filmowi i jednocześnie go komplikuje
Kiedy Lerner składał pełnometrażową wersję, Isle of Wight Festival zdążył już zyskać własną narrację. Hendrix i Morrison nie żyli. Rock progresywny osiągnął niezwykłą popularność, przeżył reakcję przeciwko sobie i wszedł w długi okres ponownej oceny. Punk zmienił sposób, w jaki mówiono o wczesnych latach 70. Oryginalna seria festiwali Isle of Wight zniknęła po 1970 roku, pozostawiając wydarzenie zawieszone w pamięci kulturowej.
Ta perspektywa pozwalała Lernerowi rozpoznać chwile, które historia uczyniła ważnymi, ale wprowadzała też ryzyko układania roku 1970 zgodnie z tym, czym późniejsze dekady chciały, aby rok 1970 był. Koncentracja filmu na wdzieraniu się bez biletów, konflikcie komercyjnym i kruchości kontrkulturowego idealizmu opiera się na prawdziwym materiale, lecz pozostaje konstrukcją montażową stworzoną z ogromnego wydarzenia.
Najbardziej produktywnie ogląda się więc Message to Love jako interpretację historyczną zbudowaną z niezwykle bogatych, współczesnych wydarzeniu dowodów. Film nie oferuje całego festiwalu i nie musi. Jego siła polega na zachowaniu zarówno występów, jak i sporów, które je otaczały.
Oryginalna seria festiwali Isle of Wight nie powróciła po 1970 roku aż do wznowienia imprezy w 2002. Materiał Lernera stał się jednym z głównych sposobów, dzięki którym brakujące dekady mogły spoglądać wstecz na to ostatnie zgromadzenie. Archiwum utrzymywało wydarzenie przy życiu nie jako jedno ostateczne wspomnienie, lecz jako zbiór nakładających się filmów, albumów i występów. Message to Love pozostaje najszerszym filmowym wejściem do tego materiału, ponieważ pokazuje muzykę razem ze społeczną presją, która uczyniła festiwal historycznie wyjątkowym.
Uwaga dotycząca oglądania i kolekcjonowania
Za kanoniczne dzieło uznawaj pełnometrażowy dokument ukończony w połowie lat 90. i odróżniaj go od licznych filmów koncertowych poświęconych konkretnym artystom, które później zmontowano z materiału Murraya Lernera z Isle of Wight.
Czas trwania 127 minut jest szeroko katalogowany dla pełnometrażowej wersji, natomiast niektóre współczesne serwisy i wydania podają wartości krótsze lub dłuższe. Czas trwania należy do konkretnej edycji.