Holenderski film festiwalowy z dwiema historiami
Jak na film o ogromnym festiwalu muzycznym, Stamping Ground przez znaczną część swojego późniejszego życia pozostawał zaskakująco niestabilny. Nawet podstawowe metadane nie chcą usiąść spokojnie. W zależności od tego, z której renomowanej instytucji korzystasz, film może figurować pod rokiem 1970 albo 1971, a jego czas trwania może wynosić 83, 92 lub 94 minuty.
Normalnie brzmiałoby to jak kłopot katalogowy.
Tutaj jest częścią opowieści.
George Sluizer i Hans Jürgen Pohland filmowali Holland Pop Festival w rotterdamskim Kralingse Bos od 26 do 28 czerwca 1970 roku. Wydarzenie zgromadziło niezwykły przekrój międzynarodowej kultury rockowej: Pink Floyd, Santanę, The Byrds, Jefferson Airplane, Canned Heat, T. Rex i wielu innych. Stało się wydarzeniem fundamentalnym dla historii holenderskich festiwali i jednym z pierwszych europejskich spotkań działających na ogromną plenerową skalę kojarzoną już z Monterey i Woodstock.
Film wydany później nie był jednak wersją, z której Sluizer pozostał zadowolony. Eye Filmmuseum odnotowuje, że zdystansował się od kinowego montażu z 1971 roku, który zawierał materiały dodane ze względów komercyjnych, w tym fragmenty Sky over Holland Johna Fernhouta. Dziesięciolecia później Eye współpracowało z rodziną Sluizera nad restauracją obrazu i dźwięku oraz prezentacją wersji reżyserskiej bliższej jego intencjom.
Nadaje to Stamping Ground niezwykłą podwójną tożsamość. Dokumentuje festiwal, którego znaczenie rosło z czasem, i jednocześnie niesie własną historię konfliktu redakcyjnego, przetrwania i rekonstrukcji.
Kralingen nie musi być cudzym Woodstockiem
Opisy Holland Pop Festival instynktownie sięgają po Woodstock. Porównanie jest użyteczne do pewnego momentu. Oba były wielkimi kontrkulturowymi zgromadzeniami zbudowanymi wokół współczesnej muzyki popularnej; oba stworzyły tymczasowe środowisko społeczne, które dla późniejszej pamięci stało się równie ważne jak wiele samych występów.
Ale nazywanie Kralingen „holenderskim Woodstockiem” grozi przedstawieniem go jako kopii pomysłu importowanego z Ameryki.
Europejskie otoczenie zmienia historię. Rotterdam w 1970 roku miał własny kontekst polityczny, społeczny i muzyczny. Relacja między władzami miejskimi, policją a kontrkulturową młodzieżą różniła się od sytuacji na farmie w stanie Nowy Jork. Program łączył kilka trajektorii szczególnie ważnych dla europejskiej publiczności na przełomie dekad.
Pink Floyd są idealnym przykładem. Zespół przyjechał do Kralingen w okresie eksperymentalnym między psychodeliczną tożsamością najwcześniejszych płyt a monumentalną reputacją rocka progresywnego, która wkrótce zdominuje lata siedemdziesiąte. Santana został wyniesiony do znacznie szerszej publiczności po Woodstocku rok wcześniej. The Byrds nieśli ze sobą długi łuk od folk-rocka i psychodelii ku eksperymentom inspirowanym country. Jefferson Airplane reprezentowali jeden z definiujących zespołów San Francisco. T. Rex stali na progu transformacji Marca Bolana z akustycznego, mistycznego świata Tyrannosaurus Rex w gwiazdę glamu.
W takim ujęciu Kralingen nie jest europejską imitacją amerykańskiego pomysłu. To miejsce spotkania muzycznych przyszłości, które nie zdążyły jeszcze ułożyć się w kategorie, jakie przypiszą im późniejsze historie.
Las zajęty przez kamery
Opis Stamping Ground w archiwum IDFA podkreśla rozmach operacji filmowej. Kamery ustawiano blisko wykonawców, wśród publiczności i nad terenem. Wywiady i obrazy z powietrza rozszerzają film poza scenę, podczas gdy tłum staje się archiwum zachowań równie mocno jak masą widzów.
Właśnie tam film zyskuje znaczną część swojej wartości historycznej.
Ubrania, włosy, pływanie, nagość, palenie, taniec, rozmowy i nieformalny sposób wykorzystywania Kralingse Bos nadają fizyczny detal kulturze, którą późniejsze fotografie mogą zredukować do wizualnego skrótu. Publiczność nie jest jeszcze otoczona utwardzoną architekturą współczesnego przemysłu festiwalowego. Jest mniej barier pomiędzy poszczególnymi częściami terenu, mniej widocznego brandingu i inna relacja pomiędzy naturalnym krajobrazem a maszynerią potrzebną do nagłośnienia muzyki dla dziesiątek tysięcy ludzi.
Nic z tego nie oznacza automatycznie, że wydarzenie było swobodniejsze, bezpieczniejsze czy bardziej autentyczne niż późniejsze festiwale. Nostalgia jest szczególnie niebezpieczna przy oglądaniu kontrkulturowych zgromadzeń, ponieważ surowość może być mylona z cnotą tylko dlatego, że dobrze wygląda na zdjęciach. Film oferuje dowód innego etapu rozwoju europejskiej kultury festiwalowej, kiedy organizatorzy, władze, wykonawcy i publiczność nadal uczyli się, czego wymagają wydarzenia tej skali.
Ten proces uczenia jest widoczny w przestrzeni zajmowanej przez ludzi. Kralingse Bos nie przypomina stałego obiektu, który na chwilę udekorowano jako festiwal. Raczej festiwal wygląda, jakby wtargnął w krajobraz i wynegocjował z nim tymczasowe osiedlenie.
Przez to pole przechodzi kilka wielkich karier filmowych
Napisy produkcyjne dodają Stamping Ground kolejną warstwę. Wśród operatorów znaleźli się Jan de Bont i Theo van de Sande, którzy później zbudowali ważne międzynarodowe kariery. Roger Spottiswoode figuruje jako montażysta i również później reżyserował znaczące filmy fabularne.
Kusi, by potraktować te nazwiska jako zabawne przypisy: przyszłe postaci Hollywood ukryte w starym holenderskim dokumencie festiwalowym. Ciekawsza interpretacja jest praktyczna.
Wielkie wydarzenie na żywo jest bezlitosnym treningiem dla operatora. Muzyka nie czeka na lepszy kąt. Tłumy zasłaniają widok. Światło się zmienia. Wykonawcy poruszają się nieprzewidywalnie. Decydująca reakcja może wydarzyć się gdzieś indziej niż na scenie. Ekipa dokumentalna musi odnajdywać znaczenie, gdy wydarzenia toczą się dalej bez względu na harmonogram produkcji.
To napięcie widać w fakturze filmu. Kamera często szuka, zamiast jedynie rejestrować, a powstałe obrazy zachowują fizyczną bliskość, którą wypolerowana relacja koncertowa potrafi zgubić.
Dla historii holenderskiego kina te napisy łączą Kralingen z karierami, które wyjdą daleko poza festiwal. Dla historii muzyki przypominają, że wizualne archiwum rocka często budowali filmowcy, którzy sami dopiero rozwijali swój warsztat.
Film pokazany w 1971 roku nie był ostatnim słowem
Sprzeciw Sluizera wobec oryginalnej wersji kinowej zmienia sposób, w jaki dziś należy mówić o tym filmie. Eye podaje, że do tego wydania dodano elementy z powodów komercyjnych, w tym materiał z Sky over Holland, i że Sluizer później zdystansował się od rezultatu.
Oznacza to, że Stamping Ground nie może być traktowany tak, jakby jeden niezmienny film był od 1971 roku po prostu przenoszony z formatu na format. Decyzje montażowe zmieniły samo dzieło.
Restauracja Eye, przygotowana we współpracy z rodziną Sluizera, jest więc czymś więcej niż technicznym czyszczeniem. Odbudowa obrazu i dźwięku ma znaczenie, ale projekt wersji reżyserskiej dotyczy także autorstwa. Próbuje odzyskać wersję bliższą filmowi, który Sluizer chciał pokazać publiczności.
Właśnie dlatego sprzecznych czasów trwania nie należy „poprawiać” do jednej liczby. IDFA kataloguje 83-minutową wersję z 1971 roku. Eye podaje 92 minuty dla odrestaurowanej wersji reżyserskiej. Nederlands Film Festival katalogował wersję 94-minutową. Te rekordy wskazują na prawdziwą historię wersji, a nie trywialny błąd bazy danych.
To samo dotyczy roku. Festiwal i zasadnicza produkcja należą bezpiecznie do 1970 roku, podczas gdy 1971 wiąże się z premierą kinową. Dlatego część instytucji oznacza film według roku produkcji, a inne według historii wydania.
Poważne archiwum pozostawia tę złożoność widoczną.
Liczba uczestników jest mniej pewna niż tłum na ekranie
Frekwencja Kralingen często podawana jest z wielką pewnością, ale renomowane instytucje używają różnych liczb. IDFA przytacza szacunek około 150 000, Eye mówi o ponad 100 000, a inne historyczne źródła podają czasem niższe wartości.
Dla filmu dokładna liczba ma mniejsze znaczenie niż to, co obrazy pokazują ponad wszelką wątpliwość: wydarzenie było ogromne jak na holenderskie standardy i na tyle znaczące, by zmienić wyobrażenia o tym, czym może być wielodniowy festiwal muzyki popularnej w Holandii.
Fałszywa precyzja wręcz osłabiłaby artykuł. Szacunki tłumu na bezpłatnych lub luźno kontrolowanych festiwalach są notorycznie trudne, ponieważ liczby z biletów, bram, szacunki policji, deklaracje organizatorów i całkowity przepływ odwiedzających nie zawsze mierzą to samo.
Film ma tę przewagę, że nie musi rozstrzygać sporu. Ujęcia z powietrza i sekwencje tłumu dostarczają innego rodzaju dowodu. Bez względu na dokładny wynik, duża tymczasowa populacja zajęła park.
To rozróżnienie jest użyteczne w całym Screening Room. Liczby opowiadają jeden rodzaj historii. Kamery drugi.
Dlaczego odrestaurowany film zasługuje na centralne miejsce w RetroForge
Stamping Ground nie jest tak międzynarodowo sławny jak Woodstock, Monterey Pop czy Gimme Shelter, ale dla strony zajmującej się rockiem progresywnym, psychodelią, historią europejskich festiwali i holenderskim krajobrazem muzycznym może być bardziej wartościowym obiektem połączeń niż którykolwiek z nich.
Same Pink Floyd łączą film z jedną z centralnych historii rocka progresywnego lat siedemdziesiątych. Santana i Jefferson Airplane prowadzą z powrotem do amerykańskiego obiegu festiwalowego. The Byrds przynoszą historię folk-rocka i psychodelii. T. Rex wskazują naprzód ku glamowi. Lokalizacja otwiera drogi do Rotterdamu, Kralingen i rozwoju holenderskiej kultury festiwalowej. Restauracja dodaje kolejną warstwę dotyczącą ochrony filmu i autorstwa.
Co najważniejsze, film pozwala Kralingen stać samodzielnie. Wydarzenie nie musi pozostawać akapitem w międzynarodowej historii wpływu Woodstocku. Ma własne obrazy, dźwięki, tłumy, krajobraz i skomplikowaną historię filmową.
Tam, gdzie odrestaurowana przez Eye wersja reżyserska jest legalnie dostępna, jest najbardziej sensowną wersją do priorytetowego traktowania, ponieważ jej historia restauracji jest udokumentowana i ponieważ odpowiada na niezadowolenie Sluizera z pierwotnego wydania kinowego. Dzisiejsze oglądanie nie jest więc tylko nostalgią za starym festiwalem. To również spotkanie z pracą konieczną do tego, by ten festiwal pozostał widoczny.