Prawie trzy godziny mają sens, gdy tematem jest zespół, który przez dekady odmawiał zwięzłości
Dokument o Yes ma oczywisty problem konstrukcyjny. Historia zespołu zawiera tyle zmian składu, stylistycznych zwrotów, reaktywacji, równoległych konfiguracji, porzuconych projektów i karier pobocznych, że standardowa dziewięćdziesięciominutowa biografia rockowa wydaje się niewystarczająca, zanim montażysta wykona pierwszy ruch. Yesspeak odpowiada w sposób chyba najbardziej typowy dla Yes: rozszerzona wersja dokumentu trwa 169 minut.
Robert Garofalo filmował projekt podczas trasy z okazji 35-lecia zespołu w 2003 roku, kiedy Jon Anderson, Steve Howe, Chris Squire, Rick Wakeman i Alan White ponownie pracowali razem. Narrację prowadzi Roger Daltrey, a pięciu muzyków dostaje wystarczająco dużo czasu, by mówić o historii, repertuarze, technice i praktycznej rzeczywistości bycia Yes po dekadach zmian.
Nietypowa długość jest największą zaletą filmu. Poszczególni członkowie nie muszą zostać zredukowani do jednej cechy rozpoznawczej, a wieloletnie napięcia mogą pozostać sprzeczne, zamiast zostać wygładzone przez narratora. Anderson może opowiadać o duchowej i koncepcyjnej stronie muzyki; Howe może mówić o aranżacji z perspektywy gitary; Wakeman może być jednocześnie uczestnikiem i ironicznym komentatorem; basowa tożsamość Squire'a dostaje przestrzeń niezależną od typowej narracji skupionej na frontmanie; White może zaś wyjaśnić trudną pozycję muzyka dołączającego do zespołu, którego najbardziej ceniony materiał był silnie kojarzony z innym perkusistą. Dokument nadal nie jest w stanie pomieścić całego Yes, ale jest jednym z nielicznych filmów, które dają złożoności grupy tyle czasu, by przestała wyglądać jak zbiór ciekawostek.
Skład z 2003 roku sprawia, że film wygląda bardziej definitywnie, niż naprawdę wygląda historia Yes
Pięciu muzyków obecnych w Yesspeak odpowiada bardzo dokładnie temu, co wielu słuchaczy uważa za klasyczną konfigurację Yes: Anderson, Howe, Squire, Wakeman i White. Ta znajomość tworzy subtelne zniekształcenie historyczne, ponieważ Yes nigdy nie miał jednego definitywnego składu na tyle długo, by każdą inną konfigurację można było uznać za drugorzędną.
Bill Bruford grał na The Yes Album, Fragile i Close to the Edge, zanim odszedł do King Crimson. Tony Kaye był kluczową postacią wczesnych nagrań zespołu i wrócił w latach 80. Patrick Moraz zagrał na Relayer. Trevor Horn i Geoff Downes uczestniczyli w Drama, natomiast Trevor Rabin stał się fundamentalny dla zupełnie innej komercyjnej i muzycznej tożsamości, która doprowadziła do 90125. Kolejne dekady przyniosły dalsze konfiguracje. Skład z 2003 roku jest historycznie ważny, ponieważ kilka głównych postaci ponownie znalazło się razem, a nie dlatego, że reunion z mocą wsteczną zmienia historię Yes w opowieść o pięciu osobach.
Dobra strona Screening Room powinna zachować to rozróżnienie. Yesspeak może być niezwykle głębokim portretem jednego bardzo ważnego składu Yes, jednocześnie pozostając selektywnym wobec szerszej historii personalnej. Film zyskuje intymność dzięki zawężeniu aktywnego centrum wywiadów. Otaczająca go strona internetowa może przywrócić wszystkie odgałęzienia.
Jon Anderson traktuje piosenki jak środowiska, a nie konwencjonalne narracje
Wkład Andersona jest jednym z powodów, dla których Yes zawsze trudno było objaśnić językiem typowego dokumentu rockowego. Jego teksty mogą przemieszczać się pomiędzy obrazami, wymyślonymi zwrotami, ideami duchowymi i wyborami fonetycznymi, które opierają się założeniu, że każdą linijkę da się sparafrazować jako jeden jasny ciąg wydarzeń. Yesspeak korzysta na tym, że pozwala mu opisywać muzykę bez konieczności zatrudniania zewnętrznego krytyka do tłumaczenia słów na definitywne znaczenie.
To ważne, ponieważ późniejsze komentarze o rocku progresywnym często wpadają w jedną z dwóch równie słabych skrajności. Wielbiciele twierdzą, że teksty zawierają głębokie systemy filozoficzne, podczas gdy krytycy traktują je jako dekoracyjny nonsens otaczający instrumentalną wirtuozerię.
Wyjaśnienia samego Andersona sugerują bardziej praktyczną relację z dźwiękiem. Słowa mogą jednocześnie nieść znaczenie i fakturę muzyczną. Fraza wokalna może być istotna ze względu na samogłoski, rytm i barwę emocjonalną równie mocno, jak dlatego, że posuwa do przodu dosłowną narrację. Hojny czas trwania dokumentu pozwala temu podejściu pozostać częścią tożsamości zespołu, zamiast redukować je do trzydziestosekundowej anegdoty o dziwnych tekstach. Dla RetroForge otwiera to użyteczne powiązania ze sposobem, w jaki Rock progresywny traktował głos jako kolejny instrument w długich aranżacjach.
Chris Squire pokazuje, dlaczego bas potrafi przeorganizować całą architekturę zespołu
Brzmienie i sposób gry Squire'a należą do najbardziej natychmiast rozpoznawalnych elementów Yes. Charakter Rickenbackera, wyraźny ruch w wyższych rejestrach i gotowość do zajmowania przestrzeni melodycznej sprawiają, że instrument często zachowuje się inaczej niż tradycyjny bas wspierający. Na płycie może to brzmieć po prostu jak część ogromnej aranżacji Yes.
Obserwowanie i słuchanie Squire'a mówiącego o swojej roli pozwala wyraźniej dostrzec konsekwencje strukturalne. Jeśli bas jest już bardzo aktywny, gitara nie musi wypełniać każdego średniego rejestru; instrumenty klawiszowe mogą budować wokół niego warstwy orkiestrowe lub harmoniczne; perkusja może odpowiadać na melodyczny ruch basu, zamiast jedynie trzymać się prym. To jeden z powodów, dla których Yes może brzmieć gęsto bez konieczności angażowania ogromnej liczby muzyków.
Dokument ma również tę zaletę, że powstał, kiedy Squire był wciąż jedynym członkiem obecnym nieprzerwanie od oryginalnego powstania zespołu do tego momentu jego historii. Jego śmierć w 2015 roku znacząco zmieniła symboliczne znaczenie tego materiału. W 2003 roku film nie rejestruje jednak figury pomnikowej. Rejestruje człowieka, który nadal niesie ciągłość grupy.
Steve Howe zmienia zmianę instrumentów w część aranżacji, a nie dekorację sceniczną
Muzyka Yes regularnie wymaga od Howe'a przechodzenia między gitarą elektryczną, akustyczną, steel guitar i innymi fakturami. W mniej złożonych filmach koncertowych zmiany instrumentu mogą wyglądać jak kolekcjonerski spektakl: pojawia się kolejna gitara, bo słynny gitarzysta posiada dużo gitar. W Yes te zmiany często materialnie przekształcają kompozycję.
Sekcja akustyczna może nagle zmniejszyć skalę utworu, zanim wróci pełny zespół. Steel guitar może wprowadzić długie linie niemożliwe do frazowania w ten sam sposób na standardowej gitarze elektrycznej. Czyste i przesterowane brzmienia Howe'a zajmują różne relacje z klawiszami Wakemana i basem Squire'a. Długi dokument może dać tym decyzjom wystarczająco dużo miejsca, by wyglądały jak aranżacja, a nie fetyszyzm sprzętowy.
Jest to szczególnie użyteczne dla RetroForge, ponieważ przyszłe strony instrumentów mogą łączyć się z tym filmem bez redukowania artykułu do lokowania produktów. Gitara staje się historycznie istotna wtedy, gdy kompozycja wymaga konkretnej roli. Materiał z trasy pokazuje te role wyraźnie.
Rick Wakeman jest jednocześnie uczestnikiem i komentatorem, co pomaga dokumentowi uniknąć nabożności
Wakeman zawsze był niezwykle skłonny żartować z teatralnych ekscesów rocka progresywnego, także z własnych. Ten humor dobrze służy Yesspeak, bo autoryzowany dokument trwający prawie trzy godziny mógłby z łatwością stać się monumentalny w najgorszym możliwym sensie. Jego obecność pozwala filmowi przyznać istnienie peleryn, ścian klawiszy i zwykłego absurdu przewożenia ogromnych ilości sprzętu po całym świecie bez traktowania samej muzyki jak żartu.
To połączenie ma znaczenie, ponieważ historiografia rocka progresywnego przez lata tkwiła pomiędzy kultem a szyderstwem. Wakeman pokazuje, że muzyk może traktować kompozycję i wykonanie poważnie, jednocześnie rozpoznając, że część otaczającej je ikonografii jest zabawna.
Daje również użyteczną perspektywę na wielokrotne odchodzenie i wracanie do Yes. Niestabilność składu bywa opisywana jako dowód, że członkowie zespołu nie potrafili się dogadać; w rzeczywistości kariery obejmują presję finansową, zdrowie, spory artystyczne i różne wyobrażenia o tym, czym grupa powinna się stać. Członek powracający może czasem wyjaśnić historię zespołu lepiej niż ktoś, kto pozostał w nim bez przerwy. Wakeman widział Yes z obu tych pozycji.
Rola Alana White'a staje się wyraźniejsza, gdy film przestaje traktować go jako „perkusistę po Brufordzie”
White dołączył do Yes w 1972 roku pod ogromną presją, zastępując Billa Bruforda właśnie wtedy, gdy zespół zabierał Close to the Edge w trasę. W czasie realizacji Yesspeak był perkusistą grupy od trzech dekad. Taki okres powinien historycznie zepchnąć porównanie z Brufordem na dalszy plan, a jednak dyskusje o klasycznym Yes nadal często organizowane są wokół tego kontrastu. Film daje White'owi wystarczająco dużo przestrzeni, by istnieć jako muzyk z własną, wieloletnią relacją z repertuarem.
Jego gra współtworzyła Tales from Topographic Oceans, Relayer, Going for the One, Drama, 90125 i liczne późniejsze etapy działalności zespołu. Te nagrania nie wymagają od niego naśladowania Bruforda, ponieważ sama muzyka się zmienia. Dokument pomaga więc przywrócić podstawowy fakt, który skróty dyskograficzne potrafią zasłonić: White nie jest zastępcą, który po prostu nigdy nie odszedł. Stał się jednym z najdłużej działających architektów koncertowej tożsamości Yes.
Roger Daltrey jest nietypowym narratorem i właśnie dlatego przydatnym
Wybranie Rogera Daltreya z The Who na narratora długiego dokumentu o Yes mogło łatwo skończyć jako chwyt marketingowy. Jest wystarczająco sławny, by użyczyć projektowi autorytetu, a jednocześnie nie należy do wewnętrznej historii zespołu. Ten dystans działa na korzyść filmu.
Daltrey pochodzi z tej samej szerokiej generacji brytyjskiego rocka, ale reprezentuje niemal przeciwną mitologię publiczną. The Who kojarzą się z agresją, zwartymi wczesnymi singlami, fizycznym niszczeniem instrumentów na scenie i formą rock-opery, podczas gdy Yes stał się synonimem złożonych aranżacji, instrumentalnego popisu i kompozycji zajmujących całą stronę albumu. Jego głos nie brzmi więc jak insider Yes odczytujący zatwierdzoną wersję historii. Narracja zapewnia ciągłość, a członkowie zespołu dostarczają rzeczywistych, subiektywnych perspektyw. Ten podział pomaga dokumentowi uniknąć częstego problemu autoryzowanych filmów, w których grupa tak całkowicie opowiada własną legendę, że nie pozostaje żadna rama zewnętrzna. Daltrey nie czyni filmu obiektywnym. Nadaje mu inną fakturę.
Współczesne ujęcia z trasy nie pozwalają dokumentowi stać się wyłącznie ćwiczeniem z dziedzictwa
Historia tworzona podczas aktywnej trasy ma przewagę nad retrospektywą wyprodukowaną po zakończeniu działalności. Zespół wciąż musi udowodnić, że muzyka działa w czasie teraźniejszym.
Materiał z 2003 roku nieustannie przerywa więc archiwalia współczesnymi występami, podróżą i ujęciami zza kulis. Muzycy są starsi, kontekst się zmienił, a publiczność obejmuje ludzi, którzy poznali Yes w kilku różnych epokach.
Tworzy to produktywne napięcie wokół idei 35-lecia. Rocznice zapraszają do konserwowania przeszłości; trasa wymaga fizycznego wykonania. Utwór napisany dekady wcześniej nadal musi zostać zagrany teraz, przez obecne ciała muzyków, na obecnych instrumentach i z użyciem obecnych systemów technicznych. Film może świętować historię, jednocześnie pokazując pracę niezbędną do jej kontynuowania. To o wiele ciekawsze niż zwykłe pokazywanie starych okładek albumów, podczas gdy narrator odczytuje listę osiągnięć.
75-minutowej wersji kinowej i 169-minutowego DVD nie należy traktować jako tego samego montażu
Historia wydania zawiera ważne rozróżnienie wersji. Znacznie skrócona prezentacja, powszechnie katalogowana jako około 75-minutowa, została pokazana kinowo w Stanach Zjednoczonych 26 stycznia 2004 roku jako część specjalnego wydarzenia obejmującego również akustyczny występ Yes na żywo. Rozszerzony dokument na domowym wideo trwa 169 minut. Różnica jest niemal długością drugiego filmu. Baza danych, która zapisuje po prostu „runtime: 169 min”, ryzykuje błędnym opisem współczesnych relacji z wydarzenia kinowego, podczas gdy wpis 75 minut sprawia, że DVD wygląda dramatycznie niepoprawnie. Obie wartości mogą być prawdziwe, ponieważ opisują różne prezentacje. DVD dodaje również wyłącznie dźwiękową wersję koncertowego setu z 2003 roku, co po raz kolejny sprawia, że czas trwania całego pakietu różni się od czasu trwania dokumentu. Dla RetroForge najczystszą strukturą jest jeden projekt dokumentalny z jasno zidentyfikowanymi wersjami kinową i rozszerzoną.
Film powstał tuż przed momentem, kiedy opowieści o klasycznym składzie nie dało się już powtórzyć
W 2003 roku Anderson, Howe, Squire, Wakeman i White mogli usiąść w ramach jednego projektu i omawiać wspólną historię, jednocześnie nadal ją wykonywać. Późniejsze lata sprawiły, że dokładnie taka konfiguracja stawała się coraz trudniejsza do odtworzenia.
Problemy zdrowotne, odejścia i śmierć Squire'a zmieniły Yes na zawsze. Powstawały różne koncertowe wersje zespołu, a spory o legitymację stały się częścią jego późniejszej historii. Nadaje to Yesspeak ciężar emocjonalny, którego film nie miał w momencie premiery. Dokument nie wie, że rejestruje zamykające się okno. To sprawia, że długie wywiady są bardziej wartościowe, a nie bardziej sentymentalne. Członkowie wypowiadają się jako pracujący muzycy, a nie ostatni żyjący świadkowie ukończonej epoki.
Niemal trzygodzinny dokument o Yes nadal jest selektywny, co stanowi najlepszy powód, by oglądać go obok reszty Screening Room
Rozszerzony czas trwania rozwiązuje wiele problemów, ale nie wszystkie. Peter Banks, Tony Kaye, Bill Bruford, Patrick Moraz, Trevor Horn, Geoff Downes i Trevor Rabin nie mogą wszyscy dostać tyle samo miejsca co aktywny skład z 2003 roku bez przekształcenia projektu w serial. Ograniczenie staje się mniej dotkliwe, gdy RetroForge może prowadzić linkami na zewnątrz.
Yessongs pokazuje konfigurację sceniczną z 1972 roku, gdy White był w zespole od niedawna. Inne dokumenty o artystach i strony albumów mogą przywrócić transformację lat 80., rolę Bruforda oraz mniej znane odgałęzienia historii. Yesspeak nie musi stawać się pełną historią. Jego prawdziwą siłą jest danie pięciu muzykom wystarczającej ilości czasu, by mogli opisać, jak po trzydziestu pięciu latach wyglądało bycie Yes.
Uwaga dotycząca oglądania i kolekcjonowania
Traktuj 169-minutowy rozszerzony dokument jako główne dzieło w wydaniu domowym. Zachowaj osobno około 75-minutową amerykańską wersję wydarzenia kinowego, ponieważ była to materialnie krótsza prezentacja pokazywana przed powiązanym akustycznym występem na żywo. Wyłącznie dźwiękowy koncert z 2003 roku na DVD jest materiałem dodatkowym, a nie częścią czasu trwania dokumentu.